Branża

Zawsze musisz mnie czymś zaciekawić

Zdzisław Sobierajski.

Zawsze musisz mnie czymś zaciekawić

Projektowanie emocji zakupowych, jest projektem bardziej szerokim niż proste opracowanie wzoru samego mebla. Ale koncentrując się na zaprojektowaniu pretekstów do wywoływania dobrych emocji naszych klientów, meble i stoiska zaprojektujemy dokładnie tak jak trzeba, a w dodatku całkiem przy okazji.

Reklama
visby.pl banner z promocją na łóżko

Gdy po krótkiej chwili oglądania odchodziłem już od stoiska, zostałem zagadnięty przez elegancko ubraną panią, która z zatroskaniem zapytała dlaczego odchodzę skoro mają tu takie interesujące wyroby. Ładne są – odpowiedziałem. – Ale jakoś żaden się do mnie nie uśmiechnął.

Na tegorocznych targach widzimy tysiące interesujących mebli prezentowanych przez setki wystawców. Jednak nie sądzę, by targi były miejscem naszych spotkań z meblami. Targi są miejscem spotkań z ludźmi. Spotykają się tutaj dostawcy, producenci, sprzedawcy, klienci, konkurenci. Na tegorocznych targach „Meble Polska” widać szeroki przekrój oferty rodzimych i zagranicznych firm. Wiele marek pokazuje nowości. Takie targi zawsze dają nam możliwość budowania relacji, nawiązywania kontaktów, rozmów, inspiracji.

Z drugiej strony, widać wiele stoisk, których właściciele zapomnieli o tym, że dobrze przygotowana wystawa, powinna edukować i komunikować wartości marki. Przecież widza trzeba zainteresować czymś więcej niż pokazem ładnych produktów. Trzeba go skłonić, by został dłużej, a w konsekwencji dał nam szansę na nawiązanie relacji.

Pisząc briefy dla projektantów swoich stoisk, nie wszyscy wystawcy pamiętali o żelaznej zasadzie, że „jeśli chcesz bym się tobą zainteresował, musisz mnie czymś zaciekawić”. Na targach nie wyróżni nas prezentacja pięknych mebli, bo wszędzie wokół nasi konkurenci pokazują równie wspaniałe. Taka jest specyfika targów. Dlatego „pokazywanie mebli” nie ma większego sensu, jeśli nie dodamy czegoś więcej.  By klienci zaciekawili się naszą ofertą, trzeba jeszcze wywołać w nich pozytywne emocje. Jeżeli dzięki temu wyróżnimy się na tle innych uczestników imprezy, to z pewnością zainteresujemy też dziennikarzy. Napiszą o nas i zrobią dobrą reklamę. Będziemy mieli dodatkowe profity.

Niestety, większość wystawców pokazuje na targach swoje produkty, a tylko nieliczni potrafią komunikować zalety swojej marki. Pierwszy sposób nie wymaga szczególnego wysiłku. Drukują wizytówki i ulotki, kupują kawę i cukierki, a potem przywożą to wszystko na stoisko. Ten drugi sposób jest bardziej skuteczny, ale wymaga więcej świadomej pracy i starannego przygotowania. Wszyscy przyjechali tutaj, by robić biznes i podpisać kontrakty. Jednak biznesu nie zrobią za nas najpiękniejsze nawet eksponaty. Zrobią to tylko ludzie. Dlatego projektowanie naszych stoisk targowych, w gruncie rzeczy, jest projektowaniem relacji, a eksponaty prezentowane na tych stoiskach pełnią rolę drugorzędną. Ich zadaniem jest tylko potwierdzanie wiarygodności naszej marki. Nigdy nie powinny dominować. Zawsze powinny być dyskretnym tłem. Wszak nie one są celem inwestycji w naszą obecność na targach. Naszym celem są kontrakty, które zapewnią pracę i dochody dla naszych pracowników i udziałowców.

Działamy dzisiaj na trudnym rynku, na którym panuje powszechna nadpodaż wszystkich dóbr. Dodatkowo, ta „nadpodaż wszystkiego”, jest często wsparta nachalną reklamą. Konsumentom częściej brakuje pieniędzy na zakupy niż produktów do wyboru. Mamy raczej kłopot z nadmiarem podaży, utrudniającym podjęcie emocjonalnych decyzji zakupowych. Pamiętając o tej zależności, nasze stoiska zawsze powinny sprzyjać rozbudzaniu pozytywnych emocji widza. Emocji, które są fundamentem budowania jego relacji z naszą marką i podejmowania decyzji o zakupie właśnie naszych produktów.

Ale zaraz, zaraz. Przecież ten felieton miał być z cyklu „Sobierajski o dizajnie”.  To gdzie tu dizajn czyli projektowanie? Odpowiem przewrotnie. A czym różni się projektowanie mebli, od zaprojektowania emocji i decyzji zakupowych naszych klientów?

Uważam, że nie ma różnicy. Projektowanie emocji zakupowych, jest projektem bardziej szerokim niż proste opracowanie wzoru samego mebla. Ale koncentrując się na zaprojektowaniu pretekstów do wywoływania dobrych emocji naszych klientów, meble i stoiska zaprojektujemy dokładnie tak jak trzeba, a w dodatku całkiem przy okazji.

Taki dizajn!

TEKST: Zdzisław Sobierajski