Newsroom

Leśnicy nie mogą w spokoju świętować, planują protesty

Leśnicy zaplanowali na 12 lipca 2024 r. protest przeciwko moratorium wprowadzonemu przez MKiŚ.

Leśnicy nie mogą w spokoju świętować, planują protesty

12 lipca, w Dzień Wspomnienia Świętego Jana Gwalberta, patrona leśników, pracownicy leśnictwa podejmą działania protestacyjne. Zapowiadają, że nie chcą fałszywych życzeń, tylko wycofania moratorium i szacunku do ich zawodu.

Już w najbliższy piątek – 12 lipca 2024 r. – związki zawodowe zrzeszające pracowników PGL Lasy Państwowe organizują protest w Warszawie i przed urzędami w całej Polsce. – Jest to dzień wspomnienia osoby świętego Jana Gwalberta, patrona leśników. Zamiast świętować jesteśmy zmuszeni bronić naszych miejsc pracy, naszych zakładów pracy, obecny nasz zawodowy dorobek i naszych poprzedników – zapowiadają leśnicy.

O godzinie 11.00 leśnicy zbiorą się przed siedzibą Kancelarii Premiera Rady Ministrów. Będą chcieli wręczyć petycję premierowi Donaldowi Tuskowi. Następnie rozpoczną przemarsz przed siedzibę Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Tam będą kontynuować protest.

Nie ma innego wyjścia, będą protesty

W liście, który jest także zaproszeniem do udziału w proteście, czytamy, że ten rok jest wyjątkowy z wielu względów.

Obchodzimy jubileusz 100-lecia Lasów Państwowych, organizacji zarządzającej lasami i innym mieniem Skarbu Państwa. Organizacja, której siłą są ludzie czerpiący z nauk leśnych i doświadczenia minionych pokoleń leśników, otwartych na dobre zmiany – podkreślają leśnicy.

Jednak w opinii organizatorów protestu ten czas to również nieustanne odpieranie ataków wymierzonych bezpośrednio w środowisko pracowników Lasów Państwowych. Natomiast pośrednio dotyka to pracowników zakładów usług leśnych, tartaków, stolarni, fabryk produkujących papier i inne użyteczne dla społeczeństwa produkty.

Cierpi cały sektor leśno-drzewny z powodu pojawiających się i niewyjaśnianych „fake newsów”, hejtu oraz ideologii z pogranicza absurdu. To trudna rzeczywistość przepełniona licznymi manipulacjami i zakłamaniami – ubolewają.

Leśnicy czują się oszukani

Organizatorzy protestu przyznają, że próbowali otworzyć się na niełatwy dialog, że podjęli starania. Przypominają, że Ogólnopolska Narada o Lasach miała stanowić przełom. Była zapowiedzią nowego otwarcia m.in. w relacjach sektora leśno-drzewnego z organizacjami przyrodniczymi.

Szeroko zapowiadane konsultacje okazały się jednak zasłoną dymną. Oszukano nas. Decyzje (nakazy) zostały już dawno podjęte a działania Ministerstwa Klimatu i Środowiska to zabiegi PR-owe – przekonują leśnicy.

Zapraszając do wspólnego działania, uprzedzają, że nie potrzebują fałszywych życzeń.

Potrzebujemy szacunku, spokoju, stabilnej pracy i perspektyw rozwoju. Za stroną społeczną, jak na Podkarpaciu, powiedzmy NIE szkodliwym pomysłom i zaprotestujmy! Wspólnie z reprezentatywnymi związkami zawodowymi działającymi w Lasach Państwowych planujemy w całym kraju protesty. To dopiero początek naszych działań – zapowiadają leśnicy.

Czego domagają się leśnicy?

Pracownicy leśnictwa ponawiają skierowane do najważniejszych władz, a pozostające wciąż bez odpowiedzi stanowisko branży leśno-drzewnej z 12. kwietnia 2024 r:

Uczestnicy spotkania, reprezentujący organizacje zrzeszające ponad 800 tysięcy osób, poświęconego przyszłości polskiego leśnictwa, zorganizowanego w dniu 12. kwietnia 2024r. w Sękocinie Starym, wzywają Pana Donalda Tuska – Prezesa Rady Ministrów do podjęcia pilnych, niezbędnych działań zmierzających do zatrzymania destrukcji polskiego leśnictwa, wywołanej decyzjami płynącymi z Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Leśnicy domagają się m.in.

  • wycofania moratorium na użytkowanie lasów wprowadzonego w dniu 8. stycznia 2024r. poleceniem Ministra Klimatu i Środowiska i poszanowania obowiązującego prawa;
  • szacunku dla branży i zahamowania destrukcji polskiego sektora leśno-drzewnego oraz powstrzymania, mogącego wkrótce się pojawić w wyniku tej destrukcji, blisko 100-tysięcznego bezrobocia;
  • realnego dialogu z Rządem RP wobec zapowiadanych reform Lasów Państwowych, w kontekście planowanych zmian w sprawnej, dochodowej i sprawdzonej od 100 lat formy zarządzania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe;
  • wycofania projektu zmiany ustawy o lasach i ustawy o ochronie przyrody, którą forsuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska bez analiz ekonomicznych, oceny jej skutków i wymaganych prawem konsultacji.

Leśnicy domagają się też natychmiastowych dymisji Pauliny Hennig-Kloski i Mikołaja Dorożały. Żądanie to argumentują brakiem jakiejkolwiek reakcji strony rządowej na apele, wnioski i petycje Związków Zawodowych funkcjonujących w PGL LP. Zarzucają obecnemu kierownictwu Ministerstwa Klimatu i Środowiska działania na szkodę Skarbu Państwa i niekompetencję.

ZOBACZ TAKŻE: Białystok: głośny protest branży drzewnej

Branża drzewna też zamierza protestować

Tego samego dnia odbędą się pikiety pod Urzędami Wojewódzkimi w całej Polsce. 12 lipca będziemy wspierać ogólnopolski protest organizowany przez związki – zapowiada Protest Branży Drzewnej. Organizatorzy pikiety w Białymstoku nie kryją, że 12 lipca, zamiast świętować Dzień Leśnika, będą desperacko bronić uczciwej pracy.