Branża

Kierunek: innowacje

Fot. Ligna 2019.

Kierunek: innowacje

W artykule o potrzebie wdrażania innowacji w branży meblarskiej, już w tytule, autor – Przemysław Karlik – zadaje pytanie: „Czy koronawirus przyspieszy trend innowacji w branży meblarskiej?” Przypomina też, że eksperci wskazują, iż pandemia koronawirusa ma pozytywny wpływ na stan środowiska.

Zmniejszenie aktywności gospodarczej, transportu lotniczego i samochodowego znacząco zmniejszyło presję działalności człowieka na środowisko przyrodnicze. Wszędzie tam, gdzie rządy ogłaszają kwarantannę czy ograniczenia dla działalności ludzi, zmniejsza się wielkość emisji do środowiska, poprawia się stan jakości powietrza i wody. Jednak musimy mieć świadomość, że to jest wpływ krótkotrwały.

Sytuacja jest bezprecedensowa. Jakby zagrożeń dla świata było mało, może nas czekać jedna z najgorszych susz w historii Polski. Naukowcy ostrzegają, że może być to najgorsza susza od lat, a jej konsekwencje mogą okazać się równie dalekosiężne jak pandemii koronawirusa.

W wielu rejonach Polski opadów nie było od tygodni. Eksperci ostrzegają przed ekstremalnie niskim stanem rzek. A to dopiero początek problemów. Przybiorą one na sile, gdy przyjdzie lato. Zdaniem synoptyków, będzie ono wyjątkowo gorące. Przed nami zatem największa susza od lat.

Według rodzimych przedsiębiorców należy się spodziewać „suszy” także w branży meblarskiej, bowiem pandemia COVID-19 i związane z nią ograniczenia są głównym czynnikiem oddziałującym na kondycję polskich przedsiębiorstw i rynek pracy już od niemal trzech miesięcy. Istotne ograniczenia aktywności gospodarczej są też coraz mocniej odczuwane przez firmy.

Z licznych rozmów, które prowadziłem ostatnimi czasy z właścicielami firm sektora MSP branży meblarskiej wynika, że sytuacja w kraju nie wygląda najlepiej. Rząd co prawda zaproponował instrumenty związane z ochroną przedsiębiorców, ale w opinii moich rozmówców są one na tyle niewystarczające, a procedury tak zawiłe, że nie ma nawet o czym rozmawiać. Dość powiedzieć, że weryfikacja składanych wniosków o pomoc w różnych instytucjach trwa w nieskończoność, a większość z nich została już na wstępnym etapie odrzucona. Sytuacja ekonomiczna wielu firm stoi więc pod znakiem zapytania, a przedsiębiorcy wpadają w spiralę zadłużenia.

Rządowa tzw. tarcza antykryzysowa, zdaniem producentów mebli, nie wystarczy, by ocalić branżę. Kluczowe jest, aby pomoc nie różnicowała polskich firm np. ze względu na ich wielkość, bowiem problem dotyczy zarówno wielkich korporacji, jak i małych przedsiębiorstw.

Nie tylko wielkie korporacje walczą teraz o to, by kryzys nie zdmuchnął ich z rynku. Firmy z sektora MSP też są zmuszone ciąć wydatki i zmniejszać zespoły. Gospodarka to sieć naczyń połączonych i nigdy nie widać tego tak jasno, jak w czasach kryzysu. Gdy u klienta czy partnera dzieje się źle, zagrożona jest płynność np. mniejszego dostawcy. Jedno z najważniejszych pytań, jakie stawiają sobie dziś przedsiębiorcy, to: jaką strategię przyjąć w tych bezprecedensowych, niepewnych czasach i gdzie dokonać cięć. W rozważaniach brane są pod uwagę różne warianty i możliwości z likwidacją, czy zamknięciem firm włącznie.

Optymizmem napawa jednak fakt, że mimo globalnego kryzysu są rodzimi przedsiębiorcy, którzy widzą w niedalekiej przyszłości szansę na rozwój swoich biznesów. Pytani przeze mnie podkreślają, że myślą o wdrażaniu różnego rodzaju innowacji. Oczywiście w ślad za tym pojawia się też szereg wątpliwości dotyczących obszarów ich wdrażania, tj. automatyzacji, robotyzacji, digitalizacji czy rynku pracy. Są też i tacy, którzy z punktu widzenia pracownika przestrzegają przed różnego rodzaju zagrożeniami, upatrując np. w robotyzacji zagrożenie swoich miejsc pracy.

Tymczasem ostatnie tygodnie globalnej pandemii dobitnie pokazały, że roboty nie zabierają miejsc pracy i są sprzymierzeńcami. Mają też szansę na zmianę sektora meblarskiego. Robotyzacja procesów biznesowych w meblarstwie wydaje się konieczna i nieunikniona. Rozwój automatyzacji procesów będzie bowiem jednym z głównych czynników decydujących o konkurencyjności przedsiębiorstw meblarskich w ciągu kilku, ba powiem więcej – kilkunastu najbliższych lat. Co prawda pandemia będzie mieć wybitny wpływ na rynek, także na odwrócenie trendu na rynku pracy, gdzie znowu będziemy mieć rynek pracodawcy, jednak nie da się zatrzymać machiny, która ruszyła.

To właśnie czas obowiązkowej globalnej kwarantanny pokazuje, że świata nie da się zatrzymać, ale na szczęście roboty czy inteligentne programy działające w sieci mogą wykonać część pracy ludzi i chronić środowisko, a także ludzkie zdrowie i życie. Oczywiście skutkiem ubocznym wyścigu robotów będą znikające, popularne dziś zawody, ale w mej ocenie nadchodząca automatyzacja przyniesie ogromne oszczędności, zwiększenie wydajności i efektywności firm.

Pojawią się nowe zawody, nowe potrzeby w zakresie ludzkich kompetencji opierające się o kreatywność, umiejętność rozwiązywania problemów, planowanie i przynajmniej podstawową wiedzę z zakresu automatyki czy programowania. Pandemia nie będzie trwała w nieskończoność, zatem jest to dobry czas do tego, aby przygotować się na zmiany.

Tekst: Przemysław Karlik

Autor jest prezesem Zarządu Fundacji Instytut Rozwoju Myśli Ekologicznej

Więcej w miesięczniku „BIZNES meble.pl” 6-7/2020, w wydaniu on-line TUTAJ.