Newsroom

Czy Polacy ruszą na zakupy mebli?

Prawie 20% Polaków przyznaje, że oszczędza pieniądze na zakupy mebli.

Czy Polacy ruszą na zakupy mebli?

Co czwarty Polak zrezygnował w tym roku z zakupu nowych mebli. Sprawiła to coraz gorsza sytuacja finansowa. Pozytywne jest jednak to, że blisko 20% naszych rodaków gromadzi pieniądze, bowiem odłożyła zakupy mebli na przyszłość.

Reklama
Banner All4Wood 2024 - 750x100

Jak podaje GUS rok 2023 to spadki w produkcji i sprzedaży mebli. W marcu sprzedaż detaliczna w całej grupie „meble, RTV, AGD” spadła o 15,2% . Wartość produkcji sprzedanej mebli wyniosła 5,72 mld zł, czyli o ok. 4% mniej w porównaniu do marca 2022. Dodatkowo inflacja spowodowała, że zakupy mebli stały się dużym obciążeniem dla domowych budżetów.

Dzieje się tak, ponieważ pogarsza się sytuacja finansowa polskich gospodarstw. Inflacja, chociaż spada, nadal jest wysoka, więc konsumenci są zmuszeni mocniej zaciskać pasa. W badaniu Związku Przedsiębiorstw Finansowych „Sytuacja na rynku consumer finance” za I kwartał 2023 r. 1/3 Polaków przyznała, że już ma problemy ze spłatą należności.

Nic dziwnego, że zakupy produktów, które nie są pierwszej potrzeby, odkładane są w czasie, a dotyczy to m.in. mebli. W badaniu Santander Consumer Bank „Polaków portfel własny” zadano ankietowanym pytanie o to, z jakich produktów/usług zrezygnowali w związku z rosnącymi cenami. Meble znalazły się w pierwszej dziesiątce zestawienia. Wskazał na nie co czwarty respondent.

Zakupy mebli nie są priorytetem

Statystyki są złe, ale istnieją przesłanki, by sądzić, że w ciągu kilku miesięcy w branży meblarskiej nastąpi odbicie. Źródłem optymizmu jest fakt, że – jak wynika z badania SCB – 1/5 Polaków przyznała, że to właśnie na meble odkłada pieniądze. Cel ten ustępuje miejsca jedynie wycieczkom, remontom i sprzętowi RTV. Zapewne jesienią w priorytetach zakupowych wyjazdy urlopowe ustąpią pola meblowaniu mieszkań. Problemy branży mogą więc wkrótce się skończyć.

Taki wniosek pozwala wysnuć też np. sukces programu Bezpieczny kredyt 2%. Zainteresowanie dopłatami do finansowania pierwszego mieszkania jest duże. Chociaż program wystartował na początku lipca, to już spowodował paraliż w bankach. Tylko w ciągu pierwszego tygodnia wpłynęło do nich ponad 4 tys. wniosków.

Do pierwszego tygodnia sierpnia wg danych Ministerstwa Rozwoju i Technologii złożono ponad 24,3 tys. wniosków w ramach programu Bezpieczny Kredyt 2%. Zawarto też 1.192 umowy na łączną kwotę niemal 410 mln zł. Przy obecnym zainteresowaniu do końca 2023 roku wniosków kredytowych będzie ponad 50 tys., z czego ok. 40 tys. ma szansę zostać sfinalizowane umowami.

W obawie przed nagłym wzrostem cen nieruchomości, po ich zakup ustawiły się osoby dysponujące gotówką. To spowodowało, że już w czerwcu popyt na mieszkania wzrósł o 113% r/r (dane RynekPierwotny.pl). Według szacunków firmy doradczej JLL w II kwartale deweloperzy sprzedali 15,4 tys. mieszkań w sześciu największych aglomeracjach.

Dlaczego to dobry sygnał? Prędzej czy później konsumenci zaczną te lokale urządzać. Branża rozumie, że wzrost liczby kupowanych mieszkań przełoży się na zapotrzebowanie na ich wyposażenie. Jest jeszcze trochę czasu, ale wielu producentów mebli musi na nowo uruchamiać wyłączone przed rokiem linie produkcyjne. Wtedy spadek liczby udzielanych kredytów hipotecznych i ograniczanie wydatków konsumentów na remont, będący efektem wysokich stóp procentowych, spowodował, że wiele firm ograniczało produkcję. Teraz trzeba ją uruchomić na nowo, a na to potrzebne są środki już teraz – mówi Mateusz Skowronek z eFaktor, faktora obsługującego sektor MŚP.

Skąd pieniądze na inwestycje w nowe linie produkcyjne?

Długi branży meblarskiej to ponad 101 mln zł, w tym 55 mln zł wobec banków. Meblarstwo nie jest więc dla nich na tyle wiarygodne, by uzyskać finansowanie. Banki z większą nieufnością przyglądały się w tym roku wnioskom o pieniądze kierowane z tej branży. Producenci mebli nie mają też często odpowiednio dużych i płynnych własnych środków na inwestycje w zwiększenie produkcji. To co może pomóc, to przyspieszenie obiegu pieniądza w rozliczeniach z odbiorcami produktów.

Jeśli banki są ostrożne w kredytowaniu firm z branży meblarskiej, a do tego pożyczane w ten sposób pieniądze są drogie, to trzeba szukać środków gdzie indziej. Metodą, która jest w zasięgu ręki, jest przyspieszanie obiegu pieniądza i płatności od odbiorców. Wielu z nich przelewa należności z wielomiesięcznym opóźnieniem. Oczywiście trudno będzie ich przekonać, żeby z dnia na dzień przyspieszyli przelewy z 2 miesięcy do 2 tygodni. Jednak jeśli w rozliczenia włączy się pośrednika – firmę faktoringową, może to okazać się sytuacją typu win-win. Dla odbiorcy produkcji, np. dużego podmiotu z branży meblarskiej, a także podwykonawcy otrzymującego pieniądze od faktora zaraz po wystawieniu faktury, które może przeznaczyć na inwestycje w zwiększenie mocy produkcyjnych – mówi Mateusz Skowronek

Ryzyko odmowy takiego finansowania jest niższe niż w przypadku banków, bowiem podstawą oceny sytuacji finansowej wnioskującego przedsiębiorstwa są umowy z partnerami biznesowymi, np. sieciami sprzedaży mebli. Zazwyczaj gwarantuje to przyznanie finansowania. Oczywiście do kosztów w takich rozliczeniach trzeba doliczyć prowizję za szybkie udostępnienie gotówki, jednak może się okazać warta poniesienia. Na szali jest ryzyko przespania okresu popytowego i niezałapanie się na dobrą koniunkturę związaną z kredytem 2%. Wiele więc wskazuje na to, że za kilka miesięcy Polacy ruszą na zakupy mebli.