Newsroom

Druga połowa 2024 roku lepsza dla niemieckiego rynku?

Po spotkaniu członkowie zarządu Stowarzyszenia Niemieckiego Przemysłu Mebli Kuchennych odwiedzili zakład produkcyjny Sachsenküchen H.-J. Ebert w Dippoldiswalde koło Drezna.

Druga połowa 2024 roku lepsza dla niemieckiego rynku?

Branża mebli kuchennych stawia na drugą połowę 2024 roku – to wniosek, który płynie z ostatniego spotkania Stowarzyszenia Niemieckiego Przemysłu Mebli Kuchennych VdDK.

Niemieccy producenci mebli kuchennych liczą na ożywienie sprzedaży kuchni. Ich zdaniem poprawę przyniesie druga połowa 2024 roku.

Jesteśmy ostrożni w wyrażaniu optymizmu, iż najniższy poziom spadku zamówień jest już za nami, a popyt na meble ponownie wzrośnie po miesiącach letnich – powiedział Stefan Waldenmaier, prezes Stowarzyszenia Niemieckiego Przemysłu Mebli Kuchennych (VdDK), na posiedzeniu Zarządu w Dreźnie.

Wszystko wskazuje jednak na to, że napływające zamówienia z branży mebli kuchennych przynajmniej ustabilizowały się w ostatnich tygodniach. Poinformował o tym Jan Kurth, dyrektor zarządzający VdDK, swoją wiedzę opierając na podstawie wewnętrznych statystyk stowarzyszenia.

Mała stabilizacja na rynku pracy

Według badań stowarzyszeń w segmencie kuchni spadło wykorzystanie pracy w niepełnym wymiarze godzin. O ile w lutym 2024 r. ponad 60% ankietowanych producentów mebli kuchennych zarejestrowało pracę w skróconym wymiarze godzin, o tyle w kwietniu 2024 r. jedynie 35% firm korzystało z tego instrumentu.

Jak powiedział Jan Kurth, głównymi powodami delikatnego powiewu optymizmu są powoli poprawiająca się sytuacja konsumencka. Jego zdaniem nie bez znaczenia jest także obniżka stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny. Po raz kolejny powtórzył jednak, że istnieje pilna potrzeba znalezienia dodatkowego bodźca stymulującego budownictwo nowych mieszkań.

Eksportowi też pozostaje druga połowa roku

Kilka dni temu Stowarzyszenie Niemieckiego Przemysłu Meblowego (VDM) poinformowało, że niemiecki eksport mebli zmalał w I kw. 2024 roku o prawie 9%. Według wstępnych statystyk Federalnego Urzędu Statystycznego w zakresie handlu zagranicznego eksport spadł do kwoty około 2 mld euro.

Na ważnych rynkach zbytu nasi producenci odczuli skutki słabych wydatków konsumenckich i stagnacji w budownictwie mieszkaniowym – informuje Jan Kurth, dyrektor VDM/VdDK. To olbrzymi problem dla niemieckich producentów mebli, którzy generują około jednej trzeciej swojej sprzedaży za granicą.

Na niemal wszystkich istotnych europejskich rynkach zbytu widoczne były straty. Na głównym rynku zagranicznym, czyli we Francji, niemieccy producenci wygenerowali o około 11% mniejszą sprzedaż niż w analogicznym kwartale ubiegłego roku. Znacznie spadł także eksport do Szwajcarii (-14%), Austrii (-20%), Holandii (-11%), Wielkiej Brytanii (-3,5%) i Belgii (-13,5%). Wzrosty zanotowano w dostawach mebli do zajmujących siódme miejsce Włoch (o prawie 9%).

Patrząc na dwa najważniejsze regiony sprzedaży poza Europą, wyłania się niejednoznaczny obraz. Podczas gdy eksport mebli do Stanów Zjednoczonych spadł o 4%, eksport do Chin wzrósł o około 8%.

Spadki zanotował m.in. eksport mebli:

  • do salonu, jadalni i sypialni (-19%),
  • kuchennych (-16%),
  • tapicerowanych (-10%),
  • biurowych (-3%).

ZOBACZ TAKŻE: Dobrze już było: rok 2023 zły, 2024 jeszcze gorszy?

Tymczasem niemiecki import mebli wyniósł około 2,5 mld euro, czyli prawie 2% mniej niż w roku poprzednim. Polska, z udziałem na poziomie 30% w całości importu, pozostaje najważniejszym krajem dostarczającym meble, mimo że w pierwszym kwartale import spadł o około 9%. Z drugiej strony Chiny mogły umocnić swoją pozycję drugiego co do wielkości dostawcy mebli, dzięki niższym stawkom frachtowym. Jak poinformowało VDM, w I kw. na wzrost importu mebli chińskiej produkcji o około 20% wpłynęły przede wszystkim produkty metalowe i siedzenia.

Opr. Anna Szypulska. Źródła: VdDK, VDM.