Branża

Z kryzysu wyjdziemy silniejsi

Jerzy Szejwian, prezes Schattdecor Polska.

Z kryzysu wyjdziemy silniejsi

 

W blisko 30-letniej obecności firmy Schattdecor w Polsce rok 2020 był okresem bez precedensu, podobnie zresztą jak w przypadku wielu innych firm. Co ostatni rok zmienił w filozofii Schattdecor? Jakie negatywne (a może pozytywne) zjawiska uwypuklił: w samej firmie, w relacjach z kontrahentami? O jaką wiedzę jesteśmy dzisiaj bogatsi?

 

Myślę, że moja opinia nie będzie się zbytnio różniła od opinii tysięcy firm z całego świata – to był rzeczywiście rok wyjątkowy dla bardzo wielu branż. Jako Schattdecor także odczuliśmy skutki zaistniałej sytuacji, ale dzięki temu, że mamy mocne fundamenty finansowe oraz rozbudowaną i sprawdzoną infrastrukturę, przez cały rok zapewnialiśmy naszym klientom ciągłość dostaw, a załodze – bezpieczne miejsca pracy. Już przy pierwszych sygnałach o pandemii zagwarantowaliśmy sobie dostęp do wszystkich niezbędnych surowców i materiałów. Pozwoliło nam to na bieżąco realizować wszystkie zamówienia, a jednocześnie nadal oferowaliśmy wysoki poziom serwisu.

 

Ubiegły rok pokazał zresztą, że pojęcie bezpieczeństwa nabiera innego znaczenia. Podstawę działań całej Grupy Schattdecor stanowi filozofia firmy, którą konsekwentnie wdrażamy i na której budujemy kulturę przedsiębiorstwa. Walter Schatt, właściciel i założyciel firmy, zawsze podkreślał i podkreśla, że w centrum uwagi stoi człowiek: klient, pracownik, dostawca, a także otoczenie, w którym tworzymy nasz biznes. Powtarza też, jak ważnym jest, aby lubić ludzi. Schattdecor to firma bazująca na fundamentach rodzinnych: uczciwości, rzetelności, życzliwości i partnerstwie. Sukces Schattdecor bazuje na dobrych relacjach, bo wiemy, że bez nich nie da się zbudować wiarygodnej pozycji firmy. Wszystkie nasze działania mają charakter długofalowy i spójny, a ukierunkowują nas kluczowe wartości, takie jak szacunek dla człowieka, dla społeczeństwa i dla środowiska naturalnego.

 

Jakie pozytywne zjawiska zauważyliśmy? Jeszcze bardziej zaczęliśmy dbać o siebie nawzajem: o bezpieczeństwo naszych pracowników, o pewność ich miejsc pracy, a także o bezpieczeństwo biznesów naszych klientów. Powiem może trochę obrazowo: jeszcze bardziej zbliżyliśmy się do siebie, mimo że wymagany jest społeczny dystans.

 

Spytał Pan, o jaką wiedzę jesteśmy dzisiaj bogatsi? Przekonaliśmy się, że to, co robimy w Schattdecor od lat, to właściwy kierunek. Zasady opisane w naszej filozofii potwierdziły się w stu procentach, bo są ponadczasowe. Świat się zmienił, ale nasza filozofia sprawdza się nawet w tych trudnych warunkach. Sprawdza się także nasza struktura organizacyjna, sprawdzają się nasi pracownicy, działają wszystkie systemy. Proszę zauważyć, że przez znaczną część roku nasza administracja pracowała zdalnie i – mimo że było to dla nas nowe doświadczenie – przekonaliśmy się, że to wszystko działa. W poprzednich latach nauczyliśmy się pracować procesowo i te doświadczenia okazały się bezcenne przy przejściu na pracę zdalną. Mimo takiej a nie innej sytuacji, ciągle poprawiamy nasze procesy, szkolimy pracowników, planujemy inwestycje, poszerzamy portfolio produktów.

 

Podsumowując: nasz fundament się nie zmienił, zmieniły się tylko okoliczności, w których przyszło nam działać i do których dostosowaliśmy się najlepiej, jak to tylko możliwe.

 

Wspomniał Pan, że na początku pandemii firma zapewniła sobie odpowiednie ilości niezbędnych surowców i materiałów. Czy to oznacza, że w ubiegłym roku Schattdecor nie miał żadnych problemów z dostawami surowców?

 

Dokładnie tak. Przez to, że mamy międzynarodowy zasięg – a przypomnę, że dysponujemy m.in. zakładami w Chinach i nasi chińscy koledzy pierwsi zostali dotknięci przez pandemię – kierownictwo Schattdecor bardzo wcześnie miało wyobrażenie, co może nas czekać. Zanim jeszcze z Chin dotarły do nas pierwsze sygnały o możliwych zakłóceniach dostaw, mieliśmy już zakontraktowane takie ilości surowców, jakie były nam potrzebne, by zapewnić dostawy dla klientów. Gdy zapadały decyzje o lockdownie, do nas wjeżdżały ciężarówki z niezbędnymi surowcami.

 

Po ubiegłorocznym, wiosennym lockdownie przyszło letnio-jesienne odbicie. Dla branży meblarskiej oznaczało to latem nawet dwucyfrowe wzrosty, z rekordową produkcją we wrześniu i październiku ubiegłego roku. Czy Schattdecor, jako dostawca półfabrykatów dla meblarstwa, także „skonsumował” te wzrosty w postaci zwiększonych zamówień?

 

Tak, jak najbardziej, przy czym muszę powiedzieć, że w marcu ubiegłego roku – gdy to wszystko się w Polsce zaczęło – też mieliśmy chwilę zawahania. Ale mając wsparcie we właścicielach, mając stabilny fundament finansowy i dostosowując się do zmian wywołanych pandemią mogę powiedzieć, że ubiegłoroczny wynik finansowy był dobry, a wolumen sprzedaży, np. folii finish, był w ubiegłym roku rekordowo wysoki. Bazujemy na szerokim portfolio produktów dostarczanych do coraz większej i coraz bardziej zróżnicowanej grupy klientów. Naszym podstawowym produktem w Polsce od dawna jest właśnie folia finish z naszej palety smartfoil. Produkowaną w Polsce folię dostarczamy właściwie na cały świat. Proszę pamiętać, że na międzynarodowych rynkach miały miejsce, jeśli chodzi o lockdown, przesunięcia czasowe. Przykładowo w Chinach zaczęło się wcześniej, ale i wcześniej się skończyło. Dywersyfikacja rynków zapewniła nam względną równomierność w zleceniach. Oferowany przez nasz produkt trafia nie tylko do producentów mebli, ale choćby na drzwi. Wartość sprzedanej przez nas w ubiegłym roku folii drzwiowej znacznie wzrosła w stosunku do 2019 roku. Ta produktowa różnorodność – a my już od lat podkreślamy, że nie jesteśmy wyłącznie producentem papieru, ale producentem powierzchni dekoracyjnych – pozwoliła nam wyjść z kryzysu obronną ręką.

 

Podobna sytuacja miała miejsce w czasie kryzysu 2008-2009 – wtedy również uratowało nas szerokie portfolio produktów nas uratowało. Natomiast teraz nowością jest praca zdalna, której podczas tamtego kryzysu nie było i która się nam sprawdziła, bo pracownicy okazali się dobrze przygotowani, a przede wszystkim samodzielni.

 

Podkreśla Pan rolę dobrych relacji. Dla takich firm jak Schattdecor bardzo ważna jest możliwość bezpośredniego spotkania z klientem, możliwość prezentacji produktów i trendów. Jak firma radzi sobie w sytuacji, gdy takiej możliwości nie ma? Czy ma to wpływ na jej model działania?

 

Oczywiście pandemia spowodowała, że osobiste kontakty stały się jeżeli nie niemożliwe, to na pewno bardzo mocno utrudnione. Na szczęście z pomocą przyszła nam technologia. Życie pokazało, że kontakty online są możliwe i sprawdzają się w praktyce – zarówno u nas, jak i u naszych dostawców oraz klientów. Patrząc z perspektywy już blisko roku mogę śmiało powiedzieć, że jakość tych kontaktów nie ucierpiała. Kluczowa okazała się wiedza o naszych partnerach i ich potrzebach oraz wieloletnia z nimi znajomość. Te bliskie kontakty, wręcz osobiste znajomości, w połączeniu z naszą empatią spowodowały, że nowe realia komunikacyjne sprawdziły się w praktyce. Ale bez tego, co w relacjach z naszymi partnerami wypracowaliśmy przez lata, na pewno komunikacja w czasach pandemii byłaby utrudniona. Z drugiej strony – jestem pewien, że nowoczesną technologią nie zastąpimy bezpośrednich relacji z klientami.

 

Czy wyobraża Pan sobie przyszłość, w której relacje międzyludzkie, także te biznesowe, zdominują kontakty online?

 

Myślę, że nie. Nowoczesna technologia ułatwia, a nawet przyspiesza załatwianie pewnych tematów, ale nie jest w stanie na dłuższą metę zastąpić bezpośrednich kontaktów. (…)

 

 
ROZMAWIAŁ: Marek Hryniewicki

 

Jerzy Szejwian – prezes Schattdecor Polska od 1 stycznia 2021 r. Zatrudniony w firmie od 2002 r; od 2011 r. w funkcji dyrektora produkcji oraz prokurenta, a w okresie od stycznia 2009 r. do kwietnia 2015 r. również w funkcji dyrektora zakładu w Głuchołazach. Jako członek Zarządu odpowiadał za obszar produkcji.

 

Pochodzi z Wilna, gdzie się urodził (1970 r.) i skończył szkołę średnią. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Ścieżka zawodowa Jerzego Szejwian od początku związana jest z branżą meblarską: z ZPW Grajewo (obecnie Pfleiderer) oraz z MASA Decor Polska (obecnie Impress).

 

Jest żonaty, ma dwóch synów. Przykłada dużą wagę do zdrowego trybu życia. Pasjonują go golf oraz nauka języków obcych. W drugim człowieku ceni szczerość i zaangażowanie.

 

 

Chcesz otrzymywać każde wydanie? KUP PRENUMERATĘ

ZOBACZ TAKŻE: Trzeba być uważnym i otwartym na zmiany.