Branża

Architekt Porządku

Agnieszka Witkowska, czyli Architekt Porządku.

Architekt Porządku

Agnieszka Witkowska, czyli Architekt Porządku, o wprowadzeniu i utrzymaniu porządku, pomocnych narzędziach i trwałych rezultatach.

Jak zaczęła się Pani droga do Architekt Porządku?

Reklama
Banner All4Wood 2024 - 750x100

Można powiedzieć, że początki Architekt Porządku były dwa. Pierwszy był początkiem osobistym, związanym z ekstremalnym odgracaniem własnego mieszkania i życia. Do pierwszego declutteringu (z ang. odgracania) zmusił mnie pożar mieszkania, pod którym mieszkałam. Mój dobytek został doszczętnie zniszczony, zalany i choć miałam chwile na zabranie z niego przed ewakuacją budynku najważniejszych rzeczy to nie byłam w stanie niczego zlokalizować w bałaganie. 

Poczułam przy tym zdarzeniu bardzo intensywnie skutki zagracenia, a po pierwszym declutteringu odkryłam, jaką ulgę niesie posiadanie mniejszej ilości rzeczy. To odgracanie w sferze fizycznej przeniosło się również w dalszej perspektywie na spore zmiany w mojej mentalności.

A drugi początek?

Drugi początek był zawodowy. Prowadząc tradycyjną firmę sprzątającą i wykonując osobiście usługi sprzątania u klientów, dotarło do mnie, że doprowadzając mieszkania do czystości nie zaprowadzam w nich porządku.

Czysta, ale zagracona przestrzeń to nadal był bałagan. U klientów mojej firmy sprzątającej, u których przeprowadzałam pierwsze sesje declutteringowe i organizacyjne, czas wykonywania usług tradycyjnego sprzątania znacznie się skracał, a klienci zgłaszali, że czują się w swoim wnętrzu lepiej. Szybciej się relaksują, sprawniej organizują się w codziennych czynnościach, a nawet lepiej śpią.

Łącząc moje doświadczenia osobiste i zawodowe, w 2018 roku, jako pierwsza w Polsce skomercjalizowałam usługę Architekta Porządku świadcząc zawodowo usługi declutteringu, organizacji przestrzeni oraz obsługując kompleksowo procesy przeprowadzkowe.

Z jakich usług mogą skorzystać Pani klienci?

Usługą, od której zwykle rozpoczyna się moja współpraca z klientem jest konsultacja. Czyli spotkanie, które umożliwia zapoznanie się z problemem i zdecydowanie, jaka usługa Klientowi jest faktycznie potrzebna lub jaka metoda samodzielnego odgracania przestrzeni będzie dla niego najlepsza:

  • Usługa declutteringu, czyli fizycznego i mentalnego wsparcia w procesie odpowiedzialnego pozbywania się niepotrzebnych rzeczy czy usługa organizacji przestrzeni, czyli wytyczanie najwygodniejszych dla użytkownika i najkorzystniejszych dla rzeczy miejsc do przechowywania w obrębie dostępnej przestrzeni.
  • Usługa declutteringu i usługa organizacji przestrzeni zwykle następuje zaraz po sobie, tzn. najpierw pozbywamy się z klientem niepotrzebnych rzeczy (bez declutteringu organizacja nie jest tak skuteczna), które zagracały przestrzeń, a następnie organizuję tę przestrzeń tak, aby porządek utrzymywał się jak najdłużej. W ramach usługi organizacji dobieram dla klienta najlepsze systemy organizacyjne: wkłady do szuflad, organizery, pojemniki czy większe systemy przechowywania w kuchni, garderoby, czy zabudowy garażowe itp.

Moją specjalizacją są kompleksowe przeprowadzki, podczas których odgracam klientów w ich „starych” domach/mieszkaniach, radzę: jakie rozwiązania organizacyjne sprawdzą się w ich nowym mieszkaniu/domu. Następnie pakuję, przewożę i rozpakowuję mienie, oznaczając miejsca do przechowywania, tak aby wszystko miało swoje miejsce i tak, aby rzeczy na swoje miejsca wracały.

Ogromny popyt na moje usługi sprawił, że w 2022 roku uruchomiłam kursy zawodowe Architektura Porządku dla osób, które chcą zawodowo zajmować się declutteringiem, profesjonalną organizacją przestrzeni oraz obsługiwać kompleksowo przeprowadzki. Na dzień dzisiejszy mój kurs ukończyło ponad 350 kursantek w Polsce i za granicą. Branża wciąż się rozwija o nowe specjalizacje.

Czym jest porządek? Czy każdy może mieć jego definicję?

Porządek w domu to stan, w którym czujemy się dobrze we wnętrzu:

  • Nie czujemy przytłoczenia ilością rzeczy, bo mamy akurat.
  • Nie frustruje nas ciągłe poszukiwanie przedmiotów, nie dopada nas wstyd, gdy gość wpadnie do nas niezapowiedziany.
  • Nie zawraca naszej głowy we tle proces myślowy: co to są za rzeczy? i gdzie powinny leżeć?

Porządek to stan, w którym wszyscy domownicy wiedzą, gdzie są w domu rzeczy i gdzie należy je odłożyć po użyciu.

Faktycznie, każdy może mieć swoją definicję porządku. Dla kogoś porządek jest wtedy, gdy wie co gdzie ma, a dla kogoś, gdy  to, co ma jest estetycznie i wygodnie ułożone.

Od czego zacząć porządkowanie domu?

Zawsze polecam, aby zacząć od odgracania. Uniwersalną metodą, która działa u większości moich klientów jest moja autorska metoda WYPROWADŹ SIĘ. Proces jest bardzo podobny do tego, kiedy mielibyśmy się wyprowadzić do innego domu.

  1. Wyjmujemy wszystko z szaf, szafek i schowków. 
  2. Przenosimy rzeczy do innego pomieszczenia, pozostawiając odgracaną przestrzeń przez chwilę pustą. 
  3. Czyścimy pustą przestrzeń.
  4. Przeniesienie rzeczy do innej przestrzeni – zwykle ułożenie ich na podłodze daje nam prawdziwy obraz ile mamy rzeczy. To jest zazwyczaj szokujący widok. Rzeczy w drugim pomieszczeniu najpierw łączymy w kategorie, aby widzieć – ile mamy rzeczy zduplikowanych.
  5. Odgracamy, czyli decydujemy co jest dla nas: potrzebne, piękne, pamiątkowe i tylko przedmioty, z tych kategorii wprowadzamy z powrotem do wnętrza.
  6. Organizujemy przestrzeń dla rzeczy: potrzebnych, pięknych, pamiątkowych stosując np. organizery, pojemniki, wkłady do szuflad itp. które wspierają utrzymanie porządku.
  7. Rzeczom, których się pozbywamy staramy się nadać drugie życie: oddając, naprawiając lub sprzedając.
  8. Rzeczy, które nie są zdatne do użycia utylizujemy w odpowiedzialny sposób

Rzeczy, które zostają z nami wprowadzamy z powrotem zaczynając od tych najbardziej potrzebnych na co dzień, do których musimy mieć najłatwiejszy dostęp.

Co jest kluczowe w utrzymaniu porządku?

Zdecydowanie nawyki, a na pierwszym miejscu nawyk odkładania rzeczy na miejsce. Ten nawyk można wyrobić i utrzymać jednak tylko wtedy, gdy rzeczy mają wyznaczone swoje stałe miejsce i wszyscy domownicy znają i rozumieją system domowej organizacji przestrzeni.

Dlatego właśnie na drugim miejscu wskazałabym współpracę całej rodziny – wszystkich użytkowników domu.

Na trzecim miejscu, jako kluczowe wskazałabym cykliczne odgracanie oraz zwrócenie większej uwagi na decyzje zakupowe. To ostatnie ma duży wpływ na przyrost rzeczy w domu. Metoda, która jest znów dość uniwersalna i którą warto stosować, aby nie obrastać w rzeczy jest metoda „one in – one out” a nawet stosować ją odwrotnie, czyli najpierw pozbyć się rzeczy, którą chcemy wymienić, a dopiero potem kupować nową.

Jakie nowe wyzwania przyniosła pandemia i związana z nią praca w domu?

Dom w przypadku wielu rodzin stanął przed wyzwaniem przyjęcia nowej funkcji, czyli funkcji biura, sali do spotkań, miejsca pracy. Planując swoje mieszkania czy domy, nie zawsze myśleliśmy, że będziemy pracować w tym miejscu. Praca w domu dla wielu osób, wiązała się z koniecznością całkowitej zmiany w układzie funkcjonalnym pomieszczeń

Dom przestał być już miejscem, gdzie spędzamy tylko kilka godzin po pracy i śpimy. Jeśli był w nim bałagan, to on zaczął większości osób, z którymi się spotykam zaczął bardzo przeszkadzać w funkcjonowaniu, zaczął rozpraszać, irytować – bo byliśmy wystawieni na wpływ bałaganu dłużej w ciągu dnia.

Wyzwaniem stało się też na pewno oddzielenie pracy od życia rodzinnego, bo wszystko mieszało się w jednej przestrzeni, ale to już bardziej kwestia organizacji miejsca i czasu.

Czy są rozwiązania – akcesoria, meble, które pomagają utrzymać porządek?

Na polskim rynku rozwiązań jest sporo – choć jeszcze nie tak dużo, jak np. w Stanach Zjednoczonych, gdzie branża profesjonalnej organizacji jest bardziej rozwinięta (działalność profesjonalnych organizatorów przestrzeni w USA działa od lat 80-tych.)

Takimi must have będą na pewno:

  • w kuchni: dobrze dobrane wkłady do szuflad, pojemniki na sypkie zapasy, systemy do głębokiej wysokiej zabudowy typu cargo, kosze do sortowania odpadów, organizery na plastikowe pojemniki
  • w garderobie: dobrej jakości wieszaki, wieszaki na spodnie, organizery na bieliznę, przegrody na mniejsze akcesoria (paski, biżuteria, zegarki), organizery na buty i torebki
  • w pokojach dziecięcych: pojemniki na akcesoria plastyczne i kreatywne, organizery na klocki lego, kosze na pluszowe zabawki, wieszaki na ścianach na plecak, ubrania
  • w łazience: bambusowe lub akrylowe organizery do szuflad na drobne kosmetyki i akcesoria
  • w salonie i biurze: pojemniki na kable, segregatory na dokumenty

Wybierając meble do poszczególnych pomieszczeń warto wybierać takie, które posiadają sprytne miejsca do przechowywania, np:

  • skrzynia lub szuflady w łóżku (idealne miejsce na zapasową pościel, akcesoria sezonowe, w małych mieszkaniach te miejsca są taką małą piwnicą.
  • biurka z szufladami i miejscem na kable
  • stoliki nocne z szufladami
  • stoliki kawowe do salonu z miejsce na piloty do telewizora
  • komody przystosowane do sprzętów RTV, z miejscem na kable i z odpowiednią wentylacją
  • pufy do przedpokoju lub garderoby z dodatkowym miejscem do przechowywania butów lub kapci

O czym warto pomyśleć aranżując dom?

Z doświadczenia wiem, że największą uwagę klientów w procesie aranżacji domy pochłania design i wybór materiałów, z których będzie wykonana zabudowa. Wnętrza mebli często są przypadkowe i niedostosowane do wymiarów rzeczy, które mają się w tych zabudowach znajdować.

Aranżując dom, planując układ funkcjonalny, projektując zabudowę meblową czy nawet wybierając meble, warto patrzeć na te rzeczy przez pryzmat przechowywania. Aby dobrze się do tego przygotować warto zacząć od porządkowania swojej obecnej przestrzeni, a przy tym zapoznania się ze swoimi rzeczami: ile ich jest?, jakich są wymiarów? (np. długości ubrań, wielkości sprzętów) oraz zrobienia listy rzeczy, z których korzystamy na co dzień.

Nie zapominajmy też o miejscu do przechowywania sezonowego i zapasów. Najczęściej pomijanymi przestrzeniami w procesie aranżowania wnętrz są: garaże, piwnice, strychy, pralnie i to właśnie tam najczęściej kryje się największy domowy bałagan. Te przestrzenie nie wymagają zwykle dużych inwestycji. Najlepiej stawiać tu na rozwiązania modułowe, które będzie można w prosty sposób dostosować do zmieniających potrzeb.

Biorąc pod uwagę, że jest dostępnych coraz więcej specjalistów z zakresu declutteringu i organizacji przestrzeni, radzę skorzystać z usługi konsultacji projektu wnętrza z profesjonalistą, który spojrzy na projekt pod kątem przechowywania, zaproponuje najlepsze rozwiązania i poszuka znajdzie potencjalne „gniazda” bałaganu.

Baza certyfikowanych absolwentek Architektury Porządku: https://architekturaporzadku.pl/baza-absolwentek/

Czym powinno się charakteryzować dobrze zorganizowane miejsce do przechowywania?

Powinno być dostosowane do parametrów rzeczy, które mają być przechowywane (wymiary, ciężar). Uwzględniać częstotliwość używania kategorii rzeczy, które mają być przechowywane. Wspomagać kategoryzację (czyli im więcej podziałów w szafkach, szufladach tym lepiej). Odpowiadać zakresom ruchów użytkowników (w przypadku dzieci, dobrze, aby miejsce do przechowywania umożliwiało samodzielne korzystanie ze swoich rzeczy).

Bardzo często doradzam moim klientom rozwiązania modułowe, które zapewniają pewną elastyczność w zakresie przechowywania. Należy pamiętać, że zawartość naszych domów, zmienia się tak, jak styl życia, który prowadzimy może ulegać zmianie.

Polecam również, aby oznaczać miejsca do przechowywania. Etykiety to drogowskazy dla domowników w drodze do utrzymywania porządku, tym bardziej gdy jest to nowa przestrzeń lub były dokonywane jakieś zmiany w organizacji.

Czy jest sposób na zmobilizowanie się do sprzątnięcia „szuflad wstydu” (które zwykle mamy w domu)?

Szuflada wstydu, czyli miejsce, gdzie przechowujemy wszystko i nic jest i powinna być w każdym domu, bo lepiej, żeby rzeczy, które nie wiemy, gdzie schować, włożyć do szuflady wstydu niż mieć porozrzucane po całym domu.

Temu zjawisku warto jednak poświęcić trochę uwagi:

  • Przeglądać regularnie zawartość (nawet wpisać sobie to wydarzenie na check listę cotygodniowego sprzątania, albo zaplanować jako cykliczne wydarzenie w kalendarzu by rzeczy z tej przestrzeni wracały na swoje miejsce.
  • Obserwować co tam najczęściej trafia, bo być może jest to sygnał, że wyznaczone obecnie miejsce na jakąś konkretną kategorię rzeczy nie jest w wygodnym miejscu i trzeba dokonać jakichś zmian w systemie przechowywania.
  • Nie doprowadzać do rozrastania się miejsca wstydu 🙂

W jakim zakresie współpracuje Pani z markami oferującymi rozwiązania do porządkowania przestrzeni?

Aby jakiś system się przyjął trzeba zaprezentować możliwie najwięcej zastosowań w różnych przestrzeniach, z różnym wyposażeniem. Najczęściej prezentuję rozwiązania organizacyjne, jako inspiracje na moim profilu w social media (@architektporzadku 423 tys. osób obserwujących), dokumentację moich realizacji lub case, nad którym pracujemy w ramach warsztatów stacjonarnych Architektury Porządku.

Dziękuję za rozmowę.

ROZMAWIAŁA: Diana Nachiło

Artykuł został opublikowany w czasopiśmie NA WYMIAR 2023 – wydaniu specjalnym miesięcznika BIZNES.meble.pl