Branża

Oby było co najmniej tak, jak było

Marek Hryniewicki.

Oby było co najmniej tak, jak było

W lutym GUS przeciął wielomiesięczne spekulacje analityków: w ubiegłym roku polska gospodarka skurczyła się o 2,8%. Jak z gospodarczego trzęsienia ziemi wyszła branża meblarska?

Reklama
visby.pl banner z promocją na łóżko

Powiedzieć: „nieźle” to jakby nic nie powiedzieć. Oto bowiem z roku, w którym po raz pierwszy od trzech dekad Produkt Krajowy Brutto był niższy niż rok wcześniej meblarze wyszli „na zero”. Nastroje w branży w minionych 12 miesiącach były jednak niczym emocje towarzyszące jeździe na rollercoasterze z licznymi wzniesieniami, szalonymi spadkami i ostrymi zakrętami.

Jeszcze wiosną, gdy do słownika na stałe weszło słowo lockdown, wydawało się, że kolejka pt. „polskie meblarstwo” leci w przepaść. Widmo spadku produkcji o jedną trzecią i zwolnień liczonych w dziesiątkach tysięcy pracowników przybrało realną postać. Kwietniowy spadek produkcji liczony rok do roku wyniósł 50%. Czy ktoś mógł wtedy przewidzieć, że po czymś takim branża wyjdzie z dołka? A jednak. Latem wyniki branży skoczyły do góry w tempie, które zaskoczyło największych nawet optymistów. Dwucyfrowe wzrosty były jednak tylko preludium do tego, co się działo jesienią. Wrzesień i październik, choć ze wzrostami „zaledwie” jednocyfrowymi były rekordowe dla polskich meblarzy. Wróciły zamówienia, wrócił optymizm, którego nie zgasiły nawet listopadowe ograniczenia w handlu, w tym handlu meblami.

Koniec końców ubiegły rok branża zamknęła wynikiem zbliżonym do wyniku z 2019 r., co biorąc pod uwagę wszystko to, co się działo w ciągu tych 12 miesięcy, zapisać trzeba po stronie sukcesów. Początek roku 2021 wlał jednak do tej beczki miodu łyżeczkę dziegciu. Tegoroczny styczeń był słabszy i od grudnia (o 2,5%), i od stycznia 2020 r. (o 1,5%). Powody są ciągle te same: pandemia, której mimo buńczucznych zapowiedzi wielu polityków z różnych zresztą krajów ciągle nie udało się powstrzymać oraz przedłużające się obostrzenia, zarówno w Polsce, jak i w krajach, do których trafiają nasze meble, redukujące społeczną aktywność, m.in. zakupy do minimum.

Jaki zatem będzie rok 2021? Konia z rzędem temu, kto zna odpowiedź na to pytanie. Oby jednak nie był gorszy od poprzedniego. Czego sobie i przede wszystkim Państwu życzę.

TEKST: Marek Hryniewicki

Wstępniak redaktora naczelnego został opublikowany w miesięczniku BIZNES.meble.pl, nr 3/2021.