Newsroom

Lockdown nokautem niemieckiego meblarstwa?

Jan Kurth, dyrektor generalny VDM.

Lockdown nokautem niemieckiego meblarstwa?

Reklama
Meblarski-1000-banner-srodtekstowy-750x100-gif-miesiecznik-i-portal-informacyjny-branzy-meblarskiej-biznes-meble-pl

Niemiecki przemysł meblarski z konsternacją reaguje na nowe decyzje podejmowane przez rządzących w sprawie pandemii. Krytykujemy fakt, że wciąż brakuje perspektyw na otwarcie handlu detalicznego – mówi Jan Kurth, dyrektor generalny Stowarzyszenia Niemieckiego Przemysłu Meblarskiego VDM. Z komunikatu, który 11 lutego wydał związek, wynika, że obiecana strategia bezpiecznego i uczciwego otwarcia nie została przedstawiona.

W liście zaadresowanym do kanclerz Angeli Merkel, VDM zaproponowało konkretny pakiet środków, które pozwolą na bezpieczne otwarcie handlu meblami najpóźniej 1 marca.

Niespodziewane obniżenie limitu zachorowań z 50 do 35 sprawia, że ponowne otwarcie jest jeszcze trudniejsze – krytykuje Kurth.

Szef VDM odwołuje się w tej wypowiedzi do informacji z 10 lutego, kiedy to rząd federalny i premierzy rządów 16 niemieckich landów zdecydowali o przedłużeniu panujących restrykcji do 7 marca. Warunkiem luzowania ograniczeń jest spadek liczby nowych zakażeń. Restrykcje w krajach związkowych będą mogły być stopniowo zdejmowane pod warunkiem, że do 7 marca osiągnięty zostanie wskaźnik 35 zakażeń na 100 tysięcy mieszkańców w okresie siedmiodniowym.

Dla niemieckiego przemysłu meblarskiego przedłużenie blokady do 7 marca oznacza dalsze dramatyczne pogorszenie się sytuacji w zakresie zamówień – kontynuuje dyrektor generalny VDM. Według statystyk stowarzyszenia w styczniu napływające zamówienia dramatycznie spadły – o ponad 80%. Z wewnętrznego badania, przeprowadzonego przez związek, wynika, że ponad połowa ankietowanych producentów mebli planuje w lutym pracę krótkoterminową.

Zamknięcie sklepów meblowych ma silny wpływ na przemysłz konsekwencjami dla miejsc pracy i całych Niemiec, jako miejsca produkcji – informuje Kurth. I dodaje: Dla niektórych producentów zbyt długa blokada może zakończyć się nokautem.

Na czas, w którym powierzchnie handlowe pozostają zamknięte, stowarzyszenie domaga się, by możliwe stały się indywidualne spotkania konsultacyjne w salonach meblowych, które można byłoby rezerwować online z wyprzedzeniem. Ograniczałyby się one do obecności maksymalnie dwóch osób z jednego gospodarstwa domowego. Czas konsultacji wynosiłby maksymalnie godzinę.