Newsroom

Prognozy na 2022 rok

2048168429

Prognozy na 2022 rok

Reklama
Meblarski-1000-banner-srodtekstowy-750x100-gif-miesiecznik-i-portal-informacyjny-branzy-meblarskiej-biznes-meble-pl

Według analizy przygotowanej przez Krajowy Rejestr Długów polska gospodarka w 2022 roku będzie w dalszym ciągu się rozwijać, choć wszystko wskazuje na to, że tempo wzrostu będzie niższe niż minionym roku.

Dużo większym niż pandemia zmartwieniem dla przedsiębiorców może być obawa o utrzymanie płynności finansowej. Eksperci z KRD zwracają też uwagę na to, że prognozowanie, co się może wydarzyć w 2022 roku dawno już nie było obarczone tak dużą niepewnością.

ZOBACZ TAKŻE: Tym żyła branża meblarska w 2021 roku

Co przyniósł 2021 rok?

Jak dotąd polska gospodarka okazała się odporna na pandemię i wiele wskazuje na to, że tak też będzie w 2022 roku, choć nowy wariant koronawirusa i niski odsetek zaszczepionych może te prognozy zmienić. Według KRD zagrożenie epidemiologiczne nie jest jedynym niebezpieczeństwem. Do tego dochodzą problemy z dostępnością podzespołów i półproduktów, drożejący transport i dawno nie widziana inflacja. Jak to w statystyce bywa, to że większość firm przystosowała się do działalności w nowych warunkach, nie oznacza, że nie ma przegranych. Rok 2021 przyniósł wyjątkowo dużą liczbę niewypłacalności firm. Co prawda liczba upadłości przedsiębiorstw jest wyjątkowo niska, bo do końca listopada ogłoszono ich 385, czyli o ok. 40% mniej niż w dwóch poprzednich latach, to za to liczba restrukturyzacji bije rekordy. Do końca listopada wszczęto ich 1823, podczas gdy w całym roku 2021 było ich 800, a rok wcześniej 465 – czytamy w analizie przygotowanej przez KRD. Istnieją poważne obawy, że ten negatywny trend się utrzyma.

Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej jest zdania, że utrzymanie płynności finansowej będzie bez wątpienia jednym z głównych zmartwień przedsiębiorców w 2022 roku. Trzeba pamiętać, że wiele firm finansuje swoją działalność kredytami. A te – przy rosnącej inflacji i ciągle niskich stopach procentowych były wyjątkowo tanie, więc sięgano po nie chętnie. Podwyżki stóp procentowych sprawiły, że raty zaczęły rosnąć i wszystko wskazuje na to, że będą nadal rosły. Kto nie dysponuje nadwyżką gotówki, może mieć kłopoty ze spłatą wyższych rat. Dotyczy to także konsumentów. Dzisiaj długi wobec instytucji finansowych i wtórnych wierzycieli, czyli funduszy sekurytyzacyjnych i firm windykacyjnych, które odkupują długi m.in. od banków, to 62-65% zadłużenia notowanego w Krajowym Rejestrze Długów – informuje Adam Łącki.

Z analizy wynika, że rok 2021 przyniósł znaczne ożywienie w sektorze kredytowym, a także rozwój leasingu. Zwiększył się również obrót wierzytelnościami, co oznacza, że firmom windykacyjnym przybyło zleceń.

Po pierwsze w obawie przed utratą płynności finansowej firmy będą bardziej rygorystycznie pilnowały terminów płatności. Po drugie przedsiębiorcy doskonale wiedzą, że na rynku jest sporo gotówki. Mają ją i firmy, i konsumenci – wyjaśnia Jakub Kostecki prezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Czy ceny dalej będą rosły, a problemy z dostawami nie ustaną?

Jak zauważają eksperci z KRD, przerwy w dostawach towarów i gwałtowny wzrost cen są obecnie jednym z największych problemów dla wielu branż. Przykład stanowi chociażby sektor budowlany, który przez półtora roku skutecznie stawiał czoła wyzwaniom pandemii. Podczas gdy w kryzysie wywołanym koronawirusem inne sektory notowały straty, prace na budowach trwały nieprzerwanie. Dopiero gwałtowny wzrost cen materiałów zaczął powoli osłabiać budownictwo i wiele firm ma teraz problemy z płynnością finansową.

Wygra ten, kto będzie w stanie zapłacić terminowo. Pozostali zostaną odcięci od źródła dostaw, a w konsekwencji stracą kluczowych klientów. Już teraz widzimy, że coraz częściej przedsiębiorcy korzystający z faktoringu pieniądze uzyskane w ten sposób przeznaczają na regulowanie bieżących zobowiązań, a nie inwestycje i rozwój. Z naszych badań wynika, że tylko 62% mikroprzedsiębiorców ma poduszkę finansową, a przewidujemy, że ten odsetek jeszcze się zmniejszy – oznajmia Dariusz Szkaradek, prezes Zarządu firmy faktoringowej NFG.

Co czeka e-commerce w 2022 roku?

W opinii ekspertów KRD konsumpcja wewnętrzna nadal będzie jednym z czynników wzrostu gospodarczego w 2022 roku, choć w nieco mniejszym stopniu niż w czasie minionych 12 miesięcy. Z jednej strony kolejne podwyżki stóp procentowych i związane z tym podrożenie kredytów zmniejszy dochody do dyspozycji konsumentów. Z drugiej jednak strony nadal będziemy mieli do czynienia z presją na podnoszenie płac, tym bardziej że stopa bezrobocia cały czas maleje. Nie należy też zapominać o sporych oszczędnościach, którymi dysponują gospodarstwa domowe – to pieniądze zaoszczędzone w 2020 roku, kiedy podczas pandemii rezygnowano z wielu wydatkówczytamy w analizie Krajowego Rejestru Długów.

ZOBACZ TAKŻE: Ranking internetowych sklepów meblowych

Specjaliści podkreślają, że jednym z beneficjentów takiego stanu rzeczy będzie branża e-commerce. Według nich impulsem do dalszego rozwoju handlu internetowego mają być rozwiązania oparte na otwartej bankowości, która pozwala m.in. na dostęp do historii transakcji na rachunkach konsumentów, jeśli wyrażą na to zgodę. Firmy sprzedające towary i usługi za pośrednictwem Internetu będą dzięki temu mogły lepiej dopasować ofertę do ich możliwości finansowych i potrzeb.

Prognozy wykorzystania otwartej bankowości są obiecujące. Z naszych badań wynika, że 55% dorosłych Polaków deklaruje chęć udostępnienia historii swojego rachunku bankowego w zamian za określone korzyści – lepszej oferty lub dodatkowej usługi. Te transakcje będą też bardziej bezpieczne, a więc i tańsze, bo sprzedawca będzie miał pewność, że ma do czynienia z prawdziwym klientem, a nie z oszustem, który założył konto tylko po to, by dokonać wyłudzenia. Kupowanie na raty będzie łatwiejsze – prognozuje Zbigniew Hordecki, prezes Zarządu spółki Easy Check.

Postępująca cyfryzacja usług, jak również zmiany w przyzwyczajeniach konsumentów, którzy częściej niż wcześniej korzystają z sieci, będą skutkowały rozwojem cyberprzestępczości. Już teraz widoczny jest wzrost liczby komunikatów z ostrzeżeniami przed oszustami m.in. od banków i innych instytucji finansowych, a rząd planuje powołanie Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.

W kolejnym roku będziemy obserwować z jednej strony dalszy wzrost aktywności oszustów, a z drugiej uszczelnianie firmowych systemów bezpieczeństwa. Problem leży jednak gdzie indziej. O ile bowiem aplikacje bankowe są stosunkowo bezpieczne, ich najsłabszą stroną są użytkownicy. Dlatego właśnie oszustwa są i będą wymierzone w klientów. Jednym z kluczowych elementów tej walki z wyłudzeniami jest dbałość o to, by nie udostępniać swoich danych, jeśli to naprawdę nie jest konieczne – przestrzega Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl.

Dziękujemy, że jesteś z nami. By otrzymywać od nas aktualne i wartościowe treści 

ZAPISZ SIĘ DO BEZPŁATNEGO NEWSLETTERA portalu www.biznes.meble.pl