Edukacja

Konkurencja i współpraca, cz. 3

Prof. Jerzy Hausner.

Konkurencja i współpraca, cz. 3

Proponujemy, aby w tym polu grawitacyjnym, w którym są coraz silniejsi gracze, pojawiła się równoważąca siła rynkowa.

Reklama
visby.pl banner z promocją na łóżko

To są klastry produktywności, to są właśnie te środowiska, w których buduję swoją drogę rozwoju w oparciu o produktywność i przedsiębiorczość, szukając partnerów, którzy są mi potrzebni. To może być szkoła wyższa, szkoła zawodowa, instytucja finansowa, organizacja pozarządowa, lokalna władza, które tworzą środowisko społeczne, w którym działamy. Czyli tworzymy coś, co jest zorientowane na naszą siłę ekonomiczną budowaną na produktywności.

Wyspy i archipelagi

Nazwaliśmy to wyspami i archipelagami. Siła działania archipelagu zależy od tego, czy najsilniejszy gracz, wokół którego ten archipelag jest tworzony, wzmacnia inne wyspy, które są w nim skomunikowane. Czym bardziej się dzielę, tym więcej zyskam. Bo staram się stworzyć im przestrzeń, po to, by mogli być lepsi, żeby mogli rozwinąć swoje kompetencje. I wcale nie żądam od nich wyłączności. Jeśli oni potrafią wejść także w inne układy-archipelagi, ale są lojalni w naszym współdziałaniu, to znaczy, że z czasem będą wnosili jeszcze więcej do mojego procesu wytwarzania wartości. Logika archipelagu to logika, w której w pewnym sensie każdy z nas jest autonomiczny, każdy jest odrębny. Ale jednocześnie współdziałamy, by stworzyć środowisko, które daje nam szansę na odporność wewnętrzną, a jednocześnie pokazuje nam drogę do produktywności.

Co jest alternatywą? Ci wielcy gracze, o których mówię są kontynentalni. Oni budują kontynenty. Kontynent działa na zasadzie, że najsilniejszy gracz musi osłabić wszystkich i nad nimi panować. To sytuacja, w której moja siła bierze się z tego, że wszystkich od siebie uzależniam. Czyli przekształcam przedsiębiorców, producentów w fabryki. Wtedy mam największą siłę i przewagę i mogę rywalizować z innymi tego rodzaju graczami.

Nie tylko lokalnie

Oczywiście nie chodzi to o to, by myśleć o archipelagach bardzo lokalnie, a już na pewno nie w przestrzeni gminy. To jest przestrzeń rozumiana szerzej, a istota rzeczy według mnie to budowanie archipelagów, które są skoordynowane w przestrzeni europejskiej. Czyli łączą partnerów z różnych krajów, którzy jednocześnie są powiązani z różnymi archipelagami, także z innych obszarów. Te archipelagi tworzą rodzaj planetarnego układu archipelagów. Gdybym ja miał o tym decydować, to z jednej strony podejmowałbym działania ograniczające nieuczciwą konkurencję ze strony największych graczy cyfrowych. Konkurencja dzisiaj odbywa się w świecie cyfrowym, a nie wytwórczym. I tu nie chodzi tylko o to, czy oni są opodatkowani. Tu chodzi także o nieuczciwe praktyki konkurencyjne wykluczające szanse innych na bycie od nich niezależnymi, a jednocześnie pobudzałbym własne potencjały produktywnościowe. Stwarzałbym im te wszystkie warunki niezbędne do tego, by mogli się rozwijać.

Obrazowo jest to przeciwstawianie myślenia o tych jednorożcach przez myślenie o zebrach. Jednorożce to wyraz marzeń założycieli technologicznych start-upów, aby stworzyć firmę na podobieństwo Google’a, Facebooka czy Amazona. Na ogół te marzenia kończą się – jeżeli rzeczywiście taki start-up coś osiągnie – natychmiastowym wykupywaniem ich aplikacji przez potentatów. Dla jednorożców liczy się wynik finansowy i nic innego.

Natomiast siła zebr nie polega na skali. Siła zebr polega na tym, że one są stadne i potrafią między sobą współdziałać. Dzięki temu są w stanie chronić się przed drapieżnikami. Mamy tutaj do czynienia z zupełnie inną logiką ekonomicznego myślenia. Myślenia, które nie wyklucza rywalizacji, ale buduje przestrzenie korzystnej obustronnie współzależności. Takiej współzależności, która nie osłabia mnie, ale wzmacnia i powoduje, że warto w ogóle ten proces kontynuować.

Przywrócić prawidłowe relacje

Najważniejszą myślą, którą chcę przekazać jest to, że w wyniku finansjalizacji gospodarki, w wyniku tak wielkiej dominacji gry na aktywach, w wyniku tak wielkiej dominacji kapitału finansowego doprowadziliśmy do sytuacji, kiedy efektywność rozumiana jako opłacalność stała się nadrzędnym celem gospodarowania. Kto nie jest opłacalny, ten musi wypaść. Natomiast zepchnęliśmy na bok wszystko to, co wiąże się z przedsiębiorczością, niezależnością, podmiotowością, rzeczywistą innowacyjnością, produktywnością, która jest inną kategorią ekonomiczną. I chodzi o to, aby przywrócić prawidłowe relacje pomiędzy tym, czym jest produktywności, a tym, czym jest efektywność, aby efektywność uzyskiwać w wyniku produktywności, do czego potrzebne są firmy wytwórcze. Przy czym firm wytwórczych nie nazywam przemysłowymi, ponieważ dzisiaj wytwórczość to nie tylko produkt.

Przewaga konkurencyjna w coraz większym stopniu będzie polegała na tym – i dlatego potrzebuję archipelagu – że nie będę dostarczał tylko produktu, ale będę dostarczał w istocie rzeczy funkcjonalność. Że w tej funkcjonalności kryje się jakiś rodzaj sposobu interpretowania, do czego jest ten produkt. Bo produktów, które będą dobre dla wszystkich będzie coraz mniej. W związku z tym będą specyficzne produkty dla różnych kategorii klientów i to takie produkty, które mają pozwolić im się rozwijać, a nie tylko zaspokajać nowe potrzeby. Myślenie o funkcjonalności jest według mnie przyszłością. Tym bardziej skłania do stwierdzenia, że nie ma sensu, by wszystko robić u siebie. Muszę mieć partnerów, dzięki którym razem dostarczamy nie tylko produkt, ale konkretną funkcjonalność. To myślenie wiedzie nas do zupełnie innego myślenia o relacjach gospodarczych.

Wartość ekonomiczna to rezultat współdziałania

Orientacja produktywnościowa związana jest z szerszym rozumieniem problematyki wartości w ekonomii. Z dostrzeżeniem, że wartość ekonomiczna jest rezultatem współdziałania wielu różnych aktorów. A myślenie efektywnościowe wiedzie nas dokładnie do tego, by wykorzystywać wszelkie okazje, myśleć krótkookresowo i wszystko natychmiast, cokolwiek się da, monetyzować.

Prof. Jerzy Hausner.
Prof. Jerzy Hausner. Fot. Tomasz Markowski.

W gospodarce oportunistycznej gospodarka rozumiana jest jako działanie, jako transakcje, jako deal. Monetyzuję transakcje, ja monetyzuję deal i tylko to się liczy, to chcę rozliczyć, interesuje mnie tylko ten odcinek. W tym odcinku mam swój udział w cudzej marży. W związku z tym buduję łańcuchy wartości i chcę w tych łańcuchach znaleźć swój najwyższy udział w marży czegoś, co jest wytwarzane przez innych.

Myśli końcowe

We współczesnym świecie nie ma ucieczki od współzależności. Sedno w tym, aby zastępować formy współzależności, które generują niestabilność i redukują podmiotowość współzależnością, która jest obustronnie korzystna i daje więcej równoważenia się na rynku, więcej stabilności, daje siłę rozwojową. To nie eliminuje rywalizacji, to nie eliminuje konkurencji. Jeśli koncentrujemy się na presji efektywności, która oderwana jest od produktywności, to taka gospodarka, która jest konsekwencją cyfryzacji, globalizacji i finansjalizacji, jest gospodarką w coraz większym stopniu jałowego obiegu. Musimy temu zapobiec nie tylko dlatego, że prędzej czy później pojawią się nieodwracalne skutki w postaci choćby zmian klimatycznych, tylko dlatego, że z punktu widzenia intelektualnego i moralnego to po prostu nie ma sensu.

Ktoś, kto podejmuje działalność gospodarczą musi myśleć o tej perspektywie. A jeśli porzuca tę perspektywę, to porzuca również siebie jako kogoś, kto przyjął na siebie rolę zrobienia czegoś ważnego w życiu. Jeśli ta działalność nie jest wyznaczona przez dłuższą perspektywę, a ta dłuższa perspektywa wymusza na nas dostrzeżenie tych zjawisk, to na koniec możemy mieć różnych rzeczy więcej, ale sensu w tym nie znajdziemy.

Część drugą wystąpienia prof. Jerzego Hausnera można przeczytać: TUTAJ

„Archipelag rozwoju: przejście od oportunistycznej do relacyjnej gry ekonomicznej”. Wystąpienie pod takim tytułem wygłosił prof. Jerzy Hausner w trakcie konferencji „Ekonomia wartości: człowiek – firma – relacje. Autonomia i współdziałanie jako narzędzia efektywnego gospodarowania w branży meblarskiej” zorganizowanej w Poznaniu, 13 marca, w trakcie targów „Meble Polska”. Konferencję przygotowała nasza redakcja z okazji jubileuszu 100. wydania miesięcznika „BIZNES meble.pl”. Była ona jednocześnie wydarzeniem towarzyszącym Open Eyes Economy Summit OEES`19. Poniżej prezentujemy obszerne fragmenty wystąpienia prof. Jerzego Hausnera. Skróty, tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji.

Artykuł opublikowany został w miesięczniku BIZNES.meble.pl, nr 4/2019