Branża

Optymizm potrzebny jest zawsze

Edyta Pochwałowska, współwłaścicielka firmy Stolwit Meble.

Optymizm potrzebny jest zawsze

Edyta Pochwałowska, współwłaścicielka firmy Stolwit Meble, o jubileuszu, historii i ofercie firmy.

Stolwit Meble świętuje w tym roku 35-lecie istnienia. Początki – to niewielka, kilkuosobowa firma; dziś duże przedsiębiorstwo…

Historia firmy Stolwit Meble – rzeczywiście – zaczęła się 35 lat temu, kiedy nasi rodzice mieli marzenia, charyzmę, wyobraźnię i… zdecydowali się zaryzykować. Wymagało to wielu wyrzeczeń i zaangażowania. To była praca po 24 godziny na dobę. Rodzice bardzo dobrze się uzupełniali – dzięki czemu z powodzeniem rozwijali firmę. Jednocześnie przekazali nam wartości, które pomagają w kontynuacji biznesu.

Jeszcze niedawno lat temu Stolwit Meble kojarzono przede wszystkim z meblami do sypialni. Oferta firmy jest dziś znacznie bogatsza i obejmuje też m.in. meble tapicerowane…

Tak, to prawda, początki to głównie sypialnie. Od kilkunastu lat także meble tapicerowane: łóżka, kanapy, sofy, fotele i szezlongi. Mamy doświadczenie, które zdobyliśmy przez wiele lat eksportu na bardzo wymagający rynek skandynawski. Dlatego produkcja mebli tapicerowanych nie jest dla nas tajemnicą. Generalnie realizujemy każde zamówienie, dlatego mając bogatą ofertę wysokiej jakości jesteśmy w stanie zaoferować klientowi znacznie więcej. Dla nas jest to atut. Z kolei dla klienta – komfort, gdyż może wybrać i kupić meble np. do salonu i sypialni w jednym miejscu od jednego producenta. Zróżnicowana oferta, to zapewne trudniejsze zadanie do wykonania, ale niekoniecznie dla nas, mamy to we krwi. (śmiech)

Swoje produkty Stolwit Meble sprzedaje zarówno na rynku krajowym, jak i na rynkach eksportowych. Czy udział rynku krajowego w całości sprzedaży firmy jest z Państwa punktu widzenia optymalny?

Obserwujemy wzrost zainteresowania naszymi produktami zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym – wysoka jakość poparta długoletnim doświadczeniem powoduje, ze możemy konkurować z najlepszymi graczami. Udział rynku krajowego wykazuje tendencję wzrostową.

Jakie rynki są dla Państwa kluczowe?

Z uwagi na duży zakres ofertowy sprzedajemy nasze produkty w różnych krajach. Wszystko zależy od wielu czynników, charakterystycznych dla danego państwa: od zamożności społeczeństwa, świadomości, ale także i tego, do jakiej grupy docelowej skierowana jest oferta. Dla jednych ważny jest design i wyszukana tkanina, która zwiększa atrakcyjność i wartość modelu. Dla innych – design i cena. Kombinacji i oczekiwań jest wiele. Tak się składa, że mamy wiedzę o tym, co się dzieje na targach w Europie – a tam przyjeżdża cały świat. Kluczowe są dla nas rynki, na których istnieje popyt na nasze produkty, ale i możliwość bezpiecznego rozwoju biznesu.

Marka Stolwit Meble a New Elegance – czy to marki dedykowane wszystkim rynkom, z którymi Państwo współpracują, czy na różne rynki trafiają meble różnych marek?

Marka Stolwit Meble to marka reprezentująca sypialnie. To także firma-matka. New Elegance to marka-córka, w zakres której wchodzą meble tapicerowane. Te dwie marki to uzupełnienie ofertowe dla partnerów. Produkty jednej i drugiej marki oferowane są równolegle, tak na rynku polskim, jak i na rynkach zagranicznym.

Z podsumowania 2013 r. dokonanego przez GUS wynika, że w sytuacja producentów mebli tapicerowanych była lepsza niż producentów mebli skrzyniowych. Czy z punktu widzenia Państwa firmy – producenta mebli skrzyniowych i tapicerowanych – tak rzeczywiście było?

Rzeczywiście mogę potwierdzić, że sytuacja producentów mebli tapicerowanych w 2013 r. była lepsza. Trudno jeszcze mówić o poprawie sytuacji na podstawie pierwszych dwóch miesięcy bieżącego roku, ale, „coś drgnęło” i mam nadzieję, że nadchodzą lepsze czasy.

No właśnie. Mamy już za sobą targi „Meble Polska” w Poznaniu, które są swoistym miernikiem nastrojów branży. A zatem czy w polskiej branży meblarskiej jest dzisiaj więcej optymizmu, niż rok wcześniej?

Optymizm potrzebny jest zawsze. Po targach można powiedzieć, że rynek powoli odradza się na nowo. Zapewne za chwilę „słupki” pójdą w górę. Jednak cały czas musimy pamiętać, że oprócz jakości, designu i ceny w warunkach gospodarki wolnorynkowej ogromne znaczenie ma budowanie relacji biznesowych, obsługa sprzedażowa i posprzedażowa, terminy dostaw, warunki płatności. Jednym słowem: partnerstwo i zaufanie gwarantujące komfort współpracy. Wartości, które w wirtualnym świecie zanikają, ale w realnym zawsze będą miały swoją wysoką cenę.

ROZMAWIAŁ: Marek Hryniewicki

Wywiad został opublikowany w miesięczniku BIZNES.meble.pl, nr 4/2014