Branża

Każda firma musi znaleźć swoją drogę

Marcin Barański, dyrektor generalny, członek Zarządu VOX.

Każda firma musi znaleźć swoją drogę

Jak by Pan zdefiniował wizję firmy, którą realizuje obecnie Zarząd i określił miejsce, w którym, zgodnie z przyjętą strategią, znajduje się aktualnie VOX?

Wizja firmy, czyli kierunek w którym zmierzamy, jest od lat klarowna i bardzo konsekwentnie realizowana. Po pierwsze VOX przechodzi transformację w kierunku marki wnętrzarskiej, podczas gdy cała Grupa VOX staje się swoistym domem marek. Dzisiaj operujemy już trzema podstawowymi markami w różnych kategoriach produktowych. Myślę, że warto w naszej rozmowie skupić się na marce VOX, ponieważ to ona jest dla nas fundamentem, który wyznacza kierunek związany z kompleksowym wyposażeniem wnętrz. W ramach marki VOX niezwykle istotnym elementem całego portfolio produktowego są meble i to od nich marka rozpoczęła swoją obecność na rynku. Od wielu lat pod marką VOX produkujemy i sprzedajemy również elementy wyposażenia wnętrz, takie jak drzwi, podłogi, dekoracje ścienne czy artykuły dekoracyjne. Dalej rozszerzamy propozycję wartości marki, w zakresie produktów i usług, które pozwolą naszym klientom bardziej komfortowo, kompleksowo i komplementarnie urządzać z nami swoje wnętrza.

Czy to spowodowało integrację wszystkich tych obszarów i wprowadzenie sprzedaży multikanałowej?

W dużej mierze tak i to zarówno na poziomie wewnętrznym, jak i zewnętrznym. Kilka lat temu zdecydowaliśmy z Piotrem Witem Voelkel o integracji trzech spółek, które wcześniej pracowały przez 20 lat praktycznie całkowicie niezależnie: Meble VOX, Składy VOX oraz Profile VOX. Nie było to łatwe zadanie, gdyż każda z firm wypracowała swoje schematy działania, obszary kompetencji, kanały dystrybucji. Dzisiaj widzimy wiele korzyści jakie przynosi integracja na poziomie operacyjnym, ale również wartość dla klientów wynikającą z rosnącej kompleksowości oferty. Chcemy, żeby klienci patrzyli na markę VOX i znajdowali w niej inspiracje i rozwiązania a nie tylko produkty. Wielokanałowa sprzedaż i komunikacja z klientem nie jest już przewagą czy wyborem, ale koniecznością i wręcz obowiązkiem marki.

Czy budowanie marki wykracza poza granice Polski?

Zdecydowanie. Jesteśmy obecni z naszymi produktami na ponad 40 rynkach na całym świecie. Na każdym z tych rynków występujemy pod marką VOX. Udział produkcji pod obcymi markami stanowi u nas niespełna 15% struktury sprzedaży. Myślę, że dzisiaj jesteśmy jedną z nielicznych firm polskich, które mają franczyzowe sklepy partnerskie poza granicami naszego kraju. Najbardziej atrakcyjnym, napawającym nas dumą rynkiem, jest Meksyk. Tamtejszy partner odwiedził nas na targach w High Point (USA), a następnie przyleciał do Polski, aby zapoznać się bliżej z naszym modelem biznesowym. Dzisiaj mamy już 7 sklepów w Mexico City, w takim samym standardzie, jak w Polsce. Jest to firma, która powieliła cały nasz model, zarówno pod kątem ekspozycji, jak i obsługi klienta, z wykorzystaniem narzędzi online do tworzenia aranżacji wnętrz. Podobne modele budujemy w Hiszpanii. Uruchomiliśmy też pierwsze sklepy Wnętrza VOX w Rumunii i Izraelu.

A czy poza Europą i Ameryką Środkową są jeszcze inne kierunki, które szczególnie Państwa interesują?

Coraz więcej naszych produktów sprzedajemy w krajach arabskich, ale również w Afryce i Azji. W ubiegłym roku uruchomiliśmy wspólnie z naszym partnerem sklep internetowy w Dubaju, od ponad roku nasza partnerka prowadzi sklep internetowy VOX w RPA. Mamy też dwa salony na Tajwanie. To zresztą podobny przypadek jak w Meksyku – klientowi spodobał się model biznesowy i zdecydował się na to, aby uruchomić wierną kopię naszych sklepów. Mamy nadzieję, że będziemy się rozwijać dokładnie w tym samym modelu również w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie. Od kilku lat staramy się proponować naszym partnerom kompletne rozwiązania biznesowe, a nie tylko sprzedawać meble i to przynosi coraz lepsze efekty, choć muszę przyznać, że nie jest to łatwa droga rozwoju.

Czy produkcja odbywa się tylko w Polsce?

Póki co produkcja odbywa się wyłącznie w Polsce. Natomiast nie ukrywam, że, biorąc pod uwagę plany związane z ekspansją, rozważamy zlecanie naszych wzorów w kooperacji partnerom zagranicznym.

Jak w Pana ocenie dzisiejsze zawirowania gospodarcze, społeczne i geopolityczne, wpływają na biznes?

W różnych miejscach odczuwamy je na różnych poziomach. W niektórych obszarach nastąpił wzrost cen surowców, ale również silnie odczuwamy zawirowania w łańcuchu dostaw. Jest pewna obawa, że pandemia koronawirusa i związane z nią decyzje geopolityczne oraz zmiany w zachowaniach społecznych będą miały bezpośrednie i coraz większe przełożenie na biznes. Dzisiaj wiele branż związanych z wyposażeniem wnętrz odczuwa gwałtowne przyspieszenie i zwiększenie popytu, ale osobiście nie jestem przekonany, że to jest trwały trend. Spodziewałbym się raczej powtórki scenariusza z kryzysu z 2008 roku i pogorszenia koniunktury w przyszłym roku, ale życzę sobie i wszystkim przedsiębiorcom, żebym się mylił.

Więcej w miesięczniku „BIZNES meble.pl” 10/2020, w wydaniu on-line TUTAJ

Rozmawiała: Anna Szypulska

Napisz do autorki:

a.szypulska@meble.pl