Newsroom

Kierunek USA?

IHFC - High Point Market.

Kierunek USA?

W jakiej kondycji jest teraz polskie meblarstwo i które z branżowych scenariuszów są obecnie rozważane? Jakie nadzieje polscy meblarze wiążą z rynkiem amerykańskim?

Reklama
Banner All4Wood 2024 - 750x100

W związku z restrykcjami wprowadzonymi w wyniku epidemii wirusa SARS-CoV-2 w Polsce i praktycznie na całym świecie polscy meblarze znaleźli się z dnia na dzień w dramatycznej sytuacji. Zamknięcie możliwości handlu i zalecenia pozostania w domach spowodowały, że 16 i 17 marca wydarzyło się „trzęsienie ziemi”, które zatrzymało polską lokomotywę eksportową – mówi Michał Strzelecki, dyrektor Biura Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli.

Skala utraty obrotów w okresie marzec-maj szacowana jest na 4 mld zł. Z kolei przeciętne zatrudnienie w okresie luty-kwiecień zostało ograniczone ze 164 do 153 tys. etatów – głównie poprzez ograniczanie czasu pracy, jednak około 4 tys. osób trwale straciło pracę. Powodem kryzysu w branży meblarskiej jest brak popytu wynikający z zakazu handlu, zaleceń pozostania w domach oraz nagłego spadku wskaźników ufności konsumenckiej.

Polscy meblarze liżą rany

Początkowo eksperci oceniali, że spadek obrotów branży meblarskiej w br. może wynieść nawet 17 mld zł, czyli około 35% mniej w stosunku do ub.r. Skalę spadków pomogło jednak ograniczyć szybsze otwarcie handlu. Kolejny, niespodziewany i pozytywny impuls przyniósł boom remontowy, którego pojawienie się przypisuje się rezygnacji z wyjazdów wakacyjnych dużej grupy Europejczyków.

Niewątpliwie koronawirus znacznie pogorszył kondycję polskiej i światowej branży meblarskiej. Sytuacja jest poważna i zdajemy sobie sprawę, że powrót do normalności potrwa jeszcze długo, jednak pomimo to udało nam się przetrwać najtrudniejszy okres. Jak wiemy, wciąż w przypadku wielu firm sytuacja jest wręcz dramatyczna. Przez lata w Polsce mieliśmy do czynienia z wieloma sytuacjami kryzysowymi, ale takiej skali i tego rodzaju załamania w naszej historii jeszcze nigdy nie było. Głównym problemem jest zatrzymanie popytu dotyczące zarówno rynku krajowego, jak i eksportowego – zauważa Jan Szynaka, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli.

Całości dopełnia nadal duża niepewność panująca na rynku w zakresie przyszłych zachowań klientów w kontekście mebli. Musimy bowiem pamiętać, iż nie są one produktem tak zwanego pierwszego wyboru i dzisiaj nie znamy jeszcze odpowiedzi na pytanie, kiedy i czy w ogóle klienci wrócą do wielkości zakupów realizowanych przed wybuchem epidemii SARS-CoV-2 – dodaje Michał Strzelecki.

Prognozy i szanse

Kiedy sytuacja branży meblarskiej może wrócić do „normy”? Patrząc na nastroje panujące obecnie w branży meblarskiej, a także na pierwsze dane spływające z rynku, można oszacować, że powrót branży meblarskiej do obrotów na poziomie około 50 mld zł rocznie może trwać około 1,5 roku. To wszystko jest jeszcze uzależnione od tego, czy i jak będą reagowały poszczególne państwa w przypadku kolejnych fal epidemii – oceniła Michał Strzelecki. W podobnym tonie wypowiada się też Jan Szynaka: Obecnie jest zbyt wcześnie, aby oszacować długoterminowy wpływ koronawirusa zarówno na branżę meblarską, jak i inne sektory krajowej i światowej gospodarki. Miejmy nadzieję, że możliwie szybko wszystko wróci do normy i wtedy będziemy mogli przyjrzeć się dokładnie konkretnym liczbom i poddać je analizie.

W dłuższej perspektywie po instrumentach płynnościowych branży potrzebne są te pobudzające popyt zarówno krajowy, jak i zagraniczny. Przykładowo można wymienić stawkę preferencyjną VAT na meble (8%) czy konsumencką ulgę podatkową (np. remontową). Rekomendacje dla rządu odnośnie do tego, jak wspomóc rynek, po to by złagodzić gospodarcze skutki pandemii oraz wspomóc polskie firmy meblarskie, zaprezentowała zresztą OIGPM. Ważne miejsce w tym obszarze zajęły propozycje działań międzynarodowych. Szczególne korzyści mogłaby przynieść ekspansja za oceanem. W kontekście oczekiwanego przez analityków ograniczenia popytu w perspektywie kilkunastu nadchodzących miesięcy wejście na nowe rynki może uratować wiele firm. Rynek amerykański ma w tym kontekście największy potencjał. W dłuższej perspektywie jestem przekonany, że polscy meblarze wciąż będą zdolni do zwiększania swoich obrotów, ponieważ mamy szereg fundamentalnych atutów, takich jak dostęp do surowca, zainstalowane moce produkcji komponentów meblarskich, wysoką kulturę techniczną i korzystną lokalizację – podkreśla Tomasz Wiktorski z B+R Studio.

Duże szanse dla polskich firm meblarskich w Stanach Zjednoczonych widzi też Jeff Holmes, amerykański specjalista w obszarze międzynarodowego rynku meblarskiego: Kiedy Ameryka ponownie się otworzy, rynek zostanie wręcz zalany przez stłumiony popyt. Sprzedaż mebli w USA jest napędzana przez rynek mieszkaniowy, a ten nadal trzyma się mocno. W związku z tym mamy teraz idealny czas na to, aby inteligentni i przedsiębiorczy polscy producenci „załapali się” na falę rosnącego ożywienia gospodarczego. Potencjalne korzyści zależą od dobrego planu i jego wdrożenia. A różnorodne kanały dystrybucji mebli w USA zapewniają mnóstwo możliwości.

Polscy meblarze do High Point

W tym kontekście spore nadzieje można wiązać z projektem OIGPM, realizowanym przy wsparciu Polskiej Fundacji Narodowej, który polega na wspólnym udziale rodzimych producentów w największych targach branży meblarskiej w USA – High Point Market. Miejski kompleks targowo-wystawienniczy w High Point każdego roku gromadzi profesjonalistów, designerów, architektów wnętrz i handlowców ze wschodniego wybrzeża USA. High Point odróżnia się od ośrodków targowych w Europie tym, że wystawy są rozmieszczone w niemal 160 obiektach na terenie całego miasta (łączna powierzchnia wystawiennicza wynosi ponad 1,1 mln m2.), a miasto żyje głównie z organizowanych dwa razy do roku wystaw poświęconych branży meblarskiej. Udział w tych targach ma ogromny potencjał biznesowy, ponieważ wydarzenie jest obowiązkową pozycją w kalendarzu osób decydujących o wprowadzaniu mebli do sprzedaży w amerykańskich sieciach handlowych.

Najbliższa edycja targów High Point odbędzie się w dniach 13-21 października br. W projekcie weźmie udział 7 polskich marek: Benix, Black Red White, Gala Collezione, Raw, Szynaka Meble, Vzór i Zieta Studio.