Design

Zawód: czarodziej

Zawód: czarodziej

Z jego magicznego kapelusza wyskakują nie tylko króliki, ale też goryle, psy, a nawet misie. Z jego ust padają ważne słowa o firmach, które nie mają przed sobą przyszłości, bo nie korzystają z Internetu we właściwy sposób. 

Słynący z ekscentrycznych pomysłów Stefano Giovannoni mieszka i pracuje w Mediolanie. Jest absolwentem architektury na Uniwersytecie we Florencji. Popularność i uznanie przyniosły mu jednak projekty, które realizował we współpracy z takimi firmami, jak: Alessi, Fiat, Ghidini 1961, Laufen, Lavazza, LG Hausys, Magis, Oras, Samsung, Siemens, Veneta Cucine czy Vondom. Gdyby sukces mierzyć wielkością sprzedaży, to niejeden projektant mógłby mu pozazdrościć imponujących wyników – ponad 10 milionów sprzedanych egzemplarzy – kolekcji „Girotondo”, którą zaprojektował dla marki Alessi.

Czas wziąć sprawy w swoje ręce

Każdy, kto w kwietniu 2016 r., podczas Milan Design Week, spacerował po stolicy Lombardii, nie mógł nie zauważyć imponujących bilboardów zapowiadających premierę Qeeboo. To marka projektowa nowej generacji, którą stworzył Stefano Giovannoni. Jej cel został od początku jasno określony – produkcja niedrogich mebli i przedmiotów formowanych wtryskowo z tworzywa sztucznego. Włoch do współpracy zaprosił kilkoro znanych twórców, takich jak Andre Branzi, Gabriele Chiave, Marcel Wanders, Richard Hutten i Nika Zupanc. Wybrał tak zróżnicowaną grupę projektantów nie tylko dlatego, że przez lata byli swoimi powiernikami, ale także dlatego, że każdy z nich jest w stanie zbudować silną narrację poprzez formy, które zapewniają wysoki poziom wartości emocjonalnej. Giovannoni nie miał oporów przed tym, by odsłonić kulisy powstawania marki. Do jej uruchomienia potrzebne było zainwestowanie 2 mln euro, dzięki którym Qeeboo zakupiło sprzęt do wtrysku i formowania rotacyjnego, a także inne narzędzia do renderowania powierzchni i wykończeni, w celu wyprodukowania kolekcji. Założyciel wiedział od początku, że chce pominąć tradycyjne sposoby dystrybucji, zlecając logistykę i magazynowanie na zewnątrz, aby móc skupić się tylko na tym, co jest najważniejsze dla rozwoju firmy – projektowaniu i produkcji. Produkcja we Włoszech i w Chinach umożliwiła wykorzystanie odrębnej wiedzy produkcyjnej. To wszystko pozwoliło na premierowe zaprezentowanie 25 plastikowych obiektów, wśród których znalazły się krzesła, stoły, lampy i akcesoria, zrealizowane dzięki zaawansowanym technologiom przemysłowym.

Komentarz do rzeczywistości

Rok przed powstaniem Qeeboo – w 2015 r. – Stefano Giovannoni zasugerował, że większość marek meblowych i oświetleniowych zniknie za 5 lat, gdy Internet zrewolucjonizuje sposób dystrybucji produktów. Minęło 5 lat. Rzeczywiście Internet zrewolucjonizował funkcjonowanie firm, ale czy doprowadził do ich zamykania? Już prędzej szalejąca na świecie pandemia, która tak mocno dała się Włochom we znaki, mogła spowodować problemy w wielu przedsiębiorstwach.

Cofnijmy się jednak o 5 lat. Podczas Design Indaba 2015 w Kapsztadzie, projektant powiedział: Myślę, że stary świat dystrybucji dobiega końca. Stefano Giovannoni przewidywał wtedy, że pojawią się nowe marki internetowe, które będą sprzedawały produkty bezpośrednio konsumentom, obniżając ceny stosowane przez tradycyjnych sprzedawców detalicznych nawet o 50%. Przyszłość będzie opierać się na przenoszeniu produktów z produkcji bezpośrednio do użytkownika końcowego – oświadczył w Kapsztadzie Włoch. Po czym dodał: Rezultatem będzie dramatyczny spadek cen, ponieważ nowe marki internetowe posiadające zasoby do inwestowania w tanie i masowe produkty o dużej objętości, będą w stanie ominąć dystrybutorów i sprzedawców detalicznych i przekazać oszczędności konsumentom. Jak twierdził projektant, rynki produktów, takich jak meble, oświetlenie i akcesoria łazienkowe są już nasycone, a firmy działające w tych sektorach nie zdołały wypracować silnej obecności lub strategii online.

To nie koniec kontrowersyjnych opinii, których autorem jest Stefano Giovannoni. Według niego projektanci powinni zacząć działać bardziej jak przedsiębiorcy, odchodząc od obecnego modelu, w którym przechodzą od marki do marki, tworząc produkty, które nieznacznie się od siebie różnią. To niedorzeczne, że wszystkie dzisiejsze firmy współpracują z tymi samymi projektantami – powiedział Włoch. Jego zdaniem projektanci powinni dążyć do zakładania własnych marek i kontrolowania wszystkiego, od produktu po sprzedaż detaliczną.

Jeśli weźmiemy pod uwagę ostatnie dwie dekady, najciekawszych doświadczeń dostarczali nam projektanci, którzy stworzyli własne marki – zauważył Stefano Giovannoni. To np. Tom Dixon lub Marcel Wanders z Moooi. Są to, jeśli spojrzymy wstecz, najbardziej interesujące i opłacalne doświadczenia. Internet daje projektantom więcej możliwości wejścia na rynek, więc myślę, że w przyszłości projektowanie może być związane z własną marką, tak jak w modzie.

Więcej w miesięczniku „BIZNES.meble.pl” 11/2020, w wydaniu on-line TUTAJ.
 

TEKST: Anna Szypulska

Napisz do autorki:

a.szypulska@meble.pl