Rankingi

Niedziele handlowe – czy Polacy potrzebują ich więcej?

Niedziele handlowe.

Niedziele handlowe – czy Polacy potrzebują ich więcej?

Tylko w 7 z 52 niedziel w 2024 r. można zrobić zakupy. Czy to oznacza, że w tych dniach Polacy masowo ruszają do sklepów? Czy brakuje im niedzielnych zakupów?

Reklama
visby.pl banner z promocją na łóżko

Czy Polacy potrzebują handlu w niedziele? W jaki sposób ograniczenia dostępu do zakupów wpłynęły na ich domowe budżety? Zdania konsumentów, jak i przedsiębiorców są mocno podzielone. Odpowiedzi na pytania o niedziele handlowe zawiera raport z badania ,,Polacy a handel w niedzielę. Przeprowadziła je firma Quality Watch na zlecenie BIG InfoMonitor.

Niedziele handlowe – tak czy nie?

Nastawienie do niedziel handlowych jest mocno polaryzujące, także wśród przedsiębiorców. Nie dla wszystkich jest to bowiem opłacalny interes. W lutym br. zaległe zobowiązania handlu detalicznego przekroczyły rekordowe 3,2 mld zł.

6 lat temu zaczęły obowiązywać przepisy o częściowym ograniczeniu handlu w niedzielę. Zarówno zwolennicy, jak i będący wówczas w zdecydowanej większości przeciwnicy tego rozwiązania, głośno wypowiadali swoje argumenty. Mimo że na przestrzeni tego czasu niedziel handlowych w kalendarzu regularnie ubywa, Polacy nadal są w tej sprawie podzieleni. Z zakazem wydają się za to godzić sieci handlowe. Po początkowym buncie, ostatnio przestały szukać sposobów, by jednak otworzyć sklepy w niedzielę.

Zakupy w niedziele według Polaków

Z badania ,,Polacy a handel w niedzielę”, przeprowadzonego na zlecenie BIG InfoMonitor, wynika, że dla 18% Polaków, to czy sklepy są otwarte siedem dni w tygodniu, czy jedynie w ciągu sześciu dni, nie ma żadnego znaczenia. Zwolenników rozwiązań totalnych i takich, które dopuszczają handel w każdą niedzielę lub całkowicie go zakazują jest równo po 21%. Pozostałe 40% respondentów wybiera opcje pośrednie, czyli handel możliwy w niektóre niedziele. Jednak większość chciałaby, by było ich więcej.

Największa grupa zwolenników zakazu (52%) argumentuje to tym, że zakupy można zrobić w pozostałe dni tygodnia. Ich zdaniem ten jeden dzień powinien być zarezerwowany dla rodziny. Więcej wolnego czasu dla siebie lub rodziny to kolejne powody przytaczane przez popierających obecne rozwiązanie. Można uznać, że ten argument rzeczywiście się sprawdził, bo więcej czasu z bliskimi z powodu zamkniętych w niedzielę sklepów spędza blisko 20% Polaków. Wśród przeciwników ograniczania swobodnego handlu (48%) króluje natomiast argument o wolności wyboru, jaką powinien mieć człowiek w zakresie decyzji o sposobie spędzania czasu. 40% badanych, którzy są za uwolnieniem handlu podnosi też kwestie dużego ruchu i kolejek jakie tworzą się w sklepach w sobotę.

Jeśli chodzi o wpływ ograniczenia handlu na budżet i sposób robienia zakupów, to niewiele się zmieniło. Nawet 87% ankietowanych deklaruje, że wydaje na zakupy tyle samo co wcześniej. Niewielki odsetek tych, których wydatki wzrosły, wydaje więcej kupując przez Internet lub na różnego rodzaju rozrywkę. Średnio co piąty respondent wydający więcej uzasadnia to częstszymi wizytami w restauracjach, wyjściami do kina, teatru lub na koncerty.

Wśród innych powodów wskazywano przede wszystkim na fakt kupowania na zapas, co kończy się marnowaniem produktów spożywczych oraz na dokonywanie zakupów w sklepach otwartych w niedziele. Są one zwykle droższe w porównaniu z innymi punktami handlowymi. Jednak tak postępuje nieliczna grupa osób.

Zaległości handlu rosną

Tymczasem zadłużenie sektora handlu detalicznego regularnie wzrasta. Wg danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie BIK, na koniec lutego suma zaległości wobec dostawców i banków przedsiębiorstw z tego sektora zbliżyła się do rekordowych 3,2 mld zł. W ciągu roku wzrosła o blisko 349 mln zł (12,4%). 35,2 tys. (aktywnych, zamkniętych i zawieszonych) firm ma przeterminowane zobowiązania, średnio na detalistę przypada 90 tys. zł długów.

Polacy boją się o kondycję swoich budżetów domowych, co wpływa bezpośrednio na przychody handlu, który odczuwa zachowawczość i uważność podczas dokonywania zakupów. Co istotne, nie pomógł tu solidny przypływ gotówki do portfeli milionów Polaków. Mowa m.in. o podwyżce płacy minimalnej czy waloryzacji emerytur i rent, spodziewanym wzroście 500 plus do 800 zł na dziecko, czy dalszym wzroście wynagrodzeń w gospodarce, także w ujęciu realnym, czyli powyżej inflacji. Mniejszy podatek na żywność też nie pomógł handlującym w tej kategorii. Handel musi więc walczyć o każdego klienta – wskazuje Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Niedziele handlowe dzielą też przedsiębiorców

Nie dla wszystkich jest to bowiem opłacalny interes. Inaczej wygląda sytuacja w galeriach, które w niedziele handlowe nadal cieszą się popularnością. Polska Rada Centrów Handlowych opublikowała swoje stanowisko w tej sprawie. Czytamy w nim, że: Możliwość swobodnego handlu w niedziele może być jednym z silnych bodźców do wzrostu sprzedaży detalicznej, konsumpcji gospodarstw domowych i polskiego PKB. (…) Klienci powinni mieć wolny wybór i jeśli chcą robić zakupy w niedzielę, powinni mieć taką możliwość.[1]

Niedziele handlowe.
Źródło: Badanie Skaner MSP dla BIG InfoMonitor.

Zdanie co do niedziel wolnych w handlu jest mocno polaryzujące także w sektorze MŚP. Nie brakuje zwolenników każdego praktycznie wariantu, ale tylko 19,4% badanych podziela opinię o całkowitym zakazie i zamknięciu handlu we wszystkie niedziele. Większość jednak chciałaby powrotu handlowych niedziel, różny jest tylko zakres, z przewagą jednak głosów na wszystkie handlowe niedziele (18,8%) – dodaje Sławomir Grzelczak.

Zakupy przez 7 dni w tygodniu?

Wśród MŚP w sektorze handlowym największa grupa, bo aż 29% nie ma zdania lub nie interesuje ich temat niedziel handlowych. Z drugiej strony 25% przedstawicieli tej samej grupy optuje za całkowitym zniesieniem tego ograniczenia.

ZOBACZ TAKŻE: Dzielni sprzedawcy, niedzielni klienci

Czy wrócimy więc do sytuacji, gdy zakupy możliwe były przez cały tydzień? Być może. Projekt ustawy łagodzącej ograniczenie i dopuszczającej 2 niedziele handlowe w miesiącu złożyli w Sejmie pod koniec marca posłowie Polski 2050. Zgodnie z projektem za pracę w niedzielę przysługiwałoby podwójne wynagrodzenie. Ponadto pracodawca miałby obowiązek wyznaczyć pracownikowi dzień wolny 6 dni przed albo 6 dni po dniu pracy w niedzielę. Propozycja ta spotkała się z krytyką. Autorzy zapowiadają jednak, że liczą iż uda im się przekonać wszystkich koalicjantów.

Źródło: Badanie “Polacy a handel w niedzielę” zrealizowane przez Quality Watch na próbie 1090 dorosłych Polaków, techniką wywiadów telefonicznych, grudzień 2023.

Źródło: Badanie „Skaner MSP” realizowane wśród mikro, małych i średnich firm, przez Instytut Badań i Rozwiązań B2B Keralla Research, na próbie 500 firm sprzedających z odroczonym terminem płatności, techniką wywiadów telefonicznych, 05.04-19.04.2024.

[1] https://prch.org.pl/stanowisko-prch-w-sprawie-niedziel-handlowych/