Design

Jorge Zalszupin – człowiek, który zmienił Brazylię

Jorge Zalszupin.

Jorge Zalszupin – człowiek, który zmienił Brazylię

Wśród największych sław brazylijskiego designu znaleźć można także i polskie nazwisko. Jerzy (Jorge) Zalszupin – bo o nim mowa – wywarł ogromny wpływ na brazylijską architekturę i wzornictwo drugiej połowy XX wieku. Dość powiedzieć, że w latach 60. i 70. XX w. nie powstał chyba w Brazylii żaden budynek użyteczności publicznej, na którym nie odcisnąłby swego piętna i w którym nie widać byłoby jego myślenia o architekturze.

Reklama
visby.pl banner z promocją na łóżko

Jerzy (Jorge) Zalszupin urodził się w 1922 r. Warszawie. Gdy wybuchła druga wojna światowa wraz z rodziną uciekł do Rumunii, gdzie w Bukareszcie studiował architekturę. Po wojnie przeprowadził się do Francji, skąd w 1949 roku wyemigrował do Brazylii, do Rio de Janeiro, zaintrygowany brazylijską architekturą, którą odkrył na łamach francuskiego czasopisma „L’Architecture d’Aujourd’hui”.

Fotel „Paulista”, wykonany z drzewa jakarandy, skóry i stali, proj. Jorge Zalszupin. W głębi stolik (proj. Jorge Zalszupin i Osvaldo Melone), wykonany z drzewa jakarandy, szkła i metalu.
Fotel „Paulista”, wykonany z drzewa jakarandy, skóry i stali, proj. Jorge Zalszupin. W głębi stolik (proj. Jorge Zalszupin i Osvaldo Melone), wykonany z drzewa jakarandy, szkła i metalu. Fot. archiwum Be Modern XX Centrury Design Collection.

Jako cudzoziemiec nie mógł początkowo w Rio de Janeiro znaleźć pracy w swoim zawodzie. Z pomocą przyjaciela, polonijnego architekta Luciano Korngolda, przeniósł się do São Paulo. Przyjął obywatelstwo brazylijskie, zmieniając jednocześnie imię Jerzy na Jorge. Zajął się projektowaniem mebli na indywidualne zamówienia klientów, dla których jednocześnie wykonywał projekty rezydencji. W 1959 r. stworzył L’Atelier, firmę zajmującą się projektowaniem mebli: zarówno do wnętrz biurowych, jak i mieszkalnych oraz ich produkcją w małych seriach.

Jak Jorge Zalszupin odkrył meble

Przyjechałem z Europy do Brazylii, kraju bez kultury nowoczesnego wzornictwa. Szybko odkryłem, że w São Paolo jest zaledwie kilka sklepów z meblami. Kiedy rozpocząłem pracę jako architekt musiałem wręcz stworzyć np. armaturę przystosowaną do nowoczesnych domów. Zdałem sobie sprawę, że rynek potrzebuję nowych graczy, będących w stanie zaoferować współczesne meble do współczesnych wnętrz. Od pojedynczych projektów zdecydowałem, by projektować i produkować małe serie każdego mebla. To był początek L’Atelier… – tak o pierwszych latach pracy w Brazylii pisał Zalszupin we wstępie do katalogu wystawy „Brazilian Modern masters of style”, którą w ubiegłym roku przygotowały Cinzia Ferrara i Monika Unger z mediolańskiej galerii Be Modern – XX Century Design Collection.

W L’atelier stworzył zespół, w składzie którego byli projektanci, architekci, inżynierowie i rzemieślnicy zapewniający wszystko: poczynając od badań nad materiałami, na produkcji i sprzedaży kończąc. Jego nazwisko oraz projekty stały się znane i rozpoznawalne w Brazylii, a showroomy traktowano jako wzorce współczesności. Zalszupin otworzył również własny sklep na prestiżowej Avenida Paulista w São Paulo.

Miałem wielu klientów, którzy chcieli, aby umeblować im willę, dom w São Paulo, czy w Rio de Janeiro. Kiedy zaczynałem pracę w Brazylii nie można było kupić nowych mebli. Nie było sklepów, aby móc wejść i wybrać coś gotowego dla siebie, najpierw trzeba było je narysować. Rynek nowych mebli to było ok. 40%, resztę stanowiły antyki. Nie było ani jednej fabryki, która produkowałaby meble. Moja firma L’Atelier była pierwszą fabryką nowoczesnych mebli w Brazylii. Narysowałem 2 czy 3 krzesła, które zaczęliśmy produkować w małych seriach, po 20-30 sztuk. Było kilku innych architektów, którzy myśleli podobnie jak ja, np. Włoch Carlo Hauner. Każdy z nich założył własną firmę i te firmy między sobą konkurowały, dzięki czemu utrzymywały wysoki poziom – zresztą wszystkie są do dzisiaj obecne na rynku – wspominał w wywiadzie udzielonym przed rokiem Domo+, podczas pobytu w Polsce.

Człowiek, który zmusił Brazylijczyków do życia w duńskich wnętrzach

Meble Zalszupina odzwierciedlają kombinację współczesnych standardów konstrukcyjnych, zainspirowanych pierwotnie modernistyczną szkołą skandynawską z pełnymi wdzięku liniami, konsekwentnym stosowaniem lokalnego drewna (m.in. jakarandy), a także wyjątkowym wyczuciem detali. We wspomnianym wywiadzie nie ukrywa fascynacji duńskim designem: Kilkakrotnie byłem w Kopenhadze i tamtejsze warunki życia bardzo mi odpowiadały, co spowodowało, że zmusiłem trochę szalonych Brazylijczyków do życia w duńskich wnętrzach. To chyba mnie też najbardziej wyróżnia spośród innych projektantów mebli w Brazylii.

Sofa „Presidencial” z 1960 r. Wykonana ze sklejki fornirowanej (palisander), pokrytej lakierem, elementy metalowe – chromowane.
Sofa „Presidencial” z 1960 r. Wykonana ze sklejki fornirowanej (palisander), pokrytej lakierem, natomiast elementy metalowe – chromowane. Fot. archiwum Be Modern XX Centrury Design Collection.

W 1970 r. L’Atelier została sprzedana dla Forsa Corporation, natomiast Zalszupina mianowano dyrektorem ds. badania oraz rozwoju produktu. Wspólnie z projektantami: Oswaldo Mellone, Paulo Jorge Pedreirą i Lillianem Weimbergiem założył też firmę doradczą. L’Atelier, które do tego momentu używało jedynie drewna i metalu w konstrukcji mebli, zaczęło także produkować meble z tworzyw sztucznych, m.in. na licencji włoskiej firmy Kartell.

ZOBACZ TAKŻE: Z bankruta na szczyt

Od późnych lat 80. Zalszupin zajmował się głównie architekturą, a także sztukami pięknymi. Dzisiaj mówi o sobie: Nie mam już żadnych planów związanych z projektowaniem, ale jeśli chodzi o prywatne marzenia, to chcę jeszcze trochę po prostu pożyć, u mnie, w São Paulo.

TEKST: Marek Hryniewicki

Artykuł został opublikowany w miesięczniku BIZNES.meble.pl, nr 11/2013