Newsroom

Czy zabraknie rąk do pracy?

Tomasz Dudek, Otto Work Force Central Europe.

Czy zabraknie rąk do pracy?

 

Z danych ZUS wynika, że pod koniec 2020 r. zarejestrowanych było w Polsce 725 tys. cudzoziemców (w tym 532 tys., tj. 73%, obywateli Ukrainy), czyli o 55 tys. więcej niż przed wykryciem w naszym kraju pierwszego przypadku zakażenia koronawirusem. Jak wynika z raportu agencji pracy OTTO Work Force zdecydowana większość pracowników z Ukrainy, bo aż 84%, nie boi się skutków pandemii, ale co drugi obawia się o swoją zawodową przyszłość w naszym kraju.

 

Nie tylko Ukraińcy

 

Oprócz Ukraińców w Polsce pracują także obywatele Białorusi, których jest blisko 7% wszystkich pracowników cudzoziemskich oraz Gruzji (niespełna 2%). Pozostałe nacje reprezentowane są w znikomym stopniu. Zdaniem Tomasza Dudka, dyrektora zarządzającego OTTO Work Force Central Europe, pracowników z Ukrainy nie odstrasza fakt obowiązkowej kwarantanny obowiązującej obywateli państw spoza Unii Europejskiej, którzy przekraczają polską granicę. Powody są prozaiczne. Bezrobocie w Polsce kształtuje się na poziomie 6,2%, podczas gdy na Ukrainie wynosi już 9,5%. Co ważne zarobki na Ukrainie są wciąż niewspółmierne do kosztów życia. Ceny produktów spożywczych w Polsce i na Ukrainie są zbliżone, podczas gdy płaca minimalna na Ukrainie jest o 70% niższa niż w Polsce i wynosi około 618 zł netto – wyjaśnia Tomasz Dudek.

Reklama
banner-przewodnik-architekta-300x250

 

Pandemia im niegroźna

 

Wdrożony w polskich przedsiębiorstwach reżim sanitarny i procedury bezpieczeństwa nie pozostały bez wpływu na postawę zagranicznych pracowników. Okazuje się, że aż 84% pracujących w Polsce obywateli Ukrainy jest przekonanych, że pracodawcy dobrze dbają o ich bezpieczeństwo w czasie zagrożenia epidemicznego. Przeciwnego zdania był co dziesiąty badany, a 6% nie miało zdania.

 

Cudzoziemcy boją się stracić pracę

 

W badaniu OTTO Work Force przyznało się do tego aż 57% ankietowanych pracowników z Ukrainy, a tylko co piąty nie deklarował takich obaw. Dlaczego tak jest? Tomasz Dudek zwraca uwagę, że poczucie niestabilności zatrudnienia jest konsekwencją zagrożenia epidemicznego, choć jest przekonany, że są to obawy nieuzasadnione. Wśród polskich firm nadal jest bardzo duże zapotrzebowanie na pracowników ze Wschodu. Obecnie najmocniej zabiegają o nich branże produkcyjna i logistyczna. Szczególnie w logistyce popyt na pracowników z państw wschodnich wciąż wzrasta, co spowodowane jest m.in. rozwojem branży e-commerce – mówi Tomasz Dudek.

 

Dobra wiadomość dla polskich pracodawców

 

Siedmiu na dziesięciu pracujących w Polsce obywateli Ukrainy zamierza pracować nadal w naszym kraju, a tylko 7% zastanawia się nad opuszczeniem Polski i pracą gdzie indziej. Co ósmy Ukrainiec wiążę swoje plany życiowe oraz zawodowe z Polską i rozważa sprowadzenie do Polski rodziny.