Newsroom

Agata, IKEA, Jysk – co zawiera ich oświadczenie?

Fot. Jysk.

Agata, IKEA, Jysk – co zawiera ich oświadczenie?

Problemy sklepów meblowych zaczęły się 6 listopada, gdy rząd niespodziewanie zmienił wcześniejsze zapowiedzi. Od 7 listopada obowiązuje rozporządzenie Rady Ministrów zgodnie z którym zamknięte zostały salony meblowe o powierzchni przekraczającej 2 tys. m kw., podobnie jak te znajdujące się w galeriach handlowych. Tę kwestię poruszaliśmy już dwukrotnie w artykułach: Rząd stawia meble pod ścianą oraz „Czy rząd przywróci działanie sklepów meblowych?”

W oczekiwaniu na spotkanie wicepremiera Jarosława Gowina z przedstawicielami branży meblarskiej i na decyzję rządu, wspólny komunikat wydały trzy największe sieci handlowe branży meblarskiej: Agata, IKEA Retail w Polsce oraz Jysk Polska.

Autorzy oświadczenia, którymi są Grzegorz Przondziono, prezes Zarządu Agata, Karin Sköld, prezes Zarządu IKEA Retail w Polsce i Piotr Padalak, dyrektor generalny Jysk Polska, podkreślili, że sklepy meblowe są bezpiecznymi miejscami zakupów. Przypomnieli też, że branża meblarska jest strategicznym sektorem dla polskiej gospodarki. W okresie epidemii, artykuły wyposażenia domów stały się produktami pierwszej potrzeby, ułatwiając pozostanie w domach. Polacy dostosowują się do nowej sytuacji i wyposażają w sposób bardziej funkcjonalny swoje miejsca pracy zdalnej, nauki w domu czy zabawy z dziećmi. Jednocześnie pragniemy podkreślić, że sklepy meblowe oferują zestawy produktów w znaczącej części pokrywające się z asortymentem marketów remontowo-budowlanych, które od 7 listopada br. pozostają otwarte. Nie widzimy podstaw do różnicowania tych dwóch rodzajów działalności. Uważamy, że Polacy powinni mieć możliwość zakupu produktów związanych nie tylko z remontami, ale również z urządzaniem mieszkań i dlatego wnioskujemy, aby przy wydawaniu aktów prawnych, także w przyszłości nasza działalność handlowa była traktowana podobnie do branży budowlano-remontowej.

Zarządzający trzema największymi sieciami handlowymi zapewnili, że do momentu zamknięcia sklepów wdrożyli szereg środków reżimu sanitarnego, wydając na ten cel kilka milionów złotych.

Żadne z dostępnych analiz rozprzestrzeniania się wirusa nie wskazują sklepów meblowych, jako miejsca zakażeń koronawirusem – czytamy w komunikacie. – Jednocześnie szereg publicznie dostępnych analiz i opinii potwierdza, iż zakłady pracy, w tym sklepy meblowe, nie stanowią zagrożenia dla zdrowia publicznego. Podczas poniedziałkowego spotkania z panem Wicepremierem Jarosławem Gowinem przedstawiliśmy kolejne propozycje zwiększenia bezpieczeństwa sanitarnego w sklepach, które pozwolą nam jeszcze lepiej kontrolować przepływ klientów oraz dbać o ich bezpieczne zakupy.

Znalazły się wśród nich:

• Podwyższenie limitu klientów w sklepach – jeden klient na 20 m kw. (dziś to jeden klient na 15 m kw.).

• Dezynfekcja najczęściej dotykanych miejsc w sklepie co godzinę, np. kasy, terminale płatnicze.

• Zwiększenie liczby stanowisk do dezynfekcji rąk w sklepie dla klientów – dwa stanowiska na każde 500 m kw.

• Monitorowanie przestrzegania zasad sanitarnych przez klientów (dezynfekowanie dłoni i noszenie maseczek). Wyznaczenie w sklepie osób do pilnowania zasady DDM – dystans, dezynfekcja, maseczki.

Apelujemy o uruchomienie sprzedaży nie tylko ze względu na interes konsumentów i naszych sieci, ale też tysięcy polskich poddostawców pracujących dla nas w całym kraju. Polscy producenci mebli oraz ich dystrybutorzy to ważny sektor polskiej gospodarki. Produkujemy w kraju, sprzedajemy dla naszych rodaków, ale też wzmacniamy polski eksport poprzez tworzenie kanałów dystrybucji do wielu krajów na świecie. Przedłużający się okres zamknięcia sklepów zdecydowanie wpłynie na załamanie tego systemu, tym samym na spadek dochodów, wzrost bezrobocia oraz ograniczenie możliwości rozwoju dla polskich firm – przestrzegali zarządzający firmami Agata, IKEA Retail w Polsce oraz Jysk Polska.

Sygnatariusze oświadczenia wystąpili w imieniu ponad 10 tysięcy pracowników, którzy czekają w gotowości do pracy i świadczenia usług sprzedaży w obecnym czasie. Przeszkoliliśmy ich z wymogów reżimu sanitarnego, wyposażyliśmy w niezbędne środki ochrony indywidualnej i każdego dnia wracamy do nich z informacją, że niestety sklepy pozostają zamknięte. Liczymy na szybkie umożliwienie funkcjonowania sklepów meblowych, z uwzględnieniem wyżej wymienionych zabezpieczeń sanitarnych – tak zakończyli swój list szefowie największych sieci handlowych.