Design

Francuski dotyk

Francuski dotyk

Francuz miał być muzykiem, ale ostatecznie wybrał zawód projektanta. Jego mentorem został Philippe Starck, z którym ściśle współpracował przez 5 lat. Od momentu założenia własnego studia, zostawił swój podpis pod projektami dla wielu uznanych światowych marek

Jasno formułowany przekaz i poszukiwanie prostoty to podstawowe zasady, którymi kieruje się w swojej pracy Christophe Pillet. Doskonały balans zmysłowości i wyrafinowania uczynił go jednym z nielicznych francuskich projektantów, którzy zdobyli światowe uznanie projektując hotele, butiki i kierując projektami artystycznymi w USA, Wielkiej Brytanii i Japonii. Do uzyskania międzynarodowej renomy przyczyniły się spektrum i jakość dzieł Francuza. Jego sygnatura pojawiała się przy obiektach architektonicznych, przedmiotach, meblach, sprawowaniu kierownictwa artystycznego i niezmiennie kojarzyła się z prestiżowymi markami: Lacoste, Jean-Claude Jitrois, Catherine Malandrino, Lancel, Le Tannneur International.

Wszystkie projekty Pilleta łączy wspólne, niezależne od skali, podejście. Czy to jako dyrektor projektu w Lacoste, czy też w ramach długotrwałej współpracy z Driade, Cappellini, Emu, Porro czy Serralungą, jego przemyślane interpretacje zadawały szyku i wyróżniały się precyzją. Mówi się nawet, że jeśli istnieje „styl Pilleta”, to jest to jego zdolność do skrystalizowania, w ramach projektu, ekscytacji propozycją.

Reklama
banner-przewodnik-architekta-300x250

Między Mediolanem a Paryżem

Po uzyskaniu dyplomu Akademii Domus (klasa mistrzowska), dołączył do grupy Memphis (jego mentorami byli Martine Bedin i Michele De Lucchi), którzy występowali na czele nowego podejścia do projektowania. Po powrocie do Paryża Pillet był zaangażowany w pracę ze Starckiem. W 1993 r. otworzył własne biuro. Rok później przyznano mu tytuł „Designer of the Year” na Salon du Meuble de Paris i wtedy na dobre rozpoczął niezależną karierę. Dla jego osobowości i rozwoju charakterystyczne są poszukiwania harmonii, jak również zainteresowanie ruchem, podróżą.

Projektant na miarę czasów

Dziś jego nazwisko jest wymieniane jednym tchem w gronie takich sław francuskiego designu jak Philippe Starck, Inga Sempé, czy Ronan & Erwan Bouroullec. Jest zdania, że każdy projekt ma inną wartość i każdy jest najważniejszy, bo chodzi w nim o to, aby wyrazić siebie i dodać do niego narrację – historię, która będzie opowiadała nie tylko o produkcie, ale także o ludziach, którzy go nabywają. Pillet odradza młodym projektantom przyspieszania kariery. Według niego pewne rzeczy powinny wydarzyć się naturalnie, bo w tym biznesie trzeba naprawdę zaufać sobie i zawsze słuchać serca i intuicji. Młodzi projektanci powinni też mieć świadomość swojego otoczenia i śledzić to, co robią inni projektanci.

Projektant lub architekt przeważnie nie jest w stanie dostarczyć projektu na czas i to nie dlatego, że jesteśmy leniwi, ale dlatego, że nigdy nie jesteśmy zadowoleni – zauważa Christophe Pilllet. – Czy zostały mi dwie sekundy, czy dwie godziny, nadal pracuję nad znalezieniem lepszego sposobu. Dlatego projektanci – ludzie tacy jak ja – nigdy nie są zadowoleni. Taka jest rzeczywistość tworzenia. Oczekujesz ideału, ale ideału nie da się osiągnąć.

Tekst: Anna Szypulska

Więcej w miesięczniku „BIZNES.meble.pl” 1/2021, w wydaniu on-line TUTAJ

Napisz do autorki:

a.szypulska@meble.pl

Chcesz otrzymywać każde wydanie? KUP PRENUMERATĘ