fbpx
Branża

Mortęska zakonnica

Rodzina w komplecie. Od lewej: córka Gabriela, Alina Szynaka, Jan Szynaka, córka Aleksandra, syn Michał, córka Anna, 2007 r.

Mortęska zakonnica

Rozmowa z Janem Szynaka, właścicielem Grupy Meblowej Szynaka, której początki sięgają 1957 r., kiedy to powstał mały zakład rzemieślniczy prowadzony przez ojca – także Jana.

Reklama
Meblarski-1000-banner-srodtekstowy-750x100-gif-miesiecznik-i-portal-informacyjny-branzy-meblarskiej-biznes-meble-pl

Rozmowa opublikowana została w książce „Wizjonerzy i biznesmeni” (t. 1), wydanym przez Wydawnictwo meble.pl w 2015 r. Poniżej czternasty rozdział tego wywiadu. Trzynasty rozdział można przeczytać tutaj: Za wcześnie na odcinanie kuponów.

W ubiegłym roku Grupa Szynaka miała osiemset kilkadziesiąt milionów złotych przychodów, w tym planuje wzrost do miliarda złotych…

Trzydzieści lat temu byłem zwykłym rzemieślnikiem, który w małym warsztacie przy domu pracował z jednym uczniem. Nigdy nie myślałem, że osiągnę taki sukces i zbuduję firmę dającą zatrudnienie ponad trzem tysiącom osób. Jestem człowiekiem bardzo wierzącym, praktykującym. I powiem szczerze, że bardzo dużo zdarzeń w moim życiu ma związek z osobą Jana Pawła II. W naszej rodzinie wiara katolicka jest głęboko zakorzeniona. Pan jest osobą wierzącą?

Tak.

A praktykującą?

No wie Pan, pewnie mieszczę się w jakiejś polskiej średniej.

Gdy w 2005 roku zmarł papież Jan Paweł II, to zabrałem swoich pracowników do Kościoła. Pamiętam, że padał deszcz, więc szliśmy dość szybko. Kiedy na miejscu okazało się, że proboszcz nie był jeszcze gotowy do odprawienia mszy świętej to zacząłem wspominać papieża.

Pamięta Pan, co Pan wtedy mówił?

Wspominałem wizytę papieża w Olsztynie w 1991 roku. To ja wykonałem ołtarz i stół mszalny z amboną. Jestem dumny, bo papież był jedyną świętą osobą, która ucałowała przedmiot mojej pracy, produkt moich rąk. Dwukrotnie go ucałował: raz – rozpoczynając mszę i drugi raz – kończąc. Jest to siła dana mi, mojej rodzinie oraz wszystkiemu, co robię. Dzisiaj stół jest już w Lubawie, traktowany jak relikwia.

Ołtarz wykonany przez firmę Szynaka Meble na pielgrzymkę Papieża Jana Pawła II do Polski, 1991 r.
Ołtarz wykonany przez firmę Szynaka Meble na pielgrzymkę Papieża Jana Pawła II do Polski, 1991 r.

Dwa lata temu kupił Pan zabytkowy pałac w Mortęgach niedaleko Lubawy. To inwestycja czy fanaberia?

Ani jedno, ani drugie. Nazwałbym to pasją. Rzeczywiście, dwa lata temu kupiłem pałac w Mortęgach i w przyszłym roku chcę zakończyć jego remont. Otóż z historią majątku w Mortęgach nierozerwalnie związana jest jego niegdysiejsza mieszkanka – siostra zakonna Magdalena Mortęska (1554-1631): mistyczka i autorka dzieł religijnych, reformatorka zakonu benedyktynek. Była założycielką pierwszych szkół żeńskich, przez co znacznie przyczyniła się do rozwoju oświaty wśród kobiet pochodzenia szlacheckiego i mieszczańskiego. Jej rodzice byli ważną szlachtą z Prus Królewskich. Już dwukrotnie były składane wnioski o jej beatyfikację. Pierwszemu procesowi beatyfikacyjnemu przeszkodził potop szwedzki, drugiemu – zabór pruski.

Odznaka honorowa za zasługi dla rozwoju gospodarki Rzeczypospolitej Polskiej, 22 czerwca 2015 r
Odznaka honorowa za zasługi dla rozwoju gospodarki Rzeczypospolitej Polskiej, 22 czerwca 2015 r

Ale co ta historia ma wspólnego z Panem?

Pałac w Mortęgach był własnością prywatnego właściciela, któremu nie wiodło się za dobrze. W rezultacie majątek uległ licytacji, doszło do przetargu i zainteresowały się nim osoby spoza okolic Lubawy. Szkoda mi było, aby tak piękne miejsce przejęli obcy ludzie, nieznający historii i tradycji regionu. Myśli o pałacu tak intensywnie do mnie wracały, że którejś nocy przyśniła mi się owa zakonnica Mortęska. Powiedziałem wtedy do radcy prawnego: „Dokładnie przyjrzyj się temu przetargowi, bo nie wiem, czy nie musimy tego nabyć”. Oczywiście poszedłem za głosem serca i w roku 2013 stałem się właścicielem zabytkowego Pałacu Mortęgi, którego historia sięga XV wieku. Za honorowy cel postawiłem sobie odtworzenie wielowiekowej historii zabytkowego pałacu oraz budynków do niego należących. Po rewitalizacji, od początku 2016 roku zacznie tam działać hotel z pensjonatem oraz centrum konferencyjno-szkoleniowe. Natomiast już teraz funkcjonują nowoczesne budynki stajenne oraz ujeżdżalnia koni, gdzie z profesjonalnych usług nauki jazdy konnej pod okiem instruktorów korzystają dzieci i dorośli. Niedługo zostanie też odnowiona kaplica – przyszłe miejsce rekolekcji i spotkań, która będzie poświęcona głoszeniu kultu Matki Magdaleny Mortęskiej. Angażując się w gromadzenie materiałów źródłowych i odtwarzanie historii dziejów Matki Magdaleny Mortęskiej, wszystkie pozyskane informacje przekazujemy dla Jego Ekscelencji Biskupa Toruńskiego Andrzeja Suskiego. Podczas Konferencji Episkopatu Polski Jego Ekscelencja uzyskał aprobację Episkopatu Polski do rozpoczęcia Jej procesu beatyfikacyjnego. Niezmiernie cieszymy się, że sprawa nabrała urzędowej mocy. Wszystkie działania, które podejmujemy, wierzymy, że przybliżają nas do ogłoszenia Magdaleny świętą. To wszystko, o czym Panu teraz opowiadam, to są przeżycia, których nie ma w biznesie. Nie mniej każde wydarzenie, o którym mówiłem, wpłynęło na to, kim teraz jestem. Wiadomo, bywało raz lepiej, raz gorzej, jednak nie zmieniłbym nic w moim życiu. Jestem szczęśliwym człowiekiem, zwłaszcza teraz, kiedy jestem już dziadkiem dla dwóch chłopców – Antosia i Franciszka.

ROZMAWIAŁ: Marek Hryniewicki