Newsroom

Grupa BEGA wobec ataku na Ukrainę

Dieter Hilpert i Thorsten Hilpert, Grupa BEGA.

Grupa BEGA wobec ataku na Ukrainę

Grupa BEGA ma rozległe kontakty biznesowe ze wszystkimi stronami konfliktu i w związku z tym obawia się, że będzie to miało znaczący wpływ na działalność holdingu.

Obecnie wstrzymano jedynie dostawy z Ukrainy. Dostawy z Rosji i Białorusi nie zostały jeszcze przerwane. Opóźnienia wynikają jednak z braku możliwości przewozowych ciężarówek i wielodniowego oczekiwania na polskiej granicy – informują Dieter Hilpert, Thorsten Hilpert i Rüdiger Schliekmann, którzy wydali oświadczenie w imieniu Grupy BEGA.

Jak zaznaczają przedstawiciele Grupy BEGA, wkrótce można spodziewać się pierwszych cięć produkcji na Białorusi, ponieważ rząd białoruski ogłosił częściową mobilizację i wielu pracowników fabryk zostanie powołanych do wojska.

Pojawiają się też pierwsze problemy z dostawami z Polski. Mimo że Polska nie jest bezpośrednio zaangażowana w konflikt, odczuwamy jego pierwsze skutki również u naszych polskich dostawców. Nie wszyscy wiedzą, że ponad milion Ukraińców pracuje w Polsce jako pracownicy gościnni, w tym w znacznym stopniu w przemyśle meblarskim i jako kierowcy naszych spedytorów. Wielu Ukraińców wraca do kraju, aby dołączyć do walczących oddziałów lub po prostu być z rodziną. Wielu z nich wraca na Ukrainę, by następnie zabrać swoje rodziny z kraju. Ukraińscy mężczyźni w wieku od 18 do 60 lat nie mogą wówczas opuszczać kraju z powodu powszechnej mobilizacji. Brak pracowników z Ukrainy, w połączeniu z bardzo wysokimi obecnie wskaźnikami zachorowalności w związku z pandemią koronawirusa wywołującego COVID-19 w Polsce, powoduje również obawy o ograniczenie produkcji u polskich producentów. Z powodu braku ukraińskich kierowców wielu naszych przewoźników nie jest w stanie obsadzić wszystkich swoich pojazdów – informuje Grupa BEGA.

Według Grupy BEGA największy wpływ na dostawy z Rosji i Białorusi mogą mieć dalsze sankcje ze strony Zachodu.

System płatności SWIFT z Rosją już teraz jest poważnie ograniczony i może zostać całkowicie zawieszony. Jeśli tak się stanie, dostawy z Rosji zostaną bardzo szybko wstrzymane, ponieważ nie będziemy w stanie opłacić faktur rosyjskich producentów. Jeśli sankcje te zostaną rozszerzone również na Białoruś, to będą one dotyczyć również wszystkich dostaw z tego kraju. Sankcje wobec Białorusi stały się od niedzieli prawdopodobne. Przedwczoraj na Białorusi odbyło się referendum, które pozwala rządowi na rozmieszczenie broni jądrowej w kraju i prowadzenie wspólnie z Rosjanami wojny przeciwko Ukrainie – czytamy w oświadczeniu wydanym przez Grupę BEGA.

Przedstawiciele holdingu zapewniają, że będą – tak długo, jak to możliwe – w stałym kontakcie z przyjaciółmi i partnerami na Ukrainie: Nasi klienci są informowani o konkretnych niepowodzeniach i opóźnieniach w dostawach przez dyrektorów zarządzających i kierowników sprzedaży poszczególnych firm BEGA. Mamy nadzieję, że konflikty zbrojne zostaną szybko przerwane i że zakończy się rozlew krwi na Ukrainie. Grupa BEGA opłakuje poległych w tym konflikcie. Solidaryzujemy się z narodem ukraińskim. Na terenie naszej firmy powiewa flaga ukraińska.

Jeśli sytuacja będzie tego wymagać, Grupa BEGA wyda kolejne oświadczenie.

By otrzymywać od nas aktualne i wartościowe treści 

ZAPISZ SIĘ DO BEZPŁATNEGO NEWSLETTERA portalu www.biznes.meble.pl