Edukacja

Swarzędzkie sny o potędze

Pomysł warsztatów „Nowa Forma” wspiera Miasto i Gmina Swarzędz. Na zdjęciu system puf „Oui”, który powstał przy współpracy z firmą Tombea.

Swarzędzkie sny o potędze

Najlepszy okres Swarzędza – gdy był on wizytówką polskiego meblarstwa, kuźnią kadr i talentów – minął, ale niekoniecznie bezpowrotnie. Odzyskanie świetności jest możliwe. Wystarczy w odpowiedni sposób promować ten region, w szczególności dobre meblarskie rzemiosło. Wystarczy obudzić drzemiący w Swarzędzu potencjał.

Swarzędz, przez wielu nazywany „sypialnią Poznania”, ma atuty. To bliskość stolicy Wielkopolski, a także dobre połączenie komunikacyjne, które decyduje o szczególnym miejscu gminy w aglomeracji poznańskiej. W dalszej kolejności wymienia się tradycje meblarskiego rzemiosła i potencjał przedsiębiorstw zlokalizowanych w regionie.

Statystycznie rzecz ujmując – w opinii Julitty Maciejewskiej-Walczak, która obecnie prowadzi firmę doradczą, a wcześniej pracowała firmach Swarzędz Meble, Woodways, Paged Meble, gdzie – jako szefowa działów handlu i marketingu – kreowała i odpowiadała za marki meblowe – liczba firm meblowych w Swarzędzu i okolicach oraz osób pracujących w branży mocno spadła w ciągu ostatnich 10 lat.

Duży wpływ miała na to likwidacja zakładów Swarzędz Meble i później upadłość tej firmy – argumentuje Julitta Maciejewska-Walczak. W gminie jest zaledwie kilka dużych i nowoczesnych zakładów, które stawiają na rozwój. Dominują mikroprzedsiębiorstwa zatrudniające 1-2 pracowników, które skupiają się na obsłudze klienta detalicznego. Tak więc stwierdzenie, że Swarzędz to zagłębie meblarskie jest dzisiaj trochę na wyrost. Jednak wśród Polaków – i nie tylko – Swarzędz to nadal miejsce najsilniej kojarzone z dobrym meblarskim rzemiosłem. I to jest ten najważniejszy potencjał gospodarczy regionu.

O trudnych momentach w historii Swarzędza Julitta Maciejewska-Walczak stara się nie myśleć. Wierzy, że to czas przeszły i meblarstwo swarzędzkie wróci do świetności. Najlepsze momenty w historii Swarzędza w okresie powojennym to rozkwit Swarzędzkich Fabryk Mebli w latach 80. i 90. – przypomina Julitta Maciejewska-Walczak. W tamtych latach to była wizytówka polskiego meblarstwa – kuźnia kadr i talentów.

Nie można tu nie wymienić dwóch kultowych postaci, które przyczyniły się do rozwoju i promocji swarzędzkiego meblarstwa. Antoni Tabaka był prekursorem produkcji mebli na skalę masową, założycielem (w 1905 r. w Swarzędzu) pierwszej w Polsce zmechanizowanej fabryki mebli. Z kolei Andrzej Pawlak to postać wielkiego formatu – dyrektor Swarzędzkich Fabryk Mebli i pierwszy prezes Zarządu SFM. Blisko 30 lat pracował w Swarzędzkich Fabrykach Mebli – doprowadził do ich rozkwitu i prywatyzacji.

Starczy sił i determinacji

Na przywróceniu Swarzędzowi świetności meblarskiego zagłębia zależy władzom miasta. Jednym z celów ujętych w strategii rozwoju społeczno-gospodarczego gminy Swarzędz „Swarzędz 2020” jest pielęgnowanie tradycji swarzędzkiego meblarstwa.

Niewątpliwie do przeszłości należy ten czas, kiedy Swarzędz był stolicą polskiego przemysłu meblarskiego. Państwowy przemysł meblarski nie był w stanie dostosować się do nowych warunków ekonomicznych, a jego hasło „meble, z których Polska jest dumna”, jest jedynie świadectwem dawnej jego świetności w mieście. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie temu, aby ta gałąź przemysłu była znowu kojarzona z miastem. Z tych względów, jako cel operacyjny przyjęto pielęgnowanie tradycji meblarskich, co jest możliwe do zrealizowania, biorąc pod uwagę funkcjonowanie na terenie gminy przedsiębiorstw meblarskich, istnienie wysoko kwalifikowanej kadry oraz tradycję. Ważną rolę w tym zakresie odegrać może drzewne rzemiosło artystyczne, zarówno produkcyjne, jak i renowacyjne – czytamy w aktualnie obowiązującej strategii.

Należy dodać, że są jeszcze w Swarzędzu prawdziwi mistrzowie rzemiosła, którzy uczą się fachu z pokolenia na pokolenie, potrafiący produkować meble w dawnych, historycznych już technologiach, ręcznymi metodami. Te prawdziwe cuda wykonywane są najczęściej anonimowo i zdobią rezydencje, pałace i muzea.

Zdaniem Julitty Maciejewskiej-Walczak najskuteczniejszy plan rozwoju swarzędzkiego meblarstwa powinien opierać się na trzech filarach: konsolidacji, specjalizacji i innowacji. Mam nadzieję, że meblarze z regionu Swarzędza wyciągną wnioski z popełnionych w ostatnich latach błędów, połączą siły i wykorzystają możliwości rozwoju, które dają im między innymi środki unijne i polityka promująca MŚP – dodaje.

Swarzędz ma problemy

Na pewno nie można bagatelizować problemów, z którymi boryka się gmina. A jednym z najpoważniejszych jest brak miejsc pracy. Dane statystyczne Powiatowego Urzędu Pracy są alarmujące: od 2009 do 2013 r. bezrobocie wzrosło o niemal 300%. W styczniu 2009 r. w urzędzie zarejestrowanych było 360 osób, a w styczniu 2013 r. już 1.006.

Nie wszystkie projekty dochodzą do skutku. Znane mi dobre inicjatywy z ostatniego czasu, jak choćby stworzenie w Swarzędzu Centrum Meblowego Designu, niestety nie zostały zrealizowane – mówi Julitta Maciejewska-Walczak. Martwi mnie też, że nie ma tu muzeum meblarstwa, a po obiektach historycznej fabryki Antoniego Tabaki, po kilku ostatnich pożarach, pozostały zgliszcza i ruina. Wielu osobom zależy jednak na zachowaniu i pielęgnowaniu tradycji, więc myślę, że to tylko kwestia niedługiego czasu i w Swarzędzu powstanie muzeum i centrum wystawiennicze promujące polski meblowy design.

Godnym uwagi pomysłem promującym rzemiosło i oryginalne wzornictwo są warsztaty projektowe „Nowa Forma”. Mogły się one odbywać przy wsparciu takich firm, jak Tombea, Alwes, Stollux, Mebloc, a także Aris Concept.

Mimo iż Swarzędz kojarzy się historycznie z meblarstwem, okazuje się, że od wielu lat zatrudnienie tapicera stanowi dla lokalnych firm problem. Tak narodziła się nietypowa inicjatywa skierowana do gimnazjalistów. W hip-hopowym utworze firma Tombea zachęcała uczniów do wybrania zawodu tapicera, oferując zatrudnienie po ukończeniu klasy kierunkowej.

Gdy w 2009 r. na terenie gminy przeprowadzono badania opinii publicznej ponad 35% respondentów postrzegało Swarzędz jako „sypialnię Poznania”. Dla 34% ankietowanych miasto to wciąż centrum meblarstwa, natomiast dla 19,6% ośrodek przemysłowy. Ten punkt widzenia potwierdzało również uznanie – przez 56,6% respondentów – mebli za symbol miasta. A tym, którzy solidnych mebli poszukują dedykowane jest motto miasta: „Swarzędz – dobrze trafiłeś”. Trudno o lepszą wizytówkę.

TEKST: Anna Szypulska

Artykuł został opublikowany w miesięczniku BIZNES.meble.pl, nr 4/2014