Edukacja

Rynkiem mebli w Niemczech rządzi niepewność

targi mebli biurowych w Niemczech - Orgatec 2018, Koelnmesse

Rynkiem mebli w Niemczech rządzi niepewność

Prognozy dla niemieckiego przemysłu meblarskiego nie mogą być jednoznaczne wobec wzrostu obrotów o 13,4% w pierwszym półroczu 2022 roku i wyzwań drugiej połowy roku. Mimo niepewnych czasów eksperci prognozują, że rok zakończy się wzrostem sprzedaży w granicach 6-8%.

Reklama
Meblarski-1000-banner-srodtekstowy-750x100-gif-miesiecznik-i-portal-informacyjny-branzy-meblarskiej-biznes-meble-pl

Podczas konferencji, która odbyła się 19 sierpnia, Jan Kurth, dyrektor generalny Stowarzyszenia Niemieckiego Przemysłu Meblarskiego (VDM/VHK), wyjaśnił sytuację ekonomiczną branży. Czasy są niepewne i wyjątkowo wymagające także dla niemieckiego przemysłu meblarskiego. Sytuacja branży meblarskiej przypomina jazdę na rollercoasterze. Od początku pandemii producenci mebli w Niemczech doświadczyli bardzo niestabilnego rozwoju biznesu. Po szoku, jaki wywołał COVID-19 wiosną 2020 roku, nastąpiło zaskakująco szybkie ożywienie, które zostało jednak spowolnione przez drastyczne braki materiałów w 2021 roku. Wzrost cen prawie wszystkich produktów stał się dla naszego przemysłu dużym obciążeniem – komentował Jan Kurth.

Rosną ceny komponentów do mebli w Niemczech

Wybuch wojny w Ukrainie dodatkowo pogłębił zakłócenia w łańcuchach dostaw.

Obecnie wydaje się, że w wielu obszarach dostępność materiałów nieco się ustabilizowała, na co wskazują nasze wewnętrzne badania. W związku z tym skróciły się również czasy dostaw. Jednak sytuacja w zakresie dostaw – na przykład w sektorze drewna litego – pozostaje napięta, a łańcuchy dostaw są nadal kruche – zaznaczył Jan Kurth.

Branżę meblarską w Niemczech, tak jak producentów mebli w Europie i na świecie, dotyka także wzrost cen półproduktów i energii.

Do tego należy dodać cały szereg innych wyzwań, w tym słaby klimat konsumencki, sezon letni z upałami i ogólną chęcią podróżowania, inflację i rosnące ceny energii. Ta wybuchowa mieszanka różnych czynników wzbudza dalszy niepokój o losy branży meblarskiej w Niemczech. Uważamy, że spowolnienie popytu w czerwcu i lipcu wynika również z dużej potrzeby nadrobienia zaległości urlopowych. Jesienią znów wzmocni się koncentracja na własnym domu – wtedy spodziewamy się pozytywnych impulsów dla naszej branży – prognozował Jan Kurth.

Rynek krajowy + 13,8%, eksport +12,6%

W pierwszej połowie 2022 roku niemieckim producentom mebli udało się zwiększyć obroty o 13,4% do około 9,5 mld euro. Jednak ten wzrost obrotów odzwierciedla przede wszystkim wzrost kosztów materiałów. Wzrost wolumenu był znacznie niższy niż wzrost obrotów. Ponadto w czerwcu wzrost obrotów spowolnił do 4,3%.

W pierwszym półroczu 2022 roku sprzedaż krajowa rozwijała się pozytywnie (+13,8%), co wiązało się z silnym popytem podczas zimy i z wysokim portfelem zamówień na koniec 2021 roku. Eksport niemieckiej branży meblarskiej również wzrósł w pierwszej połowie 2022 roku (o 12,6%). O ile jeszcze do końca lutego sprzedaż zagraniczna rozwijała się znacznie dynamiczniej niż krajowa, to od marca trend ten ponownie się odwrócił wobec negatywnych skutków wojny w Ukrainie oraz gwałtownego wzrostu kosztów transportu i logistyki. Oceniając obecne wyniki, należy również odnieść się do danych z ubiegłego roku – w pierwszej połowie 2021 roku sprzedaż mebli wyprodukowanych w Niemczech wzrosła łącznie o 4,1%. W tym czasie sprzedaż na rynku krajowym wzrosła o 1,1%, a eksport o 10,7%. Aktualnie sprzedaż mebli jest znacznie powyżej poziomu z 2019 roku, zarówno w kraju, jak i za granicą, a tym samym powyżej wartości porównawczych sprzed kryzysu wywołanego przez pandemię COVID-19.

Meble kuchenne motorem wzrostu

Jeśli chodzi o rozwój sprzedaży w pierwszym półroczu 2022 roku, to pojawiły się znaczne różnice pomiędzy poszczególnymi segmentami niemieckiego przemysłu meblarskiego. Według oficjalnych statystyk branża mebli kuchennych odnotowała znaczny wzrost obrotów (o 12,4%), do około 3,2 mld euro, stając się tym samym ważnym czynnikiem wzrostu całej branży.

Niemieccy producenci kuchni spodziewają się znacznego wzrostu pomimo zawirowań na rynku. Podczas gdy portfel zamówień będzie wspierać pozytywny rozwój do końca roku, w dalszej perspektywie, zgodnie z oceną Stefana Waldenmaiera, przewodniczącego Zarządu Stowarzyszenia Niemieckiego Przemysłu Mebli Kuchennych (VdDK), branża będzie się mierzyć z rosnącą niepewnością wśród konsumentów.

Dlatego też dalszy rozwój gospodarczy niemieckiego przemysłu mebli kuchennych musi być w przyszłości jeszcze mocniej wspierany przez eksport, ponieważ to właśnie dzięki niemu „kuchnie Made in Germany” mogą, w opinii Waldenmaiera, uzyskać bardzo dobre wyniki. Wobec niezmiennie wysokich i często ledwo wyliczalnych obciążeń kosztowych – zwłaszcza w sektorze materiałowym i energetycznych – kluczowe znaczenie dla przedsiębiorstw ma bardzo szybkie przekazywanie tych obciążeń w łańcuchu – mówił Jan Kurth.

Podczas gdy łańcuchy dostaw i następstwa pandemii powoli się uspokajają, inflacja energetyczna, którą wywołała Rosja, stawia przed branżą meblarską nowe, znacznie większe wyzwania. Jednak zdaniem Jana Kurtha, wysoki popyt globalny, dobra poduszka zamówień i wysoka wartość produktów, przynajmniej częściowo amortyzują ten wpływ. Pod tym względem sektor jest w zasadniczo stabilnej sytuacji, co potwierdzają aktualne statystyki.

Chociaż dobry wzrost sprzedaży w pierwszej połowie 2022 roku był częściowo napędzany przez ceny, widzimy dalszy wzrost wolumenu – podkreślił Stefan Waldenmaier. – Również nasze statystyki dotyczące napływających zamówień wykazują niezmiennie przyzwoity wzrost liczby jednostek w porównaniu z rokiem poprzednim, zarówno w Niemczech, jak i za granicą.

Ten optymizm podzielał Jan Kurth: Pod względem ilościowym branża mebli kuchennych wzrosła w sierpniu ogólnie o 5,1%, w tym o 6,1% w Niemczech i o 3,9% za granicą. W ujęciu wartościowym wzrost sprzedaży był nawet dwucyfrowy. Szczególnie pierwsza połowa roku, ze wskaźnikami w przedziale od 28,7% (luty) do 19,3% (czerwiec), przysłużyła się tej wyjątkowo dobrej sytuacji.

Dobra pozycja mebli kuchennych w Niemczech

Niemiecka branża mebli kuchennych ze swoimi prawie 18,2 tys. pracownikami, w około 50 firmach zatrudniających ponad 50 pracowników w całym kraju jest w stosunkowo dobrej sytuacji i ma decydujący wpływ na sytuację ekonomiczną niemieckiego przemysłu meblarskiego. Do lipca łączna sprzedaż mebli kuchennych wyniosła ponad 3,62 mld euro. Natomiast miesiące czerwiec i lipiec ze spadkami obrotów odpowiednio -0,05% i -5,45% wskazują na spłaszczenie gospodarki – szczególnie w Niemczech, ale także w części Europy. Przyczyn tego zjawiska eksperci upatrują nie tyle w spadku zaufania konsumentów do niemieckich produktów, co raczej – co zauważa również GfK – w gwałtownym wzroście skłonności do oszczędzania w celu zabezpieczenia się przed obecnymi dramatycznymi trendami inflacyjnymi w zakresie energii i żywności.

Jak pokazuje ostatnie badanie dotyczące wydatków per capita na meble według grup produktów, kuchnie są bardzo popularne wśród niemieckich konsumentów. Z badania wynika, że średnie wydatki niemieckiego gospodarstwa domowego na kuchnie wzrosły tylko w ostatnich trzech latach z 373 euro (2019 r.) i 411 euro (2020 r.) do 431 euro w ubiegłym roku. Sektor odpowiada więc za znacznie więcej niż połowę wszystkich wydatków konsumentów prywatnych na meble i wyposażenie wnętrz – w połączeniu z towarzyszącymi im produktami AGD, zlewozmywakami itp.

Wzrost obrotów w 2022 roku

Napływające zamówienia z zagranicy potwierdzają silną pozycję niemieckiego przemysłu mebli kuchennych. Popyt zagraniczny wzrósł ponownie w I kwartale 2022 roku o 13,84%, a następnie w II kwartale 2022 roku o 16,26% – aby w lipcu i sierpniu kontynuować ten rajd, ale w nieco słabszym tempie – po 13%. Przy czym należy tu uwzględnić także zmiany związane z sezonem urlopowym.

Import mebli kuchennych do Niemiec pozostaje na niskim poziomie w porównaniu z eksportem. Za to dwa wiodące w imporcie kraje: Włochy i Polska, mają imponujące stopy wzrostu od lipca 2020 do lipca 2022 wynoszące odpowiednio 154% i 80,8%.

Wyzwania przed producentami mebli w Niemczech

Opisany powyżej pozytywny rozwój niemieckiego przemysłu mebli kuchennych w ciągu 2022 roku należy ocenić szczególnie wysoko biorąc pod uwagę warunki zewnętrzne. Problemy, na które trudno wpłynąć, są dobrze znane: galopująca inflacja, wielokrotne podwyżki cen energii, zakłócone łańcuchy dostaw, ciągłe wzrosty cen materiałów, wiele niewiadomych w odniesieniu do nadchodzącej sytuacji pandemicznej, pogorszenie nastrojów konsumenckich i powściągliwość konsumentów z powodu zwiększonej skłonności do oszczędzania.

Z przeprowadzonego w lipcu wewnętrznego badania wśród firm należących do stowarzyszenia zrzeszającego producentów mebli kuchennych wynika, że obawy o koszty materiałów i możliwość dostarczenia materiałów są największymi czynnikami ryzyka dla ponad 90% firm. Do tego dochodzą problemy z rekrutacją personelu, koszty energii lub dostaw, a także załamanie popytu spowodowane inflacją i wojną w Ukrainie.

Koszty a egzystencja firm

Jeśli chodzi o zaopatrzenie w produkty podstawowe, 2/3 firm członkowskich planuje przeciwdziałać temu poprzez dywersyfikację zaopatrzenia i/lub zakup większej ilości produktów z produkcji krajowej lub regionalnej. Są ku temu powody, ponieważ 2/3 respondentów stwierdziło również, że musi opanować wyzwania po stronie zaopatrzenia w odniesieniu do regionów zaopatrzenia w Azji i Europie Wschodniej. Skutkuje to oczywiście dłuższym czasem realizacji. Prawie połowa firm kalkuluje teraz z ponad dziesięcioma tygodniami, pozostałe zakładają czas dostawy do ośmiu tygodni. Tylko 1/5 producentów może dostarczyć kuchnie w ciągu czterech tygodni. Sytuacja w branży mebli kuchennych w Niemczech, mimo dobrych wyników sprzedaży w tym roku, które jednak z trudem korespondują z dobrymi zyskami, wymusza szybkie przerzucanie rosnących kosztów w łańcuchu, aby nie zagrozić funkcjonowaniu firm.

W międzyczasie myślenie w kategoriach zrównoważonego rozwoju nie jest już pustym frazesem czy sloganem reklamowym, ale zakorzeniło się w umysłach dużej części społeczeństwa. To, co dla jednych brzmi abstrakcyjnie, ma ogromny wpływ na konkurencję, ponieważ realizacja tematów istotnych społecznie powoduje wzrost kosztów ponoszonych przez firmy. Dlatego, z perspektywy niemieckich producentów, konieczne jest, aby te same warunki dotyczyły wszystkich uczestników rynku w całej Europie.

Próba prognozy dla rynku mebli w Niemczech

Obecnie jeszcze trudniej niż w latach ubiegłych jest prognozować, co czeka branżę. Tak często przywoływany w ostatnich miesiącach „zwrot wydarzeń” dotyka również niemieckich producentów mebli kuchennych. W krótkim okresie, tj. do końca 2022 roku, producenci oczekują solidnych wzrostów sprzedaży. Dla całego sektora spodziewamy się zatem – mimo wszystkich obecnych przeciwności – wzrostu w całym 2022 roku na poziomie 10% – prognozował Jan Kurth. – Fundament, na którym stoi nasza branża, jest odporny. Istnieją jednak granice odporności, a my musimy być publicznie słyszani i akceptowani, gdy są one przekraczane.

Stefan Waldenmaier miał odwagę spojrzeć jeszcze dalej w przyszłość: Lata 2023 i 2024 będą wymagające i uciążliwe. Nasz dobrobyt, jako branży, nie będzie zależał tylko od czystej strony kosztowej i rozwoju wskaźników ekonomicznych. Decydujące znaczenie będzie miała mentalna percepcja konsumenta. Jeśli polityka i media będą wysyłać pozytywne sygnały, to ludzie nabiorą odwagi, na czym skorzysta popyt, a więc i my. Niezależnie od tego, eksport na kluczowe rynki, takie jak USA, będzie miał istotny wkład w nasz sukces w najbliższych latach. A silny dolar sprawia, że jesteśmy też bardziej atrakcyjni cenowo.

Największe wzrosty w tapicerce

Równie duże powody do zadowolenia w pierwszym półroczu mieli producenci mebli tapicerowanych. Ich obroty od stycznia do czerwca 2022 roku wzrosły w porównaniu do pierwszego półrocza 2021 roku o 19,1% do poziomu 577 mln euro. Rozwój obrotów w największym segmencie branży meblarskiej – pozostałych meblach (w tym meblach do salonu, jadalni i sypialni), a także elementach mebli – był również bardziej pozytywny niż branżowa średnia i wyniósł +17,1%, zwiększając się do 3,3 mld euro. Z kolei najmniejszy segment branży – produkcja materaców – odnotował niewielki spadek obrotów o 7,1% do 336 mln euro.

Dobra konsumpcyjne rozwijają się dynamiczniej

Podobnie jak w roku 2021, segmenty branży meblarskiej związane z dobrami konsumpcyjnymi wykazywały nieco lepszą koniunkturę niż segmenty dóbr inwestycyjnych. Branża mebli biurowych odnotowała wzrost o 10,9% przy obrotach na poziomie ok. 1,06 mld euro. Producenci mebli sklepowych i innych mebli kontraktowych mogą pochwalić się 13% wzrostem w porównaniu z poprzednim rokiem, co oznacza, że osiągnęli obroty w wysokości 968 mln euro.

Eksport mebli: Wielka Brytania na plusie

Po dokładnym prześledzeniu sytuacji na poszczególnych rynkach eksportowych, eksperci zauważyli, że w większości krajów europejskich sprzedaż znacząco wzrosła, tym samym przezwyciężono negatywne skutki ekonomiczne kryzysu wywołanego przez COVID-19 i ograniczeń w podróżowaniu.

Szczególnie cieszy, a niekoniecznie należało się tego spodziewać, wzrost eksportu do Wielkiej Brytanii z silnym plusem (17%). Rynek brytyjski po podpisaniu umowy handlowej z UE stał się piątym najważniejszym rynkiem eksportowym dla niemieckiego przemysłu meblarskiego – stwierdził Jan Kurth.

Pierwsze miejsce w rankingu najważniejszych rynków eksportowych z niewielkim minusem (-2,8%) nadal zajmuje Francja. Za nią plasują się Szwajcaria z wynikiem +3%, Austria -3,4% i Holandia +11,6%. Znaczący wzrost odnotowano również na innych ważnych europejskich rynkach eksportowych, takich jak Włochy, Hiszpania, Polska, Czechy i Norwegia.

Wzrost eksportu do USA o prawie 26%

Rynki eksportowe poza Europą rozwijały się w 2022 roku w różny sposób. Z punktu widzenia branży szczególnie pozytywne było to, że USA, po przezwyciężeniu skutków kryzysu wywołanego przez COVID-19, ponownie przejęły rolę międzynarodowego motoru gospodarczego w sektorze meblarskim. Niemiecki eksport mebli za Atlantyk wzrósł od stycznia do czerwca 2022 roku o 25,8% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Oznacza to, że rynek amerykański miał najwyższą dynamikę wzrostu wśród najważniejszych rynków eksportowych dla niemieckiego przemysłu meblarskiego.

USA to zdecydowanie najważniejszy rynek zbytu dla mebli „Made in Germany” poza Europą. Ameryka Północna od lat znajduje się więc w centrum działań eksportowych branży. Oprócz niemieckiego wspólnego stoiska na KBIS – najważniejszych północnoamerykańskich targach branżowych dla kuchni i łazienek – aktualny program obejmuje ścisły kontakt z amerykańskim stowarzyszeniem branżowym NKBA, regularną wymianę delegacji oraz przygotowanie badań rynkowych dotyczących północnoamerykańskiego rynku meblowego. Obecnie zlecone zostało badanie dotyczące sprzedaży online w Ameryce Północnej, a jego wyniki zostaną przedstawione jesienią – poinformował Jan Kurth.

Mniejszy eksport do Chin

Wszystko wskazuje na to, że w 2022 roku Chiny pozostaną drugim najważniejszym pozaeuropejskim rynkiem eksportowym dla niemieckich mebli. Jednak w pierwszym półroczu niemiecki eksport mebli do Państwa Środka spadł o 10,4%. Przyczyną tego stanu rzeczy była w niemałym stopniu rygorystyczna strategia „zero COVID” rządu chińskiego, która negatywnie wpływa na wzrost gospodarczy i powoduje znaczne ograniczenia w podróżowaniu.

Spadł eksport do Rosji

Od końca lutego wojna, którą Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie, skłoniła wielu niemieckich producentów mebli do całkowitego lub częściowego zawieszenia działalności gospodarczej w Rosji. W efekcie niemiecki eksport mebli do Rosji spadł w tym roku o 29%. Na przeciwległym biegunie jest Arabia Saudyjska, do której eksport wzrósł o 18,7%, co można tłumaczyć politycznym i gospodarczym otwarciem tego kraju.

Chiny: mniejszy import, większa wartość

Niemiecki import mebli mocno wzrósł w pierwszej połowie 2022 roku: o 13,5% do 5,8 mld euro. Dynamika w poszczególnych krajach była jednak bardzo nierówna: import z Chin, który zwiększył się o 24,1% do poziomu nieco poniżej 1,9 mld euro, wzrósł w ponadprzeciętnym tempie. Wzrost wartości importu wynikał jednak głównie ze znacznego wzrostu cen mebli produkcji chińskiej. W tym samym okresie wolumen importu spadł o 8,6%. Pod względem wartości importu Chiny nadal umacniają swoją pozycję jako najważniejszego kraju, z którego pochodzą dostawy mebli, plasując się przed Polską (+10,6%). Obecnie udział Chin w całości importu mebli do Niemiec to 32,1%, natomiast udział Polski spadł do 26,2%. Import z zajmujących trzecie miejsce Włoch spadł nieznacznie o 0,5%, a jego udział wynosi 3,9%. Znacznie wzrósł import z Wietnamu (+31,9%) oraz Turcji (+80,4%), ale tu udziały nie są tak znaczące: kolejno 3,9% i 3,2% w całości importu. Zwiększył się też import z Litwy (+19,2%), natomiast głównie z powodu trwającej wojny spadł import z Ukrainy (-18,8%) i Białorusi (-25,2%).

Według wewnętrznych ankiet stowarzyszeń branżowych, w pierwszych siedmiu miesiącach 2022 roku zamówienia przychodzące w niemieckiej branży mebli kuchennych wzrosły o 15,5%, w branży mebli mieszkaniowych o 12,1%, a w branży mebli tapicerowanych aż o 25,3%. W ten sposób powstała poduszka zamówień, która powinna pozwolić przetrwać drugą połowę roku. Różnice między przychodzącymi zleceniami, a obrotem wynikają głównie z opóźnienia czasowego. Innym powodem jest uwzględnienie zagranicznych zakładów produkcyjnych niemieckich producentów, jak również niemieckich firm handlowych zagranicznych producentów, które nie są rejestrowane przez oficjalne statystyki.

Producenci mebli obawiają się jednak o rozwój popytu, który w ocenie ekspertów dotyczy głównie niższego segmentu cenowego – zarówno w handlu stacjonarnym, jak i internetowym. W lipcu znacznie spadły zamówienia przychodzące: o 6,7% w branży mebli kuchennych, prawie 35% w branży mebli mieszkaniowych i aż o 38,3% w branży mebli tapicerowanych. W tym spadku zamówień przychodzących dużą rolę odegrały podróże. Po ograniczeniach związanych z pandemią w dwóch poprzednich latach wakacje znalazły się bardzo wysoko na liście priorytetów wielu konsumentów.

Trudniejsze drugie półrocze

Wiele wskazuje na to, że w ogólnym rozrachunku druga połowa roku będzie dla producentów mebli w Niemczech trudniejsza niż pierwsze sześć miesięcy. Wyższe ceny żywności i energii, groźba braku gazu, a także niepewność, co do dalszego przebiegu wojny w Ukrainie i rozwoju pandemii, wywierają presję na nastroje konsumentów. Codzienne wiadomości o zbliżających się obciążeniach i niepewność co do ulg przyznawanych przez państwo jeszcze bardziej je psują. Wieści z sektora budownictwa mieszkaniowego również nie napawają optymizmem. Wyższe stopy procentowe sprawiają, że znacznie trudniej jest sfinansować budowę domu, spada też liczba pozwoleń na budowę.

Większa dywersyfikacja zamówień

W ostatnim badaniu przeprowadzonym przez stowarzyszenie, wśród największych wyzwań producenci wymieniali wzrost kosztów materiałów i zdolność dostawców do realizacji dostaw. Zdaniem badanych firm, szczególnie problematyczne pod względem zaopatrzenia okazują się obecnie regiony Azji i Europy Wschodniej, co wynika z konsekwencji blokad w Chinach i wojny w Ukrainie. Prawie 60% badanych firm dąży do większej dywersyfikacji zakupów. W szczególności rozszerzone mają być zakupy na rynku krajowym i w Unii Europejskiej.

Prognoza na 2022 rok: wzrost obrotów o 6-8%

Nawet w obliczu bezsprzecznie trudnych warunków ogólnych niemieccy producenci mebli są przekonani, że tematyka mieszkaniowa i wyposażenia wnętrz pozostaną w centrum zainteresowania konsumentów. W tym kontekście oczekujemy, że w całym 2022 roku niemiecki przemysł meblarski odnotuje niewielki spadek wolumenu i wzrost sprzedaży o 6 do 8% z powodu efektów cenowych. W lutym – przed wybuchem wojny na Ukrainie – prognozowaliśmy wzrost sprzedaży o około 10% – poinformował Jan Kurth.

TEKST: Anna Szypulska