Rankingi

Branża meblarska w kryzysie: maleje popyt, rosną koszty

BIG InfoMonitor alarmuje: branża meblarska w kryzysie.

Branża meblarska w kryzysie: maleje popyt, rosną koszty

Trudne otoczenie gospodarcze sprawia, że wiele firm, nawet tych z ugruntowaną pozycją na rynku ma problem z generowaniem zysków, a także z regularnym spłacaniem bieżących zobowiązań. Jedną z branż wystawionych w ostatnim czasie na próbę jest branża meblarska.

Reklama
Banner All4Wood 2024 - 750x100

BIG InfoMonitor alarmuje: branża meblarska jest pogrążona w kryzysie, maleje popyt, rosną koszty produkcji i liczba niesolidnych dłużników.

Producenci mebli mogą co najwyżej wspominać rekordowe wzrosty sprzedaży w czasie pandemii. W tym roku meble kupowane są zdecydowanie mniej chętnie. Wzrosła natomiast płaca minimalna, a także ceny surowca drzewnego, energii i paliw, spadły jedynie ceny transportu. Jak wynika z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK, efekt to więcej upadłości i 249 nowych niesolidnych płatników. Choć sama kwota zaległości przez rok wzrosła jedynie o 3% do 266 mln zł. Czy szans na poprawę w dłuższej perspektywie można upatrywać w Bezpiecznym Kredycie 2% i spodziewanym odbiciu na rynku mieszkaniowym?

Wymagające otoczenie gospodarcze nie ułatwia sprawy. Wielu firmom, nawet tym z ugruntowaną pozycją na rynku, trudniej jest generować zyski. Co gorsza mają one problemy z regularnym opłacaniem bieżących zobowiązań. Przykładem branży wystawionej w ostatnim czasie na próbę jest branża meblarska.

Wzrasta zadłużenie

Najwyższe średnie zaległe zadłużenie, bo aż 142 053 zł na firmę, mają działalności zarejestrowane w warmińsko-mazurskim. W całym województwie problemy ma 6% branży. 127 firm zalega z płatnościami na kwotę przekraczającą 18 mln zł. Suma zaległości, w porównaniu do innych regionów, wydaje się być jednak stosunkowo niska. Tytuł niechlubnego rekordzisty przypadł bowiem Wielkopolsce. Tam 416 podmiotów nie opłaciło w terminie zobowiązań o łącznej wartości 57,5 mln zł. Województwo zajmuje też 2. miejsce pod względem średniej kwoty zaległego długu z wynikiem 138 320 zł. Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK wynika, że najlepiej radzą sobie stolarze z Opolszczyzny. Tam zarówno suma zaległości meblowych biznesów, jak i średnie zadłużenie są najniższe w kraju. Wynoszą odpowiednio 2,9 mln zł i 44 891 zł.

W okresie od lipca 2022 do lipca 2023 w bazach BIG InfoMonitor i BIK przybyło tu 249 przedsiębiorstw z przeterminowanymi zobowiązaniami. Obecnie aktywnych, zawieszonych i zamkniętych firm z zaległościami jest niemal 2,8 tys., czyli 5,5% w całej branży. Z problemami borykają się zatem nie tylko podmioty, które miały je już wcześniej, ale także firmy, które dotychczas były solidnymi płatnikami. Samo zaległe zadłużenie firm posługujących się PKD 31 przez 12 miesięcy wzrosło o ponad 3% W lipcu 2022 r. kwota zgłoszonych do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor nieopłaconych faktur oraz opóźnionych o min. 30 dni rat kredytów wynosiła niemal 258 mln zł, obecnie jest to 266,2 mln zł – informuje Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Generalnie średni przeterminowany dług ogółu firm związanych z produkcją mebli to 96 216 zł. W przypadku pomiotów aktywnych jest to niemal 108 tys. zł.

ZOBACZ TAKŻE: Spadek zamówień w branży, IKEA zwalnia pracowników

Maleje popyt, rosną koszty produkcji – branża pogrąża się w kryzysie

Na popyt na wyroby branży meblarskiej w ciągu ostatniego roku negatywnie oddziaływało przede wszystkim niesprzyjające otoczenie gospodarcze. Wybuch wojny w Ukrainie bezpośrednio przełożył się na niepewność jutra, zwłaszcza w kontekście domowych finansów. Tych, co planowali remont lub nabyli nowe mieszkanie, od inwestycji powstrzymywały nie tylko rosnące ceny. Do dokonywania zakupów zniechęcają też coraz wyższe stopy procentowe, utrudniające pozyskanie finansowania zewnętrznego, często niezbędnego przy obecnych kosztach robót wykończeniowych. Na sytuację firm meblarskich wpłynęło też obniżenie realnych dochodów konsumentów , którzy wykazywali mniejszą gotowość do zakupu dóbr trwałego użytku. Stali się też ostrożniejsi w podejmowanych decyzjach zakupowych, co potwierdzają dane Głównego Urzędu Statystycznego.

W lipcu 2023 dynamika sprzedaży detalicznej w kategorii „meble, RTV, AGD” w cenach stałych zmniejszyła się o 11,6% r/r . Skutki spadku sprzedaży widać także w bazach BIG InfoMonitor oraz BIK. Przedsiębiorcy prowadzący sklepy z tego typu produktami (PKD 4759Z) w lipcu br. zwiększyli swoje zadłużenie o 13,6% r/r do 70,8 mln zł. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku agentów zajmujących się hurtową sprzedażą mebli, artykułów gospodarstwa domowego i drobnych wyrobów metalowych (PKD 4615Z). Tam kwota nieopłaconych w terminie zobowiązań zwiększyła się r/r o przeszło 2,5 mln zł. To wzrost o 21%. Lepiej jest w hurtowniach (PKD 4647Z), które od lipca 2022 do lipca 2023 zmniejszyły zaległości o 24,5% do 21 mln zł.

Kolejną przeszkodą na drodze do stabilizacji finansowej była wysoka cena surowca drzewnego z Lasów Państwowych. W wielu przypadkach jest ona kluczowa w całkowitym koszcie wytworzenia mebli. Jak wskazuje Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego (PIGPD), miała ona największy wpływ na utratę konkurencyjności polskich produktów z drewna, w tym mebli, w pierwszym półroczu 2023 r. Średnia cena sprzedaży drewna sosnowego tartacznego w LP wzrosła bowiem z 260 zł/m3 w 2019 do 425 zł/m3 w pierwszej połowie 2023.

Nie należy zapominać także o tym, że przemysł drzewny, a zatem i meblarski, jest niezwykle energochłonny. Na problemy z płynnością finansową podmiotów z sektora wpłynęły także wysokie ceny energii oraz paliw, które przełożyły się na rosnące koszty produkcji i transportu. Budżetom przedsiębiorstw nie pomógł także wzrost płacy minimalnej – komentuje Sławomir Grzelczak.

Spada sprzedaż mebli, znikają miejsca pracy

Piętrzące się stosy nieopłaconych w terminie faktur to jednak nie wszystko. Według danych GUS, w okresie od stycznia do lipca br., w stosunku do analogicznego okresu ub.r., spadek sprzedaży mebli (w cenach stałych) wyniósł aż 12,9%. Jak podaje PIGPD, sektor ma obecnie do czynienia z redukcją zatrudnienia na poziomie kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy. Wiele firm było zmuszonych do ograniczenia tygodnia pracy do czterech dni lub zmniejszyło system zmian do jednej. Przeciwności, z którymi mierzą się producenci mebli sprawiły, że nawet najwięksi gracze zatrzymują obecnie ciągi technologiczne na wielotygodniowe przestoje ze względu na brak możliwości sprzedaży swoich wyrobów.

Sytuacja wydaje się bez wyjścia. Potwierdzają to dane zebrane przez Dun & Bradstreet. W pierwszych sześciu miesiącach 2023 roku liczba ogłoszonych w sądach gospodarczych upadłości firm zajmujących się produkcją mebli wyniosła 39. Wobec 12 w analogicznym okresie roku ubiegłego stanowi to wzrost o 225%. Co więcej, w całym 2022 ogłoszono ich 39, wobec 23 w 2021 roku i 14 w 2020 roku. W tym miejscu warto dodać, że liczba upadłości w ostatnich pięciu przedpandemicznych latach oscylowała w granicach 10 . Wzrost działalności znikających z rynku jest zatem niezaprzeczalny.

Raport Dun & Bradstreet pokazuje również, że w czerwcu 2023 roku niespełna 3% spośród 12,5 tys. firm jest w bardzo dobrej kondycji finansowej. Kolejne 45% może mówić o dobrej sytuacji. Tym samym 47,5% jest w słabej kondycji, a blisko 5% w bardzo złej.

Jakie są perspektywy na przyszłość?

Niestety, według prognoz Departamentu Analiz Ekonomicznych PKO BP, w całym 2023 nominalna wartość produkcji sprzedanej branży meblarskiej może spaść o 3-5% r/r. Autorzy opracowania zwracają uwagę także na różne rodzaje ryzyka w otoczeniu konkurencyjnym. Przy coraz wyższych kosztach produkcji w Polsce, przewagi cenowe zyskują̨ bowiem producenci z Europy Środkowo-Wschodniej, a także rynków azjatyckich. Sytuacji nie poprawia fakt, że wątpliwości wciąż budzi kwestia przedłużenia certyfikacji FSC przez Lasy Państwowe. Jak podkreśla Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego – dla wielu firm jest ona niezbędna dla zachowania sprzedaży poza granicami kraju.

Według ekspertów w dalszej perspektywie sprzyjająco będzie działać uruchomienie Bezpiecznego Kredytu 2%. Spodziewane jest też odbicie na rynku mieszkaniowym w 2024 r. W październikowym wydaniu BIZNES.meble.pl poświęcamy temu tematowi artykuł i wywiad.

Pozytywnym sygnałem jest także spadek cen drewna w procedurach sprzedaży Lasów Państwowych na 2h23. W sprzedaży ofertowej ceny spadły o 1,4%, a w aukcjach systemowych o 32,5% względem 1h23. To jednak nie zmienia faktu, że branża wciąż czeka na nowe zasady sprzedaży drewna na rok 2024.

ZOBACZ TAKŻE: Szczyt kryzysu w branży meblarskiej

Miejmy nadzieję, że rodzimemu biznesowi meblarskiemu uda się podnieść po trwającym kryzysie i utrzymać silną pozycję na światowym rynku mebli – puentuje Sławomir Grzelczak.

Źródło: Na podstawie analizy BIG Info Monitor.