Edukacja

Handel balansuje na granicy opłacalności

Jakie są największe salony mebli i oświetlenia w Polsce?

Handel balansuje na granicy opłacalności

Dane finansowe największych salonów mebli i oświetlenia w Polsce nie pozostawiają żadnych złudzeń: sytuacja handlu w 2011 r. – w porównaniu do 2010 r. – znacznie się pogorszyła.

Reklama
Banner All4Wood 2024 - 750x100

Rentowność branży stawia wręcz pod dużym znakiem zapytania sens prowadzenia biznesu. Wyjściem z sytuacji wydaje się być konsolidacja branży i powstanie silniejszych podmiotów wykorzystujących efekt zwiększonej skali działania. Czy największe salony mebli skorzystają z tej szansy?

Jakie są największe salony mebli?

Zestawienie największych salonów mebli i oświetlenia w Polsce otwiera – podobnie, jak przed rokiem – spółka IKEA Retail z przychodami netto w wysokości ponad 1,71 mld zł. Na drugim miejscu uplasowała się firma Jysk (przychody netto w wysokości ok. 1,04 mld zł). Trzecie miejsce zajęło Katowickie Przedsiębiorstwo Meblowe Agata (ponad 456,55 mln zł), czwarte – Meble – Black Red White (ok. 451,16 mln zł), a piąte – krakowska firma Abra (blisko 234 mln zł). W porównaniu w ubiegłoroczną czołówką nastąpiła tylko jedna zmiana: miejscami zamieniły się KPM Agata i Meble – Black Red White.

Największy wzrost przychodów miała firma Intertrend Polska (o blisko 142,7 mln zł). Kolejne miejsca zajmują: IKEA Retail (wzrost o ponad 110,44 mln zł), Jysk (ok. 70,55 mln zł), KPM Agata (ok. 59,42 mln zł) i Duka Polska (ponad 25,66 mln zł). Dla odmiany największe spadki przychodów zanotowały firmy: Kontap (o ponad 26,46 mln zł), Abra (ok. 23,51 mln zł), MBS (ponad 19,23 mln zł), Emka Meble (ponad 18,46 mln zł) i KMK Kolekcja Mebli (ponad 11,45 mln zł).

ZOBACZ TAKŻE: Co dalej z handlem meblami?

Największym zyskiem netto mogą pochwalić się: Jysk (blisko 26,6 mln zł), Kanlux (ponad 14,78 mln zł), Vorwerk Polska (ponad 7,43 mln zł), APR (ponad 6,53 mln zł) i Osram (prawie 5,52 mln zł).

Na przeciwległym biegunie są przedsiębiorstwa o najwyższej stracie netto: Meble – Black Red White (prawie 15,5 mln zł), Emka Meble (prawie 5,8 mln zł), Duka Polska (ponad 4,47 mln zł), Markslojd (blisko 4,4 mln zł) i Kontap (ponad 3,85 mln zł).

Kryzys w handlu meblami w Polsce

Jeżeli chodzi o wszystkie firmy z zestawienia, to ich łączne przychody netto ze sprzedaży produktów, towarów i materiałów zamknęły się kwotą 7,15 mld zł (rok wcześniej przychody tych samych 300 firm wynosiły 6,67 mld zł). Środki trwałe wynosiły łącznie 1,36 mld zł, aktywa obrotowe – 2,2 mld zł, zapasy – 1,1 mld zł, środki pieniężne i inne aktywa pieniężne – niewiele ponad 285 mln zł, aktywa razem – blisko 4,82 mld zł, kapitał (fundusz własny) – 1,56 mld zł, zysk netto – niespełna 81 mln zł, zobowiązania długoterminowe – 1,31 mld zł, natomiast zobowiązania krótkoterminowe – 1,76 mld zł.

ZOBACZ TAKŻE: Po kilku latach tłustych nastały chude…

Co wynika z tych liczb? Najkrótsza odpowiedź na to pytanie brzmi: w handlu meblami w Polsce pogłębia się kryzys. Jego odzwierciedleniem są spadki podstawowych wskaźników finansowych. Wskaźnik rentowności aktywów (ROA) w 2011 r. stanowi zaledwie 0,37 wartości z roku 2010 – nastąpił spadek z 4,59% do 1,68%. Znaczne spadki wystąpiły również w przypadku rentowności kapitału własnego (ROE) – z 11,7% w 2010 r. do 5,2% w roku 2011. Z pewnością poziom zwrotu kapitału własnego jest na poziomie niesatysfakcjonującym właścicieli. Podobną stopę zwrotu mogą oni osiągnąć z bezpiecznych inwestycji w lokaty bankowe, czy inwestycji w obligacje skarbowe.

Wskaźnik rentowności sprzedaży (ROS) spadł w 2011 r. blisko o połowę. Ukształtował się on na poziomie 1,13%, podczas gdy w roku 2010 rentowność sprzedaży wynosiła 2,62%. Dowodzi to spadku marż stosowanych przez firmy handlowe. Wydaje się, że poprzez obniżkę marży firmy handlowe próbują zachęcić klientów do dokonania zakupów. Potwierdzeniem tego faktu jest wzrost przychodów ze sprzedaży o 7,22%. Przy czym w przypadku 164 firm nastąpił wzrost sprzedaży, a w 136 firmach – spadek.

Największe salony mebli w coraz gorszej sytuacji

Złą kondycję handlu odzwierciedla również wzrost ogólnego zadłużenia z 57,18% w roku 2010 do 63,93% w roku 2011. Pogłębia się zatem problem z terminowym regulowaniem zobowiązań. Płatności są odraczane w czasie z powodu braków środków pieniężnych. Świadczy o tym również nieznaczny spadek płynności bieżącej w stosunku do 2010 roku – z 1,26 do 1,25.

ZOBACZ TAKŻE: Będzie gorzej czy inaczej?

Podsumowując: sytuacja firm handlowych w roku 2011 znacznie się pogorszyła. Rentowność branży osiąga poziomy zdecydowanie nieatrakcyjne i stawia pod dużym znakiem zapytania sens prowadzenia biznesu. Część firm z pewnością ograniczy swoją działalność. Ratunkiem może być konsolidacja branży, dzięki której powstaną silniejsze podmioty wykorzystujące efekt zwiększonej skali działania. Ożywienie w branży budowlanej (jeżeli nastąpi) powinno również w znacznym stopniu polepszyć sytuację branży.

TEKST: Marek Hryniewicki

Artykuł został opublikowany w dodatku do miesięcznika BIZNES.meble.pl: „Złota 200 – zestawienie największych salonów mebli i oświetlenia” (edycja 2012)