Branża

Niedozwolone naśladownictwo mebli

Iwona Jakubiak vel Wojtczak, rzecznik patentowy, prawnik, prowadzi dział IP w SLS Seredyński Sandurski Kancelaria Radców Prawnych.

Niedozwolone naśladownictwo mebli

O znaczeniu designu produktów w branży meblarskiej nikogo nie trzeba przekonywać. To, jak wygląda mebel decyduje o jego sukcesie na rynku, o zyskach z jego sprzedaży, ale i o kształtowaniu wizerunku jego producenta i sprzedawcy. Dobry projekt mebla jest kuszącym kąskiem dla konkurencji. Kiedy wolno inspirować się cudzym pomysłem na mebel, a kiedy mamy do czynienia z niedozwolonym naśladownictwem? Jakie konsekwencje powoduje niedozwolone naśladownictwo mebli?

Reklama
visby.pl banner z promocją na łóżko

Wielotygodniowy proces projektowania mebla, wprowadzenie go na rynek, promowanie, ochrona prawna i wreszcie zbudowanie identyfikacji producenta mebla na rynku wiążą się z wysiłkami, które nie powinny być wyzyskiwane przez konkurentów. Prawo chroni te wartości. Nie zakazuje jednak całkowicie naśladowania produktów, ponieważ wykorzystywanie doświadczeń innych przedsiębiorców prowadzi do rozwoju gospodarczego. Gdzie wobec tego prawo stawia granicę: dozwolone a niedozwolone naśladownictwo mebli?

Wygląd mebla jest w Polsce chroniony przed niedozwolonym naśladownictwem na gruncie trzech regulacji:

  • praw własności przemysłowej,
  • zwalczania nieuczciwej konkurencji,
  • praw autorskich.

Ochrona wynikająca z pierwszej z tych regulacji przysługuje tylko tym osobom, które zarejestrują design swojego mebla w urzędzie. Na terenie Polski obowiązują prawa wynikające z rejestracji w Urzędzie Patentowym RP w Warszawie i w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej w Alicante. Natomiast ochrona wynikająca z regulacji dotyczących zwalczania nieuczciwej konkurencji oraz praw autorskich jest niezależna od jakiejkolwiek rejestracji wizerunku mebla.

Najczęstszymi podstawami roszczeń z tytułu naśladownictwa produktów są prawa własności przemysłowej i ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Takie podstawy pojawiły się na przykład w sporze o łóżka „Kacper”, który dotarł aż do Sądu Najwyższego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2016 r., II CSK 282/15).

Niedozwolone naśladownictwo mebli a regulacje unijne

Stosunkowo najłatwiejszy do wyegzekwowania sposób ochrony, to ochrona opierająca się o prawa z rejestracji wzorów przemysłowych czy wspólnotowych. Obecnie na terenie Polski obowiązują dziesiątki tysięcy takich praw do wzorów mebli – zarówno praw polskich, jak i unijnych. Chronią one wzór przez 5 lat z możliwością przedłużenia ochrony w sumie aż do 25 lat. Prawa z rejestracji  wzorów pozwalają zakazać konkurentom czynności wytwarzania, sprzedawania, a nawet składowania produktu, w którym zarejestrowany wzór zawarto.

Jeśli na zorientowanym użytkowniku produkt, który pojawia się na rynku nie wywołuje odmiennego ogólnego wrażenia niż wzór zarejestrowany, można zakazać korzystania z niego. Nie jest więc tutaj istotne wprowadzenie w błąd klienta mebli. Liczy się spojrzenie użytkownika poinformowanego, np. sprzedawcy mebli, który uznaje, że produkt i wzór wywołują podobne ogólne wrażenie. Ważne jest też tutaj to, czy potencjalny naruszający miał możliwość wykonać wzór inny. Jeśli miał cały wachlarz możliwości, a mimo to oparł się na wcześniejszym wzorze, łatwiej będzie zarzucić mu naruszenie.

Od ochrony wynikającej z rejestracji wzoru przewidziano szereg wyjątków. Przykładowo, prawo z rejestracji wzoru nie obejmuje cech produktu wynikających wyłącznie z jego funkcji technicznej oraz takich, które muszą być odtworzone w dokładnej formie i wymiarach w celu umożliwienia połączenia go lub współdziałania z innym produktem.

Pamiętajmy o tym, że jeśli mebel nielegalnie naśladujący cudzy wzór produkuje ktoś inny, a my go sprzedajemy, to również możemy ponieść odpowiedzialność za naruszenie. Przykładowo, jeśli produkcja mebla odbywa się niezależnie w Chinach, a polski importer wprowadza mebel na polski rynek, ponosi za to analogiczną odpowiedzialność jak polski producent.

Jak zwalczać nieuczciwą konkurencję?

Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji chroni przed popełnianiem czynów niezgodnych z prawem lub dobrymi obyczajami, godzących w interes konkurentów czy klientów. Czyn nieuczciwej konkurencji to np. naśladowanie gotowego produktu, polegające na tym, że za pomocą technicznych środków reprodukcji kopiuje się zewnętrzną postać produktu, jeżeli może wprowadzić klientów w błąd co do tożsamości producenta lub produktu. Na gruncie tego przepisu prawo chroni więc przed wprowadzeniem w błąd, a więc sytuacją, w której klient powiąże ze sobą same meble albo ich producentów. Ochrona przysługuje wtedy, gdy wprowadzenia w błąd wynika z tego, że w środkami technicznymi skopiowano wygląd produktu.

Nie chodzi więc o sytuację, gdy nie ma miejsca „kopiowanie” czy też gdy ma miejsce kopiowanie tylko ręczne, jednorazowe. Przepisy pozwalają też na naśladowanie funkcjonalnych produktu, w tym budowy, konstrukcji i formy zapewniającej jego użyteczność. Jeżeli naśladowanie cech funkcjonalnych gotowego produktu wymaga uwzględnienia jego charakterystycznej formy, co może wprowadzić klientów w błąd co do tożsamości producenta lub produktu, naśladowca musi odpowiednio oznaczyć produkt.

Warto mieć na uwadze, że ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji chroni nie tylko przed wprowadzeniem w błąd, ale także na przykład przed pasożytowaniem na renomie, pozycji rynkowej konkurenta, czy przed nieuczciwym wyzyskaniem wysiłków i nakładów konkurenta na wdrożenie i promowanie produktu.

Wzornictwo przemysłowe można także objąć ochroną prawami autorskimi. Jeśli wzór stanowi utwór, czyli przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, prawo chroni przed wykorzystaniem samego wzoru i jego opracowań bez zgody uprawnionego. Prawo pozwala jednak na to, żeby na rynku funkcjonowały utwory inspirowane. Jeśli więc mamy do czynienia z produktem innym, choć bazującym na podobnym pomyśle, jego sprzedaż jest legalna. Tak samo dozwolone jest posługiwanie się na rynku tym samym wzorem mebla, jeśli dwie osoby stworzyły go niezależnie od siebie (tzw. twórczość równoległa). Przepisy prawa autorskiego stosuje się jednak dość rzadko w typowych sporach o naśladownictwo mebli.

Naśladownictwo mebli – co można, a czego nie można?

Wszystkie wymienione regulacje pozwalają na wysuwanie na drodze polubownej czy też w procesie podobnych roszczeń. Są to przede wszystkim roszczenia o zaniechanie naruszeń, o publikację oświadczenia, ale także roszczenia pieniężne, na przykład o odszkodowanie. Wbrew pozorom, to niekoniecznie żądania zapłaty są najdotkliwsze. Często najgorszą sankcją jest konieczność opublikowania oświadczenia o tym, że przedsiębiorca kopiował cudzy wzór. Taka wiadomość potrafi potężnie uderzyć w wizerunek przedsiębiorcy. Przepisy przewidują też instrumenty prawa karnego, które można zastosować w takich sytuacjach.

Gdy wyjaśniam Klientom kwestie możliwości wysunięcia roszczeń z tytułu naruszeń, zawsze pojawia się pytanie o skuteczność postępowań. Jak widać, granica pomiędzy dozwolonym i niedozwolonym naśladownictwem jest płynna. Ustawodawca założył, że będzie chronić przed stosowaniem produktów podobnych do wzorów zarejestrowanych, wprowadzeniem klientów w błąd, przed wykorzystaniem renomy i wysiłków konkurentów, przed plagiatem. Prawo nie zakazuje jednak naśladowania jako takiego, przede wszystkim, nie zakazuje wykorzystania pomysłu, koncepcji, idei produktu.

Wiedząc o tym, nie można ukrywać, że spory o naruszenia związane z designem mebli potrafią być trudne i długotrwałe. Część sporów o prawa do designu mebli kończy się na etapie przesądowym – to najczęściej najlepsze rozwiązanie dla obu stron sporu. Część sporów jednak trafia do sądu.

Jeśli są to postępowania o naruszenie wzorów zarejestrowanych – sprawa jest prostsza. Powód przedstawia dowód rejestracji, działania drugiej strony i wskazuje na naruszenie. Jeśli jednak chce oprzeć swoje roszczenia na ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czy prawie autorskim, musi wykazać szereg innych okoliczności i dowodów na nie, co bywa uciążliwe.

Najlepsza jest ugoda

W trakcie postępowań sądowych często stosuje się tzw. zabezpieczenia roszczeń. To przede wszystkim zakazy produkowania danego mebla przez okres trwania procesu. Jest to instrument dotkliwy dla pozwanego – ale i w pewnym stopniu ryzykowny dla powoda. Jeśli ostatecznie powód przegra proces, druga strona będzie mogła od niego żądać odszkodowania za szkody wynikłe z zabezpieczenia.  Jeśli zaś wygra proces – będzie mógł egzekwować swoje prawa. Natomiast jeśli na przykład pozwany nie zaprzestanie sprzedaży produktów, będzie mogła zostać nałożona na niego kara pieniężna.

Ponieważ prowadzenie sporu sądowego z zakresu praw własności intelektualnej jest kosztowne, często strony decydują się na ugodę. Ugodę zawarto na przykład w sporze pomiędzy Black Red White a KAM o naruszenie praw związanych z frontami mebli „Olivia”. BRW ostatecznie zobowiązało się zaprzestać swojej działalności w zakresie podobnych mebli.

Innymi słowy, granice między dozwolonym a niedozwolonym naśladownictwem mebli są płynne. Naśladownictwo jako takie nie jest jednak zabronione. Prawo przewiduje wiele metod zwalczania niedozwolonego naśladownictwa. Ze względu na zawiłość niektórych sporów i koszty procesu sądowego często najlepszym rozwiązaniem jest ugoda między stronami.

TEKST: Iwona Jakubiak vel Wojtczak, rzecznik patentowy, prawnik, prowadzi dział IP w SLS Seredyński Sandurski Kancelaria Radców Prawnych.

Artykuł został opublikowany w miesięczniku BIZNES.meble.pl, nr 6-7/2017