fbpx
Newsroom

Handel w coraz bardziej skomplikowanej sytuacji

Widok ogólny na wnętrze galerii handlowej. Miesięcznik i portal BIZNES.meble.pl.

Handel w coraz bardziej skomplikowanej sytuacji

Wyższe stawki za transport oraz inflacja, której konsekwencją są rosnące koszty utrzymania sklepów – to z tymi problemami mierzy się handel.

Reklama
Meblarski-1000-banner-srodtekstowy-750x100-gif-miesiecznik-i-portal-informacyjny-branzy-meblarskiej-biznes-meble-pl

Z jednej strony na decyzje zakupowe konsumentów, którzy ograniczają wydatki, kształtuje inflacja, a jednocześnie wpływa ona na niższą rentowność biznesu. Z drugiej – galerie handlowe notują wzrost obrotów, do czego przyczyniają się wydatki obywateli Ukrainy, którzy przyjechali do Polski po wybuchu wojny. Wydali oni w sklepach i na usługi ok. 2,1 mld zł, czyli dwa razy więcej niż rok temu. Jak to wszystko wpływa na handel w Polsce?

Drogo i coraz drożej

Konsumenci mocno odczuwają wzrosty cen. Na ich podniesienie wpływają szybujące koszty surowców oraz przetwórstwa i przygotowania produktów. Zerwane łańcuchy dostaw niektórych asortymentów zmuszają handlowców do szukania innych kontrahentów, którzy oferują brakujące towary po znacznie wyższych cenach.

Częściowo przekłada się to na sytuację finansową firm handlowych, których zadłużenie dotąd malało. Według danych Krajowego Rejestru Długów ponownie rośnie i obecnie wynosi już 2,07 mld zł.

Najnowsze dane GUS wskazują, że sprzedaż detaliczna w Polsce wyhamowuje. Liczona w cenach stałych w październiku była tylko o 0,7% wyższa niż rok temu. To najniższy roczny wzrost realnej sprzedaży detalicznej od kwietnia 2021 roku, gdy skończyły się lockdowny. Wynik okazał się gorszy od prognoz większości ekonomistów, którzy spodziewali się realnego wzrostu sprzedaży o 3,2% rok do roku wobec 4,5% odnotowanych we wrześniu oraz 4,2% w sierpniu. Wpływ na to mają świadczenia społeczne. Gdyby nie 14. emerytura, wypłacana w sierpniu i wrześniu, mogłoby być jeszcze gorzej.

Handel się zadłuża

Obecnie długi ma 64,5 tys. podmiotów działających w branży handlowej. Ich łączne zaległości wynoszą 2,07 mld zł, a średnie zadłużenie 32,1 tys. zł. Najtrudniej było w sierpniu 2021 roku, kiedy nieuregulowane zobowiązania sięgały niemal 3 mld zł. Od tego czasu ich wartość zaczęła spadać, choć od sierpnia tego roku ponownie rośnie.

Najbliższe miesiące prawdopodobnie nie będą łatwe dla handlu, ale gorący okres świątecznych zakupów powinien pomóc branży zwiększyć obroty. Mimo że rynek zaczął się odbudowywać po pandemii, to jego wzrost zdusiła inflacja, która wymusza oszczędności w portfelach Polaków. Malejące od września ubiegłego roku zadłużenie było pozytywnym sygnałem regeneracji sektora, ale obecnie widać ponowny przyrost zadłużenia. Kolejny kwartał pokaże, czy jest to chwilowe osłabienie kondycji czy długotrwały trend – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Połowa zaległości finansowych, tj. 1 mld zł, przypada na hurtownie. Obciążają one 21,8 tys. podmiotów. Średnie zadłużenie jest najwyższe właśnie w tej kategorii i wynosi 46,2 tys. zł. 

Niemały udział mają także detaliści, którzy powinni oddać 772,6 mln zł. Kwota ta rozkłada się na ponad 31 tys. przedsiębiorstw, a przeciętne zadłużenie sięga 24,9 tys. zł.

Najbardziej zadłużone regiony Polski

Największe problemy finansowe mają firmy działające na Mazowszu, które powinny oddać kontrahentom 461,3 mln zł. Tuż za nimi są przedsiębiorstwa ze Śląska z kwotą 253,9 mln zł, podium niesolidnych płatników zamykają podmioty z Wielkopolski – mają one 229 mln zł zaległości finansowych. 

Rekordzistą w zadłużeniu jest przedsiębiorstwo handlowe z Poznania, które jest winne 12,9 mln zł głównie firmom przemysłowym oraz bankom.

Najmocniej długami obarczone są jednoosobowe działalności gospodarcze. Ponad połowa zaległości, czyli 1,12 mld zł, to właśnie nieuregulowane faktury JDG-ów.

Ale sektor handlowy też ma do odzyskania ogromną sumę do swoich dłużników – aż 959,4 mln zł, tj. niemal połowę tego, ile sam zalega wobec kontrahentów. 1/3 z tej kwoty (304,8 mln zł) powinny mu oddać inne firmy handlowe, 212,4 mln zł – firmy budowlane, a 115,7 mln zł przedsiębiorstwa działające w branży przetwórstwa przemysłowego.

Nawet najmniejsi przedsiębiorcy mogą chronić swoją płynność finansową, przenosząc na przykład część spraw związanych z zarządzaniem należnościami na faktora. Mimo to udział mikrofirm handlowych w gronie przedsiębiorców korzystających z faktoringu mniej więcej od dwóch lat utrzymuje się na tym samym, niskim poziomie, czyli około 9 procent. Wartość finansowania faktur na tle pozostałych branż utrzymuje się na poziomie 17 procent, co też nie jest znaczącym udziałem. W ciągu 2 ostatnich lat mikrofirmy handlowe sfinansowały faktoringiem faktury za 42 miliony złotych. Potrzeby rynku są jednak znacznie większe, a zagrożenie zatorami płatniczymi wciąż wysokie, co pokazują chociażby dane Krajowego Rejestru Długów – ocenia Emanuel Nowak, ekspert NFG.