Branża

Ciągle szukamy nowych rynków zbytu

Robert Klaudel, prezes Zarządu firmy Restol.

Ciągle szukamy nowych rynków zbytu

Robert Klaudel, prezes Zarządu firmy Restol, o historii i dniu dzisiejszym firmy, a także o aktualnej sytuacji w branży meblarskiej w Polsce.

W tym roku mija 25 lat od powstania firmy Restol. Początki działalności są dość nietypowe. Po pierwsze działalność rozpoczęła jeszcze w poprzednim ustroju, przed przemianami polityczno-gospodarczymi 1989 r. Po drugie powstała z połączenia trzech niezależnych zakładów rzemieślniczych. Firm meblarskich w Polsce, które zaczynały przed 1989 r. nie ma wiele, a tych, które powstały na skutek połączenia się kilku podmiotów – pewnie jeszcze mniej. Proszę zatem powiedzieć o pierwszych latach Restolu.

Reklama
visby.pl banner z promocją na łóżko

Restol powstał w 1988 roku jako jedna z pierwszych spółek prawa handlowego w Rzeszowie i na Podkarpaciu. W lutym tegoż roku czterej wspólnicy: Zygmunt Radek, Ryszard Babicz, Wiesław Kasprzyk i Jacek Podroużek, pod firmą PPiH Restol, założyli spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Jej podstawową działalnością miała być produkcja i sprzedaż mebli. Łącząc w ten sposób swoje wcześniejsze doświadczenia z prowadzenia zakładów rzemieślniczych i kumulując posiadane kapitały w jednej firmie, właściciele spółki postanowili rozpocząć działalność produkcyjną w hali po byłym PGR w Bratkowicach.

Początki działalności to intensywna praca wszystkich właścicieli, a także zatrudnionych pracowników, którzy, jak jedna rodzina, nie szczędząc trudu i czasu, budowali firmę praktycznie od zera w niewielkiej hali produkcyjnej. Pierwsze ścianki meblowe „Kuba” i „Kuba II”, wyprodukowane były z materiałów, jakie udało się zdobyć. Stopniowo płyta meblowa stała się bardziej dostępna, pojawiły się trendy kolorystyczne bieli i czerni, następnie mahoniu i sosny sękatej. W Restolu powstał pierwszy rozbudowany system meblowy o nazwie „Soft”.

W roku 1994 roku, jako członek-założyciel, firma nasza przystąpiła do Podkarpackiej Izby Przemysłowo-Handlowej w Rzeszowie, lokalnego forum prywatnych pracodawców. Firma rozwijała się bardzo dynamicznie. W 1998 roku zatrudniała ponad 190 osób. Miała największy w Rzeszowie salon meblowy przy ulicy Dąbrowskiego, a także własne studio mebli kuchennych. Restol stał się największym prywatnym pracodawcą gminy Świlcza, dając szansę rozwoju zawodowego wielu pracownikom Bratkowic, Rzeszowa i okolic.

Przez kilka lat Restol był wykonawcą na potrzeby Black Red White. Na czym polegała ta współpraca? Kiedy (i dlaczego) zapadła decyzja o zmianie strategii sprzedaży?

Współpraca z Black Red White rozpoczęta została w 1998 roku i trwała 4 lata. W tym okresie nastąpił dalszy rozwój firmy. Dla BRW Mielec frezowaliśmy fronty MDF – ponad 60 tys. m2 miesięcznie, a ponadto wykonywaliśmy elementy mebli oraz kompletne meble. Okres współpracy obie firmy oceniały bardzo pozytywnie, a jej zakończenie było wcześniej zaplanowane. Restol stał się firmą o największym doświadczeniu we frezowaniu MDF. Od 2002 roku Restol rozpoczął dynamiczny rozwój własnej linii produktowej oraz budowę kanałów dystrybucji obejmujących swym zasięgiem cały kraj. Obecnie produkujemy 13 systemów meblowych. Produkujemy fronty MDF w ponad 50 wzorach frezowania i oklejanych w ponad stu kolorach folii.

Produkujemy fronty akrylowe, lakierowane, patynowane i gięte, klientom oferujemy szkło i witraże do mebli kuchennych. Nasze fronty dostarczamy w 7 dni od daty złożenia zamówienia. Na fronty dajemy 5-letnią gwarancję. Mamy salon ekspozycyjny w Bratkowicach, z którego prowadzimy sprzedaż mebli i frontów. Współpracujemy z ponad 250 salonami meblowymi oraz 150 hurtowniami akcesoriów meblowych, studiami mebli kuchennych i indywidualnymi stolarzami. Jesteśmy laureatami nagród Gazela Biznesu, Lider Województwa Podkarpackiego, Wiarygodna Firma, Przejrzysta Firma oraz wyróżnienia Diament Meblarstwa. Dwukrotnie nasze ekspozycje na targach w Ostródzie i Poznaniu zdobyło wyróżnienie za przyjazne stoisko dla klienta i sprzyjające realizacji strategii marketingowej.

Restol korzystał z funduszy unijnych. Na co zostały przeznaczone i wykorzystane?

W latach 2002-2012 firma intensywnie inwestowała w rozwój technologii, bazy logistycznej, systemu ERP oraz w szkolenia pracowników. Skala tych inwestycji to ponad 12 mln zł z czego 2,5 mln zł pochodziło z dotacji z UE. Zakupiliśmy nowoczesne centra obróbcze, prasy 2D i 3D, nowoczesne pilarki i okleiniarki, kompletną linię do produkcji frontów ramkowych. Zmodernizowaliśmy transport wewnętrzny. Wybudowaliśmy nowoczesną kotłownię, wykorzystującą w procesie spalania wysokotermicznego nasze odpady produkcyjne. Dzięki temu mamy tanią, wytwarzaną zgodnie z ustawą o ochronie środowiska, energię cieplną wykorzystywaną do ogrzewania hal, a także w procesach technologicznych. Intensywnie inwestowaliśmy w szkolenia pracowników w zakresie: marketingu, technik sprzedaży, obsługi trudnego klienta, negocjacji, obsługi oprogramowań inżynierskich, języków obcych. Korzystaliśmy również z funduszy europejskich wystawiając nasze produkty na targach w Ostródzie i Poznaniu.

Podjęliśmy stałą współpracę z Politechniką Rzeszowską w zakresie szkolenia pracowników oraz wdrażania technik lean manufacturing. Wszystkie te inwestycje, a przede wszystkim codzienny, wieloletni trud i zaangażowanie naszej załogi zaowocowały tym, że Restol jest obecnie klasyfikowany na 16. miejscu wśród firm produkujących meble skrzyniowe i w pierwszej piątce producentów frontów kuchennych wykonanych z MDF.

Restol jest producentem zarówno mebli, jak i frontów. Jak duży jest udział jednych i drugich w całości sprzedaży? Czy fronty produkowane są na swoje potrzeby, czy sprzedawane innym producentom mebli? Kto jest ich odbiorcą?

Struktura produkcji Restol przez wielu lat była podobna: 50% frontów i 50% mebli. Jednak w ostatnim roku struktura sprzedaży uległa zmianie na rzecz frontów. Fronty produkujemy przede wszystkim na potrzeby studiów mebli kuchennych, a także hurtowni akcesoriów, skąd trafiają do indywidualnych stolarzy wykonujących kuchnie. Część frontów produkujemy na własne potrzeby do naszych systemów meblowych: „MDF”, „Malaga”, „Wenecja”, „Torino” i „Luna”.

Większość produkcji firmy trafia na rynek krajowy. Jak duży jest udział rynku krajowego w całości sprzedaży? Czy Restol odczuwa spadek popytu na meble widoczny w Polsce? Jak wygląda na tym tle sprzedaż frontów: spada czy rośnie?

Struktura sprzedaży Restolu to: 80% sprzedaż krajowa, 20% sprzedaż eksportowa. Dużą ilość frontów i mebli eksportujemy na rynki Słowacji, Republiki Czeskiej i Ukrainy. Wykonujemy meble na zlecenia, pod obcą marką, pod duże sieci zachodnie z Niemiec, Francji i Austrii. Skala tej produkcji w ostatnim roku wzrosła. Poszukujemy nowych rynków zbytu w krajach nadbałtyckich i Kanadzie. Spadek popytu na meble na rynku krajowym jest wyraźnie odczuwany, co jest bezpośrednio związane z 27,5% spadkiem w budownictwie mieszkaniowym, a także wzrostem stopy bezrobocia do ponad 14%. Jednocześnie spadek na rynku mebli jest większy niż na rynku frontów.

Mamy już za sobą pierwsze półrocze 2013 r. Jak Pan je ocenia z perspektywy firmy i porównując do pierwszego półrocza roku ubiegłego, czy z lat poprzednich?

Niewątpliwie obecny rok należy do trudniejszych na przestrzeni kilku lat w polskim meblarstwie. Charakteryzuje go spadek wolumenu sprzedaży krajowej, przewaga podaży nad popytem, a tym samym stagnacja lub spadek cen, spłaszczenie efektu sezonowości oraz agresywna walka cenowa producentów mebli na rynku krajowym. Jednocześnie czas życia produktu skrócił się o 1,5 do 2 lat przy tych samych kosztach wdrożenia. Wszystko to powoduje, że rentowność branży maleje. Producenci chcąc przetrwać trudne czasy oferują klientom super promocje, duże upusty ekspozycyjne, promocyjne aranżacje stoisk, a nawet dostawy ekspozycyjne na tzw. m-mki.

Na długą metę sytuacja taka jest nie do utrzymania, jeśli firmy myślą o dalszym rozwoju. Innym palącym tematem są zatory płatnicze powodujące pogorszenie wskaźników płynności finansowej. Biorąc pod uwagę te zmiany rynkowe Restol ciągle poszukuje nowych rynków zbytu, nowych klientów, zmienia strukturę dystrybucji, rozwiązując umowy z kilkoma hurtowniami meblowymi, z którymi współpracowaliśmy od wielu lat. Te zmiany w dystrybucji spowodowały skrócenie czasu dostawy oraz pozwoliły na oferowanie naszych towarów w lepszych cenach.

A – wybiegając w przyszłość – jak Pańskim zdaniem będzie wyglądało drugie półrocze tego roku?

Mam nadzieję że drugie półrocze będzie lepsze od pierwszego. Choć, jak wcześniej wspomniałem efekt sezonowości, a tym samym żniw dla meblarzy w drugim półroczu, zdecydowanie został spłaszczony. Porównując II półrocze 2013 roku do II półrocza 2012 roku uważam, że będzie ono gorsze. Mam natomiast nadzieję, że w 2014 roku nastąpi ożywienie w budownictwie mieszkaniowym poparte kreatywnym rządowym programem finansowania budowy własnego M przez młode pokolenie Polaków. Liczę również na wzrost sprzedaży na rynkach zagranicznych.

Restol ma swój sklep internetowy. Czy nie jest on konkurencją dla tradycyjnych salonów, w których dostępne są Państwa produkty? Mam tutaj na myśli choćby cenę…

Restol ma swój sklep internetowy, ale ceny w tym sklepie są na poziomie cen ze sklepu fizycznie prowadzonego na rynku. Sklep służy głównie wysprzedaży brył i systemów meblowych. Poziom cen naszego sklepu internetowego nie odbiega od cen naszych mebli w salonach naszych klientów w Poznaniu, Łodzi, Wrocławiu, Gdańsku, Warszawie, Giżycku, Lublinie czy Rzeszowie. Dlatego też nasz sklep internetowy nie budzi kontrowersji wśród naszych partnerów handlowych.

Kończąc naszą rozmowę pragnę, na łamach Państwa miesięcznika, o ile Pan pozwoli, podziękować: właścicielom firmy, wszystkim członkom dotychczasowych zarządów i wszystkim pracownikom firmy, za lata pracy dla Restolu, bo bez ich trudu i zaangażowania nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym dzisiaj jesteśmy.

Dziękuję za współpracę władzom samorządowym, wszystkim partnerom handlowych, dostawcom technologii, komponentów i usług, za te 25 lat współpracy z Restolem. Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie dalej się rozwijać, przynosząc obopólne korzyści, a my doczekamy kolejnych, pięknych jubileuszy wzajemnej współpracy.

Dziękuję za rozmowę.

ROZMAWIAŁ: Marek Hryniewicki

Wywiad został opublikowany w miesięczniku BIZNES.meble.pl, nr 9/2013