Branża

Jak nas widzą?

891454099

Jak nas widzą?

 
W ciągu 10 lat nie brakowało gorących dyskusji o skuteczności wsparcia systemowego.
 
Po tegorocznych targach meblowych w Poznaniu, Helmut Merkel, redaktor naczelny niemieckiego magazynu „Möbelmarkt” powiedział: Oglądając prezentacje mniejszych i  średnich wystawców na targach „Meble Polska” w  Poznaniu zdałem sobie sprawę, że polski przemysł meblarski wciąż ma duży potencjał. Jeśli firmy te dokładnie przestudiują potrzeby rynków międzynarodowych, przyczynią się do dalszego sukcesu w  polskim eksporcie mebli. Powell Slaughter, senior redaktor „Furniture Today” ze Stanów Zjednoczonych mówił: Polscy producenci mają realną szansę w  Ameryce Północnej, a jeśli uda im się usprawnić łańcuch dostaw przez Atlantyk, ich doświadczenie w obsłudze istniejących rynków eksportowych przyniesie im korzyści. Z kolei Nesip Uzun wydawca tureckiego „Furniturk” był zdania, że polski przemysł meblarski jest w bardzo dobrym momencie pod względem wzornictwa, produkcji i rynku.
 
Targi wciąż pozostają jednym z  najchętniej wykorzystywanych narzędzi promocyjnych branży. Nie tylko te zagraniczne, na których polskie firmy prezentują się na autorskich stoiskach, ale też krajowe, jak „Meble Polska”, „Warsaw Home” czy nieodżałowane przez niektórych MTM w Ostródzie. W 2010 roku pisaliśmy, że targi w  Ostródzie, odbywające się wówczas od 16 lat, cieszą się w  branży opinią targów, które mogą pochwalić się najgrubszym w kraju portfelem zawieranych kontraktów. Po raz pierwszy targi odbyły się wówczas pod patronatem Polskiej Agencji Informacji i  Inwestycji Zagranicznych. W długofalowym planie, ideą była budowa centrum „Arena-Ostróda”.
 
Atuty równie mocne, co wsparcie?
 
W pierwszym wydaniu naszego miesięcznika opublikowaliśmy wywiad z  Wojciechem Gątkiewiczem, ówczesnym prezesem Zarządu i dyrektorem regionu Europa Wschodnia grupy Pfleiderer Grajewo, który na pytanie: jak wygląda sytuacja polskiej branży meblarskiej na tle Europy odpowiedział: Myślę, że polskie spółki są dużo bardziej elastyczne niż niemieckie czy francuskie. Dużo lepiej poradziły sobie z  kryzysem. Nadal mamy dużo tańszą siłę roboczą i  surowce, co daje nam możliwość skuteczniejszego konkurowania. Zagrożeniem mogą być problemy surowcowe, z  którymi w  ogromnym stopniu borykają się producenci z Hiszpanii czy Portugalii. Pod tym względem, w dużo lepszej sytuacji jest branża meblowa w Rosji. Sądzę jednak, że obecnie polskie meblarstwo nie jest zagrożone, bo jest to przemysł duży i nowoczesny. Niektóre polskie fabryki są imponujące i o wiele bardziej innowacyjne niż w Europie. Jest to – po prostu –  pierwsza liga.
 
Reklama
Meblarski-1000-banner-srodtekstowy-750x100-gif-miesiecznik-i-portal-informacyjny-branzy-meblarskiej-biznes-meble-pl

Tekst: Diana Nachiło

Więcej w miesięczniku „BIZNES.meble.pl” 8/2020, w wydaniu on-line TUTAJ

Napisz do autorki:

d.nachilo@meble.pl

W ciągu 10 lat na tej drodze nie brakowało gorących
dyskusji o skuteczności wsparcia systemowego.