Rankingi

Komu pandemia zagląda do portfela?

608506555

Komu pandemia zagląda do portfela?

Reklama
Meblarski-1000-banner-srodtekstowy-750x100-gif-miesiecznik-i-portal-informacyjny-branzy-meblarskiej-biznes-meble-pl

Wyniki najnowszego badania Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej „Portfel statystycznego Polaka w pandemii” potwierdzają narastające obawy co do przyszłości.

Czy rzeczywiście jest aż tak źle, skoro 64% Polaków twierdzi, że stać ich na wiele, choć nie na wszystko, a co drugi ankietowany posiada zgromadzone oszczędności?

Pandemia drenuje portfele Polaków

Jak przypomina KRD, ponad rok temu blisko jedna czwarta Polaków deklarowała, że nie ma odłożonych żadnych pieniędzy na czarną godzinę. Po roku ponownie sprawdzono poziom ich oszczędności, ale też to, jak oceniają sytuację finansową swojego gospodarstwa domowego w pandemii oraz jak ta sytuacja zmieni się w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Wnioski nie napawają optymizmem: obecnie brak jakiejkolwiek poduszki finansowej deklaruje już 43% badanych. Ponadto większość respondentów uważa, że ich sytuacja finansowa w pandemii uległa pogorszeniu, a jedna trzecia przewiduje pogorszenie w najbliższym roku.

Czy Polacy odkładają na czarną godzinę?

Przeprowadzając badanie „Portfel statystycznego Polaka w pandemii” Krajowy Rejestr Długów zapytał ankietowanych o to, czy posiadają oszczędności pieniężne. 43% badanych przyznało, że nie ma żadnych oszczędności, 7% odmówiło udzielenia odpowiedzi, a połowa uczestników badania potwierdziła, że ma odłożone na czarną godzinę dodatkowe środki finansowe. Kim są ci najbardziej oszczędni? To najczęściej mężczyźni, osoby w wieku 18-34 lata, pracujące oraz z wyższym wykształceniem.

Co ciekawe, niemal tyle samo, bo 48% badanych, przyznaje jednak, że w pandemii zmniejszyła się kwota odłożonych przez nich pieniędzy. Ponadto 42% Polaków prognozuje, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy poziom ich oszczędności jeszcze bardziej spadnie.

Po przeciwnej stronie są osoby, których oszczędności wzrosły (15%). To najczęściej młodzi ludzie w przedziale wiekowym 18-34 lat, mieszkający z rodzicami, w trakcie nauki lub pracy zdalnej, którzy ze względu na pandemię wrócili do rodzinnych domów. Odsetek optymistów, którzy uważają, że uda im się pomnożyć zaoszczędzone środki w najbliższym czasie, sięga 18%.

Zdaniem ekspertów, pandemia teoretycznie powinna sprzyjać zmniejszeniu wydatków i gromadzeniu oszczędności. Praktyka pokazała jednak coś zupełnie innego:

Wydawać by się mogło, że pandemia i związane z nią ograniczenia, powinny sprzyjać odkładaniu pieniędzy. I tak było na samym początku, gdy jeszcze nie wiedzieliśmy co nas czeka i ile to potrwa. Później Polacy znów szturmem ruszyli do sklepów, konsumpcja wzrosła, zaczęliśmy znowu podróżować, chodzić do restauracji, pieniądz wrócił do obiegu. Chętnie robiliśmy remonty w domach, a zakupy w sklepach stacjonarnych ustąpiły miejsca internetowym. Niestety w ślad za tym wzmożonym konsumpcjonizmem zaczęło podążać też inne niebezpieczeństwo: rosnąca inflacja. Gwałtowne podwyżki cen spowodowały, że oszczędności Polaków zaczęły topniećstwierdza Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Czy ograniczanie wydatków to konieczność?

Zła wiadomość jest taka, że spadek oszczędności to niejedyny negatywny skutek pandemii. Polacy źle oceniają swoją sytuację finansową. Zaledwie 7% z nich przyznaje, że ma tyle pieniędzy, że stać ich na wszystko. Z badania KRD wynika, że 64% respondentów stać na wiele, ale nie na wszystko, natomiast 27% ankietowanych ocenia swoją sytuację jako złą („na niewiele nas stać, musimy bardzo ograniczać wydatki”). Do bardzo złej sytuacji, kiedy już nie wystarcza środków nawet na najpotrzebniejsze rzeczy, przyznaje się 2% Polaków.

Nasze badanie pokazuje, że lepiej swoją sytuację finansową oceniają osoby z większych gospodarstw domowych. To dlatego, że koszty utrzymania rozkładają się wtedy na więcej członków rodziny. Co czwarte gospodarstwo w Polsce musi bardzo ograniczać swoje wydatki. Zdecydowanie najgorzej o swojej sytuacji finansowej mówią osoby słabiej wykształcone oraz starsze, a także osoby z najmniejszych gospodarstw domowych. Podwyżki cen energii elektrycznej, gazu czy produktów spożywczych mogą więc w większym stopniu dotknąć właśnie te gospodarstwa domowe i wpłynąć jeszcze mocniej na ich fatalną kondycję – przewiduje Adam Łącki.

Zmiany na gorsze

Aż 45% uczestników badania KRD przyznaje, że sytuacja finansowa ich gospodarstwa domowego w pandemii uległa pogorszeniu. Niewiele mniej (43%) jest zdania, że w ogóle się nie zmieniła. Poprawę sytuacji zauważa tylko co ósmy badany.

Powodem zmiany na gorsze jest przede wszystkim wzrost cen produktów i usług (82% wskazań) i zwiększenie bieżących wydatków (52%). Co ciekawe, pogorszenie sytuacji finansowej dostrzegają częściej kobiety niż mężczyźni. Powodów tego stanu rzeczy jest wiele, jak np. ich niższe w porównaniu do mężczyzn zarobki czy emerytury bądź fakt, że to właśnie kobiety częściej odpowiadają za zakupy, a co za tym idzie są bardziej świadome zmian cen. Dla Polaków, którzy deklarują poprawę sytuacji finansowej, duże znaczenie miało zwiększenie ich zarobków, czyli np. podwyżka w pracy (46%), bądź pozyskanie dodatkowych źródeł dochodu (36%).

ZOBACZ TAKŻE: Prognozy na 2022 rok

Na pytanie „Jak zmieni się sytuacja finansowa Twojego gospodarstwa domowego w ciągu najbliższego roku?”, 44% badanych odpowiada, że pozostanie bez zmian, a 33% – że się pogorszy. Tylko co piąty pytany jest całkowicie spokojny o swoją finansową przyszłość. W dodatku aż 38% badanych obawia się ubóstwia. Przyszłość w pesymistycznych barwach najczęściej widzą osoby starsze, w wieku 55-74 lata, a także osoby z małych gospodarstw domowych (liczących nie więcej jak 2 osoby).

O BADANIU:

Ogólnopolskie badanie „Portfel statystycznego Polaka w pandemii” zostało przeprowadzone w grudniu 2021 r. przez TGM Research na zlecenie Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej techniką wywiadów internetowych (CAWI). na reprezentatywnej próbie Polaków w wieku 18-74 lata. Próba była kontrolowana ze względu na płeć, wiek, wykształcenie i miejsce zamieszkania (wielkość zamieszkania i region – NUTS1). Do badania wchodziły osoby zorientowane w wydatkach gosp. domowego – odpowiedzialne / współodpowiedzialne m.in. za opłacanie rachunków czy zakupy spożywcze (ponad 90% dorosłej populacji) Kwoty zostały wyznaczone na podstawie rozkładu cech w populacji Polski, publikowanych przez GUS. W sumie zrealizowano 1004 wywiady.

By otrzymywać od nas aktualne i wartościowe treści

ZAPISZ SIĘ DO BEZPŁATNEGO NEWSLETTERA portalu www.biznes.meble.pl