Podziel się:

Projekty budują nowe relacje

20-02-2021
Do schowka
Arch. Roland Stańczyk, właściciel RS Studio Projektowe i członek Zarządu Stowarzyszenia Architektów Wnętrz, o ewolucji rynku usług architektonicznych i wnętrzarskich w Polsce.

 

Od prawie roku nasza rzeczywistość –  społeczna czy gospodarcza –  diametralnie różni się od tej znanej nam sprzed lat. Jak w  nowej rzeczywistości wygląda praca architekta czy architekta wnętrz? Na ile i w jaki sposób wpływają na nią różnego rodzaju obostrzenia czy zachowania klientów?

 

Moja praca projektowa przebiega bez większych zmian. Zdalna współpraca z kooperującymi firmami towarzyszyła moim działaniom od lat. Teraz stanowi podstawę komunikacji. Niezbędne spotkania nadal się odbywają. Zachowując ostrożność pracujemy. Systematycznie jeżdżę na nadzory – to konieczny element udanych realizacji. Spotkania z szeroko rozumianymi dostawcami wyposażenia, tak jak wcześniej, umawiam telefonicznie. Zapewnia to komfort indywidualnej obsługi. Ale, ze względu na wzajemne bezpieczeństwo, liczba kontaktów została ograniczona do minimum. To cenne doświadczenie w  organizacji pracy. Umocniło mnie w przekonaniu, jak ważny bywa bezpośredni kontakt przy podejmowaniu wspólnych decyzji.

 

Mam świadomość, że wiele branż zostało dotkniętych dużo ciężej. Analizując wpływ pandemii na nasze życie, uciekając od przygnębienia, szukam tego, co może się przydać w przyszłości. Wszyscy doceniliśmy wagę międzyludzkich relacji i poczucia wolności.

 

Karierę zawodową zaczynałeś pod koniec lat 90., gdy założyłeś swoją firmę RS Studio Projektowe. Czy „w zderzeniu” z  rynkiem pomocna była Twoja wcześniejsza edukacja, czyli Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej oraz The Faculty of Architecture University of Detroit? Co było dla Ciebie – początkującego architekta – wtedy, na początku działalności, największym wyzwaniem?

 

Uważam, że kierunkowa edukacja jest bardzo ważnym elementem pracy w  zawodzie.

 

Podstawą każdego dobrego projektu jest interdyscyplinarna wiedza architekta. Składa się na nią bardzo wiele elementów. Kluczem do sukcesu jest bezbłędna funkcjonalność. Niezbędna wydaje się wiedza historyczna i  znajomość detalu. Ponadto, świadomość kompozycji i umiejętność dobierania kolorów. Widzenie i  zachowywanie odpowiednich proporcji. Znajomość konstrukcji, wiedza o  instalacjach i  technologiach. Znajomość przepisów prawa. I  wreszcie rozumienie i  bycie otwartym na potrzeby drugiego człowieka. Na warszawskim Wydziale Architektury zdobyłem solidne podstawy merytoryczne do wykonywania zawodu, a zarazem świadomość, że chcąc być architektem muszę się stale rozwijać. W naszej pracy, w pewnym momencie sami sobie wyznaczamy standardy. Stypendium w  Detroit było bardzo przydatne z  innych względów niż nauka na Politechnice. Możliwość obejrzenia pomników architektury w największych miastach Stanów Zjednoczonych na początku lat 90. stała się doświadczeniem wpływającym na całe dorosłe życie. Z sentymentem wspominam podróżowanie po bezkresnych pustkowiach autostradami po horyzont i spacery po plażach wielkich jezior, bez widocznych brzegów. Ale to też właśnie tam nauczyłem się podstaw projektowania wspomaganego komputerowo. Potem należałem do wąskiej grupy, która wprowadzała komputeryzację w świat polskiego projektowania. Fascynacja komputerami pociągnęła mnie w stronę efektów komputerowych do reklam i filmów. A jeszcze później, wraz z  kolegami z  wydziału, wprowadzaliśmy technologię wirtualnego studia blueboxowego do TVP. To był intensywny czas!

 

Gdy komputeryzacja stała się powszechna, zająłem się projektowaniem wnętrz. Z  perspektywy startującego praktyka tej profesji, za najtrudniejsze na początku uważałem dwa obszary działania, do których nie przygotowała mnie szkoła. Najgorszy był brak umiejętności zarządzania procesem realizacji. Towarzyszyła mu niewystarczająca, nie poparta doświadczeniem, wiedza praktyczna. System edukacji, przed samodzielnym startem w  branży, zakładał kilkuletnią praktykę zawodową w pracowni założonej przez kogoś innego. Ja ten etap pominąłem. Jak i czy w ogóle zmienił się rynek usług architektonicznych oraz wnętrzarskich w Polsce na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat? W drugiej połowie lat 90. rynek był zupełnie inny. Zdecydowanie mniej osób decydowało się powierzać projektowanie wnętrz swoich mieszkań i  domów.

 

Więcej w wydaniu „BIZNES.meble.pl” 2/2021.

 

Rozmawiał: Marek Hryniewicki

 

By otrzymywać każde wydanie miesięcznika „BIZNES.meble.pl”KUP PRENUMERATĘ.
Jeśli chcesz być na bieżąco OBSERWUJ NASZ PROFIL.
Podziel się:

Zobacz także

Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Autor:*
Masz konto?
E-mail:
Tytuł:*
Treść:*

Przepisz tekst wpisany w cudzysłowie:
Najbliższe targi:
Meble Polska - tylko...
Polska - Poznań
2021-05-24 | 2021-05-28
Eurogastro i WorldHotel...
Polska - Nadarzyn
2021-09-01 | 2021-09-03
Warsaw Home & Contract
Polska - Nadarzyn
2021-10-27 | 2021-10-30
-
Wszystkie nowości w Twojej poczcie. Chcesz wiedzieć wszystko o aktualnych nowościach, promocjach - zapisz się do bezpłatnego newslettera.
Współpraca targowa:
Dołącz do nas!
Polub nas, a otrzymasz codzienną dawkę inspirujących aranżacji,
ciekawych artykułów i korzystnych promocji wprost na swoją tablicę!