Podziel się:

Możemy pracować nad jakością

17-09-2021
Do schowka
Z Danielem Ochońko, prezesem Zarządu spółki Trust Us, o sytuacji na rynku hotelarskim, wyposażaniu dużych hoteli i obiektów butikowych oraz trendach architektonicznych.

 

Jak wygląda w tej chwili sytuacja Trust Us? Czy mają Państwo zlecenia, zamówienia?

 

Czas pandemii i przedłużających się lockdownów był trudny dla całej branży. Przez ostatnie miesiące sytuacja uległa jednak znacznej poprawie – pojawiają się nowe inwestycje i co za tym idzie – nowe zamówienia i zapytania ofertowe. Myślę, że można z całą stanowczością powiedzieć, że branża odżyła i pomału się stabilizuje.

 

Są to nowe zamówienia, czy realizują Państwo kontrakty zawarte jakiś czas temu?

 

Nasz rynek charakteryzuje się tym, że nie mamy zamówień, które mielibyśmy realizować z dnia na dzień. Rzadko się zdarza, żebyśmy musieli wykonać kanapę w tydzień, zaprojektować i wyposażyć hotel czy inny obiekt np. w miesiąc. Codziennie pracujemy nad atrakcyjnością i konkurencyjnością naszych ofert, rewizją wycen w związku z sytuacją na rynku materiałów i komponentów do produkcji, układaniem dokumentacji w taki sposób, aby wizja i realizacja były spójne i mieściły się w ramach globalnego budżetu inwestora.

 

Kto jest właścicielem firmy i twórcą jej wizji?

 

Jestem udziałowcem Trust Us wraz ze spółką Mostostal, która to ma znaczący udział w kapitale zakładowym. Jestem Prezesem Zarządu i odpowiadam za spółkę. Wspólnie wraz z radą nadzorczą opracowujemy strategię i plany jej rozwoju. Realizuję ją wraz z zespołem doświadczonych menadżerów zatrudnionych w Trust. Korzystamy z doświadczeń zdobytych w pracy i przy prowadzeniu projektów wyposażeniowych. Staramy się zdobywać rynek kontraktowy. Oprócz tego, że wykonujemy meble pod zamówienia kontraktowe, dodatkowo zajmujemy się ich projektowaniem oraz planowaniem budżetów inwestycyjnych naszych klientów. Moje doświadczenie wnętrzarskie i budowlana wiedza Mostostalu tworzą podstawę do tworzenia kompleksowych ofert.

 

Do jakiego klienta jest skierowana Państwa oferta?

 

Do każdego odbiorcy, zarówno do sieci hotelowych, jak i inwestorów indywidualnych. Nasza pracę z reguły rozpoczynamy w obiekcie w stanie deweloperskim i kompleksowo realizujemy jego wykończenie. Nasza oferta jest skierowana do sektora hotelarskiego, ale zdarzają się też muzea, biblioteki jak również obiekty gastronomiczne i sklepy.

 

Co Państwu daje udział Mostostalu?

 

Daje gwarancję i wsparcie w przypadku dużych realizacji. Jesteśmy młodą spółką ze znaczącym doświadczeniem pracowników, ale w przypadku dużych umów chodzi również o wsparcie działów prawnych i wykonawczych.

 

Wspomniał Pan o swoim doświadczeniu w branży. Jak wyglądała Pana ścieżka zawodowa?

 

Zaczynałem w Zakładach Wytwórczych Mebli Artystycznych Henryków, które zostały powołane po wojnie po to, żeby odbudować polskie zabytki. Była to moja pierwsza praca w branży meblowej - zawsze twierdzę, że mam najlepsze korzenie meblowe w Polsce. Pracowałem tam jako specjalista ds. sprzedaży mebli. Zakończyłem współpracę z Henrykowem jako dyrektor handlowy i członek zarządu. Odpowiadałem za rozwój sprzedaży na przełomie przekształceń firmy ze spółki pracowniczej a wcześniej spółki Skarbu Państwa. Doprowadziłem do przejęcia spółki przez ówczesnego właściciela.

 

Następnie przez wiele lat pracowałem w wielu fabrykach mebli, m.in. Paged Meble, Fameg, Fabryce Mebli Okrętowych Famos Grupie Remontowej Holding. Zajmowałem się też importem mebli. Większość kariery spędziłem w sektorze mebli kontraktowych, szytych na miarę, czyli w sektorze projektowym. Dzięki trudnym zadaniom zdobyłem duże doświadczenie. Zdarzało się, że wchodząc do poszczególnych spółek miałem wrażenie, że wiem już wszystko. Niestety - rzeczywistość była inna. Okazywało się, że trzeba reagować na to, co się dzieje w danym momencie na rynku, że zawsze pojawiają się nowe wyzwania. Każda praca mnie rozwijała i dawała olbrzymią satysfakcję - zarówno w przypadku tych firm, w których odpowiadałem za sektor sprzedaży, jak i tych, w których odpowiadałem za całą spółkę. Olbrzymie doświadczenie zdobyłem podczas zarządzania spółką Fabryka Mebli Okrętowych Famos grupa Remontowa Holding. Produkowaliśmy zarówno meble dla hoteli, jak i na wyposażenie statków. Był to rynek zupełnie niszowy, aczkolwiek bardzo ciekawy i wciąż mam do niego sentyment, dlatego planujemy i realizujemy jako Trust również zamówienia w tym sektorze rynku. Produkowaliśmy szalunki, drzwi metalowe czy wyposażenie jednostek pływających dla stoczni w Niemczech, Chorwacji, Stanach Zjednoczonych czy Rosji. Praca w tym sektorze pokazała mi, jak ważna jest jakość, ponieważ w przypadku takich usług system reklamacyjny jest bardzo drogi. To właśnie nauczyło mnie jeszcze bardziej rygorystycznego podejścia do jakości i osiągania perfekcji w realizacjach. Staram się wykorzystywać zdobyte doświadczenia we własnej spółce, którą prowadzimy od półtorej roku. Jakość buduje wielkość.

 

Jakie cele wyznaczyli sobie Państwo na początku działalności i jak są one dziś realizowane?

 

Jakość buduje wielkość – to jest hasło naszej spółki, naszej fabryki, naszych kooperantów. Zajmujemy się głównie szyciem na miarę i wytwarzaniem mebli według indywidualnych projektów. Chcemy skupić się nie na ilości, ale na jakości produktów i standardzie obsługi.

 

Staramy się stale korzystać z doświadczeń w zakresie zarządzania oraz doświadczeń naszych menażerów i pracowników i właśnie to nas wyróżnia na tle konkurencji. Staraliśmy się dobrać kadrę tak, aby każdy etap zarządzania projektem był prowadzony przez najbardziej wykwalifikowanych menedżerów. Jeden jest świetnym konstruktorem, drugi ma doskonałą wiedzę, jeżeli chodzi o rynek kooperantów, inny jest dostawcą, a jeszcze inny świetnym handlowcem. Taka kadra daje nam możliwość pracy przy najróżniejszych projektach. Jesteśmy właśnie po realizacji sieciowego hotelu Royal Tulip Sand Kołobrzeg by Zdrojowa Inwest, Radissona Kołobrzeg,  AC Marriott w Krakowie, hotelu Stare Jabłonki grupa Anders i butikowego hotelu Morski Widok w Krynicy. Każda z tych realizacji była dla nas trudnym, ale jednocześnie bardzo inspirującym wyzwaniem.

 

Jak Pana zdaniem wygląda perspektywa rozwoju sektora hotelarskiego?

 

Sporo czasu spędzam na spotkaniach, webinarach, konferencjach dla hotelarzy, słowem – na słuchaniu tego, co mówi rynek. Na pewno wiele hoteli będzie wstępować do większych sieci, przyjmując ich logo, zmieniać się na sieci w hotele. Nad morzem i w górach jest mnóstwo sieciowych obiektów hotelowych, które świetnie się sprawdzają. Obiekty trzeba podzielić na te, których realizacja już się zaczęła i te, które są dopiero planowane. Należy wziąć pod uwagę to, jak będą funkcjonowały w rzeczywistości, która nastała. Wiemy, że hotelarze czysto biznesowi mają bardzo ciężkie warunki prowadzenia działalności. Tak samo centra konferencyjne. Są takie obiekty, które pękają w szwach i takie, które mają potężne problemy. Patrząc dzisiaj na obiekty hotelowe, pojawia się pytanie, na ile są to inwestycje rozpoczęte wcześniej, a na ile ktoś kupił kiedyś działki i musi je teraz zagospodarować. Warunki się zmieniają – w Warszawie wciąż jest sporo wolnej powierzchni pod wynajem. Inwestorzy mają więc dylemat, czy inwestować w duże obiekty hotelowe, czy krótkoterminowe pod wynajem. Elastyczność ze strony realizatorów na pewno pozwala im na działanie. Dzisiaj, kiedy wspólnie siadamy do stołu, zastanawiamy się co można wykonać lepiej, a co tak, żeby ograniczyć koszty. Ceny materiałów poszły bardzo do góry. Mam tu na myśli np. ceny stali, która podrożała o 100%, pianki tapicerowanej i wielu innych komponentów do produkcji. Materiały te mają bardzo znaczący wpływ na ostateczny budżet inwestycji.

 

Wspomniał Pan, że bardzo szybko rozwija się sektor muzealny?

 

To bardzo dobrze, że sektor ten jest finansowany ze środków publicznych, ponieważ Polska ma niesamowitą historię, którą warto eksponować. Mam tu na myśli duże obiekty w budowie jak Muzeum Wojska Polskiego, Muzeum Józefa Piłsudzkiego czy tez zrealizowanych Europejskie Centrum Solidarności czy Muzeum II Wojny Światowej. W moim rodzinnym Nowym Dworze Mazowieckim powstaje muzeum miasta, Muzeum Kampanii Wrześniowej czy też Muzeum Twierdzy Modlin. W większości polskich miast zawsze znajdzie się coś, co warto wyeksponować, dlatego wciąż rośnie zapotrzebowanie na nowoczesne obiekty muzealne.

 

Jak wygląda Państwa zaplecze produkcyjne?

 

Mamy zakład produkcyjny w Bydgoszczy, w którym wykonujemy większość elementów. Współpracujemy z serią zakładów, podwykonawców i kooperantów. Jesteśmy na etapie projektowym własnych zakładów produkcyjnych w powiecie ciechanowskim, których przygotowanie jest w tym momencie na koncepcji, ale już dziś wiemy że musimy je otworzyć, aby nasza oferta mogła być jeszcze bardziej konkurencyjna i kompletna.

 

Jak wygląda temat dostępności i cen surowców z Państwa punktu widzenia?

 

Problem z dostępnością materiałów to branżowa codzienność, z którą mierzą się jej wszyscy przedstawiciele. Zdarzało się, że zamówione lite drewno do nas nie docierało, ponieważ konkurencja złożyła w międzyczasie lepszą ofertę. Płyta meblowa jest z kolei surowcem, który w tym roku podrożał niemal cztery razy i trzeba reglamentować zapotrzebowanie. Może nie są to znaczące kwoty w przypadku jednej sztuki, ale w przypadku dużego zamówienia jest to nawet kilka tysięcy różnicy na jednym surowcu. Mamy serię produktów, która dziś kosztowałaby kilka tysięcy złotych więcej niż wcześniej. Są to więc duże liczby. Abstrahując od cen materiałów, zasadniczym problemem jest obecnie ich dostępność, co z kolei przekłada się na trudności związane z określeniem terminu realizacji.

 

Czy widzą Państwo potrzebę zatrudniania projektantów zewnętrznych?

 

Od dawna współpracujemy z wieloma znakomitymi biurami projektowymi. Oczywiście zatrudniamy również własnych projektantów. Są oni szczególnie potrzebni, kiedy jeszcze na etapie projektu zastanawiamy się co zamienić, żeby zminimalizować koszty. Jesteśmy na tyle doświadczeni pod względem biznesowym i projektowym, że potrafimy wesprzeć inwestora w realizacji planu w obrębie założonego budżetu. Do tego dochodzi fakt, że Trust Us działa w grupie wyposażeniowej – w jej obrębie mamy takie firmy jak Mostostal czy Pofawe, która zajmuje się tkaninami - ich importem i dystrybucją oraz szyciem i dekoracjami okiennymi do wyposażanych obiektów. Tkaniny te importujemy z całego świata Posiadamy również firmę, która zajmuje się produkcją krzeseł na potrzeby obiektów, które realizujemy.

 

Czy można dziś mówić o trendach w wyposażaniu tego typu obiektów?

 

Kiedyś cała branża inspirowała się Sztokholmem i Mediolanem. W ostatnim czasie sytuacja się jednak zmieniła. W tym i poprzednim roku targi w Sztokholmie, Mediolanie i Como się nie odbyły. Obecnie czekamy na nadchodzące wydarzenia targowe. Jeśli chodzi o zauważalne trendy, to aktualnie duży nacisk kładzie się na zderzenie znajomości materiałów i prostoty połączenia. Osobiście, bardzo cieszę się, że do łask wróciła dębina. Widać również powrót monokolorów, wykorzystuje się coraz więcej stali, ale też materiałów szlachetnych np. mosiądzu czy miedzi. Projekty nowopowstających inwestycji bardzo się od siebie różnią, więc ciężko jednoznacznie stwierdzić co jest, a co nie jest modne. Proponowane są zestawienia od pomarańczowego do szarego, od dębiny do sosny – mamy więc pełną różnorodność.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

ROZMAWIAŁA: Diana Nachiło.

 

 

Wywiad został opublikowany we wrześniowym wydaniu „BIZNES.meble.pl”.

 

 

Chcesz otrzymywać każde wydanie? KUP PRENUMERATĘ
Tagi: wywiad
Podziel się:

Zobacz także

Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Autor:*
Masz konto?
E-mail:
Tytuł:*
Treść:*

Przepisz tekst wpisany w cudzysłowie:
-
Wszystkie nowości w Twojej poczcie. Chcesz wiedzieć wszystko o aktualnych nowościach, promocjach - zapisz się do bezpłatnego newslettera.
Współpraca targowa:
Dołącz do nas!
Polub nas, a otrzymasz codzienną dawkę inspirujących aranżacji,
ciekawych artykułów i korzystnych promocji wprost na swoją tablicę!