Design

Karim Rashid: DJ Design

Karim Rashid.

Karim Rashid: DJ Design

Karim Rashid to jeden z najbardziej twórczych projektantów swojego pokolenia. Ponad 3 tys. projektów wdrożonych do produkcji, ponad 300 nagród i praca w ponad 35 krajach czynią z niego prawdziwą legendę designu. W swojej twórczości wykreował odrębny, złożony świat w którym pomysły, materiały, zachowania i estetyczne przyzwyczajenia są płynne niczym formy jego przedmiotów.

Reklama
Lectra banner śródtekstowy 7500x100 16.02.-15.03.2024

Podczas tegorocznych targów w Mediolanie odwiedzający mediolańskie Triennale mieli okazję oglądać obszerną monograficzną wystawę prac Karima Rashida, dokumentującą ostatnie 15 lat jego pracy. 400 m2 ekspozycji z ledwością wystarczyło, by zaprezentował tytułowy „wzornik” projektanta.

Kolory ożywiają świat – najlepszym przykładem jest sofa „Kivas” dla firmy Valdichenti.
Kolory ożywiają świat – najlepszym przykładem jest sofa „Kivas” dla firmy Valdichenti.

Rashid jest kimś więcej niż tylko projektantem, jest artystą dorównującym swoją popularnością gwiazdom popkultury. Jego kreatywność ma już właściwie globalną skalę, a minimalistyczna interpretacja organicznego wzornictwa którą niezmiennie proponuje podbiła rynek pod postacią ponad 3 tysięcy przedmiotów, licznych wnętrz, projektów graficznych i ekspozycji. Rashid jest wszechstronny i ekscentryczny, ma niesamowitą zdolność do przewidywania reakcji i uczuć wywoływanych przez wnętrza i wszystko, co je wypełnia. Największym marzeniem Rashida jest zmienianie świata przy pomocy designu – wyjaśnia w katalogu wystawy jej kurator, Marco Casamonti, na co dzień redaktor naczelny magazynu „Area”.

Karim Rashid – obywatel świata

Ta złożoność i globalność Karima Rashida ma zapewne korzenie w jego życiorysie. Urodził się w 1960 roku w Kairze. Jego ojciec jest Egipcjaninem, a matka Angielką. Wychowywał się w Anglii i w Kanadzie, a jego studio projektowe od wielu lat mieści się w Nowym Jorku. Ta wędrówka przez kraje i kontynenty sprawiła, że dziś jest obywatelem świata i mówi: mógłbym mieszkać wszędzie.

Reklama
Banne 300x250 px Furniture Romania ZHali Imre

Mimo angielskiego pochodzenia w Wielkiej Brytanii nie jest szczególnie ceniony. Krytycy designu postrzegają jego wystylizowane projekty i nieco teatralne zachowanie jako niesmaczne. Nie przysporzył też sobie wielbicieli autobiograficzną książką „I want change the world”, w której przedstawia siebie jako wizjonera i artystę.

I choć wielokrotnie projektant wyjaśniał, że jego deklaracja jest jak najbardziej szczera, bo uważa projektowanie za narzędzie ulepszania świata musi odpierać zarzuty o próżność i manię wielkości. Świat designu ma wielki problem, któremu na imię zazdrość – powiedział w wywiadzie dla magazynu „Icon”. Gdyby Eminem zapowiedział, że chce zmienić świat, nikt by się nie zdziwił, bo w końcu zmienianie świata to rola artystów. Wiele moich projektów sprzedało się w milionach egzemplarzy – ludzie je dobrze ocenili, nie muszę wcale słuchać ekspertów od wzornictwa. Taki przedmiot to chociażby słynny plastikowy kosz na śmieci „Garbo” z 1996 roku, dotychczas wyprodukowany w 2 mln egzemplarzy.

Czym jest organiczność?

Na „Karim Sampler” mogliśmy oglądać ponad 100 produktów. Wiele z nich reprezentujących najbardziej znane światowe marki – zaokrąglonych, opływowych, zmysłowych, typowych dla Karima Rashida „blobjectów”. Ponadto rysunki, filmy video, makiety i instalacje – w sumie była to jedna z najobszerniejszych prezentacji twórczości projektanta. Ekspozycję podzielono na grupy odpowiadające kilku kluczowym dla stylu Karima Rashida motywom. O „blobach” już wspominaliśmy.

W fotelu „Koop” firmy Martela (proj. Karim Rashid) mamy poczuć się równie bezpiecznie i komfortowo co w łonie matki.
W fotelu „Koop” firmy Martela (proj. Karim Rashid) mamy poczuć się równie bezpiecznie i komfortowo co w łonie matki.
Jedna z firm, z którą intensywnie współpracuje Karim Rashid jest włoska marka Bonaldo – tu krzesła „Poly”.
Jedna z firm, z którą intensywnie współpracuje Karim Rashid jest włoska marka Bonaldo – tu krzesła „Poly”.

Choć styl Rashida często nazywany jest organicznym, on sam robi wszystko, by uciec od morficznych form. Nie lubię natury – deklarował w wywiadzie z 2002 roku dla portalu designboom. I faktycznie, trudno dopatrzeć się w jego projektach podobieństwa do jakiegokolwiek żywego bytu. Ba! Nawet materiały stosuje przede wszystkim syntetyczne. Drewniane siedzisko dla firmy Riva, które zaprojektował przed 2 laty to rzadki wyjątek od zasady. Zgodnie z filozofią Karima Rashida organiczność to płynność i asymetria – a tego akurat w jego projektach nie brakuje.

Miłośnik kolorów

Nie brakuje też z pewnością kolorów – i to raczej tych powstałych w laboratoriach. Od wielu lat znana jest fascynacja projektanta różem. Uważa go za jedną z bardziej energetycznych i pozytywnych barw. Chętnie stosuje w swoich projektach (różowy jest np. słynny fotel dla Velve Cliqout) i wnętrzach (np. w restauracji Kurve w Nowym Jorku). Jego samego nierzadko można oglądać w różowym garniturze. Tak był np. ubrany podczas pierwszej wizyty w Polsce na konferencji prasowej w warszawskiej Domotece. Inne kolory z „wzornika” Rashida to biel, srebro, turkus, błękit.

Swoją fascynację „syntetycznymi” kolorami tłumaczy tym, że były one modne w latach 80. gdy zaczynał pracę jako projektant i tworzył pierwsze projekty komputerowe. Dziś nadal jest fanem kolorów i komputerów. Podobno od 5 lat czyta książki, magazyny i gazety wyłącznie w wersji elektronicznej. Jest też zagorzałym zwolennikiem wykorzystywania komputerów w pracy projektanta.

Hookery „Bloob” (prod. Frighetto, proj. Karim Rashid) – cukierkowe formy i kolory.
Hookery „Bloob” (prod. Frighetto, proj. Karim Rashid) – cukierkowe formy i kolory.
Różowy stojak, który musimy „zaplombować” parasolami – „Plomb” dla firmy Serralunga.
Różowy stojak, który musimy „zaplombować” parasolami – „Plomb” dla firmy Serralunga.

Technologiczne możliwości, jakimi teraz dysponujemy pozwalają nam tworzyć formy jakie nie były możliwe do stworzenia nigdy wcześniej. 15 lat temu używałem programu nazywającego się „Metaball” – był tak inspirujący, że na określenie stworzonych w nim wizualizacji musiałem stworzyć nowe słowo – blobject. Uwielbiam nasza cyfrową epokę – mamy narzędzia które niezwykle przyspieszają proces projektowania, czynią go niezwykle precyzyjnym, skutecznym I różnorodnym. CNC, szybkie prototypowanie, nowe metody produkcji, inteligentne materiały – to wszystko diametralnie odmieniło profesję projektanta.

Karim Rashid i symbole

Ważnym elementem w twórczości Karima Rashida są symbole. Sam stworzył system piktogramów, które od wielu lat przewijają się w jego projektach jako wzory tapet, płytek ceramicznych, elementy lamp czy kształty mebli. Nawet tatuaże projektanta powstały na bazie tych wzorów. Ich znaczenia to abstrakcyjne pojęcia, takie jak wolność, miłość, przyjemność czy sztuczność. To rodzaj obrazkowego meta-języka, również noszącego znamiona komputerowego kodu.

Komputery pozwalają też tworzyć Karimowi Rashidowi swoje charakterystyczne digitalne wzory, takie jak na roletach firmy Velux lub płytkach ceramicznych Cielo. Prawdziwym królestwem wzorów był pokazowy dom Karima Rashida stworzony kilka lat temu na targi w Mediolanie dla marki Abet Laminati. To futurystyczna przestrzeń w której wzory pokrywały niemal wszystkie płaszczyzny, a część z nich dodatkowo „żyła” w formie komputerowych animacji

Symbole Karima Rashida zebrane w jedność – lampa „Cross” dla firmy Freedom of Creation.
Symbole Karima Rashida zebrane w jedność – lampa „Cross” dla firmy Freedom of Creation.
Karim Rashid interesuje się też modą – stąd plastikowe pantofelki dla firmy Melissa.
Karim Rashid interesuje się też modą – stąd plastikowe pantofelki dla firmy Melissa.

Nie da się nie zauważyć, że typowe dla Karima Rashida jest ogromne zróżnicowanie projektów: od plastikowych butelek na detergenty dla amerykańskiej firmy Method po meble dla Magis, oświetlenie dla Artemide, identyfikację dla Citybanku i Marki Hyundai, sprzęty elektroniczne dla Samsunga i luksusowe gadżety dla Swarovskiego. Ale tu przychodzi na myśl kolejna dewiza projektanta: Więcej doświadczeń = więcej wspomnień = dłuższe życie. Czyżby zamierzał zatem żyć wiecznie? Bo skoro w spektrum jego zainteresowań są jeszcze moda, sztuka i muzyka – ile doświadczeń jest w stanie zgromadzić ten nienasycony DJ designu?

TEKST: Wanda Modzelewska

Artykuł został opublikowany w miesięczniku BIZNES.meble.pl, nr 6-7/2011